10 mniej. Zwolnij.

W kampanii „10 mniej zwolnij” prędkość już nie zabija. Taki wniosek można wyciągnąć ze zmienionego hasła tegorocznej edycji komunikacji Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W zeszłym roku pisałem o tej kampanii i wskazywałem, że problemem jaki zarysowała nie była wcale prędkość ale bezmyślność pieszych i brak odpowiednich odruchów za kierownicą

Tym razem wykonanie jest dużo lepsze. Na drogę wycofuje ciężarówka z drogi podporządkowanej. Kierowca zachowuje się naturalnie tracąc zimną krew i jedyne co robi to wciśnięcie do końca pedału hamulca. Mondeo hamują z ABSem (w odróżnieniu od Skody z zeszłego roku).
Potem przewidywalnie: wolniejsze zatrzymuje się parę centymetrów od przeszkody. Jadące 60 km/h uderza w ciężarówkę, raniąc podróżujących.

kampania-10-km-h-mniej

Fajne, jest to, że hasło kampanii się zmieniło. W zeszłym roku mowa była o „10 mniej ratuje życie. Zwolnij”. W 2014 zostało tylko „10 mniej. Zwolnij!”. Nie ma wciskania kitu, że to prędkość zabija. Po prostu nakłania do wolniejszej jazdy. Tylko i aż tyle.

kampania-10-mniej-zwolnij-edycja-2014

To co mi nie pasuje w tej kampanii to ponownie przedstawiony brak odpowiednich odruchów kierowcy. Przecież jechał drogą z dwoma pasami ruchu. Mógł próbować odbić (nawet pomimo 60 km/h) w bok i ominąć przeszkodę. Mógł dodatkowo zatrąbić i zwiększyć szansę na to, że ciężarówka się zatrzyma. Mógł ale nie miał wyrobionych nawyków. I to mnie boli.

Wróćmy jeszcze do początku. Do historii pokazanej w reklamie. O czym jest? O rodzinie, która wyjeżdża zbyt późno. Pierdoły (zaspanie, pakowanie na ostatnią chwilę, telefon nie w porę), które powodują, że zaczynamy się spieszyć. Zaczynamy nie przejmować się przepisami, ograniczeniami i zaczynamy przesadzać z prędkością. Te małe powody to coś czego nigdy nie pokażą statystyki wypadków drogowych…

PS. A można mówić o ostrożnej (nie wolniejszej!) jeździe w nietypowy sposób jak PZU w akcji #STOPWARIATOM

 


 

O kampanii napisał również:

  • dos

    Lepsza taka kampania niz żadna. Mimo wszystko dobry tekst moze do kogoś prze mowi

  • Witeks

    Mnie bawi w tej reklamie końcowa scena: rodzina wybiega z samochodu i tuli dzieci.

    Przecież każdy wie, że na drodze, w podobnej sytuacji facet z Mondeo wyskoczyłby z mordą na tego w ciężarówce.

    • Wtedy wyglądałoby to jak kolejny filmik z Rosji

  • Ciekawe spostrzeżenia. Swoją drogą akcja ze zmniejszeniem prędkości i tak służy głównie pieszym i rowerzystom. Statystyki pokazują, że ich zderzenie z samochodem przy prędkości większej niż 50km/h to niemal pewna śmierć.

    • Fizyki nie oszukasz.

      Zmniejszenie prędkości służy, tak jak pisałem kiedyś przy okazji relazji ze szkolenia w Bednarach, ogranianiu skutków wypadów: jedziesz wolniej, więcej widzisz, lepiej reagujesz. A nawet jak coś przeoczysz to skutki są mniejsze.

      Zastanowić się jednak warto czy ograniczenia są wszędzie zasadne oraz to czy odpowiadają wszystkim współczesnym samochodom…

      • Dlatego pisze, że to ograniczenie nie służy kierowcom tylko niechronionym uczestnikom ruchu (tj. pieszym i rowerzystom). Jeśli taki delikwent wyskoczy Ci w ostatniej chwili przed maskę i nie będzie czasu na rekcję wówczas Twoja prędkość powyżej 40 km/h oznacza dla niego kalectwo a powyżej 50 to już niemal pewna śmierć. Nie zawsze jest czas na reakcje.

  • Zapraszam również na stronę

    http://www.xn--bezpiecznie-do-i-na-staro-94c18t.pl/

    i udział w dyskusji.