Monthly Archives: Marzec 2021

Czy lepsze jest zawsze wrogiem dobrego? Porównanie Seat Arona vs Skoda Kamiq

Opracowywanie wspólnej platformy dla kilku pojazdów nie jest niczym nowym. Jest to podyktowane m.in. cięciem kosztów. Tego typu praktyki stosowali już m.in. Alfa Romeo, Fiat i Opel. W przypadku jednego koncernu współdzielenie platformy nie jest niczym dziwnym. Tak było w przypadku Fiata Croma i Alfa Romeo 159. Były to samochody o kompletnie różnym charakterze. Z tej samej platformy a nawet z części silników skorzystał też Opel z modelem Vectra. Model niemieckiego producenta miał trafić do jeszcze innej grupy klientów niż włoska konkurencja.

Współdzielenie platformy to chleb powszedni w koncernie Volkswagena. Od lat jedno podwozie wykorzystują m.in. Volkswagen Golf, Seat Leon czy Skoda Octavia. Także w tym przypadku każdy samochód skierowany jest do innego klienta. W ostatnim czasie do salonów sprzedaży trafiły modne crossovery. Zbudowane one zostały na platformie o nazwie MQB-A0. Tak powstały: Seat Arona, Skoda Kamiq oraz Volkswagen T-Cross.

Na przykładzie Seata oraz Skody postanowiliśmy sprawdzić który ze wspomnianych modeli jest będzie lepszym wyborem.

Stylistyka

O gustach się nie dyskutuje. Są osoby, które lubią proste kształty, inni zaś wolą wyrafinowane linie i śmiały design. Dla tej pierwszej grupy Seat będzie zdecydowanie lepszym wyborem. Skromny grill, niezbyt wyszukany kształt reflektorów z przodu i świateł z tyłu oraz delikatne przetłoczenia linii bocznej sprawiają, że ten samochód po prostu nie wyróżnia się z tłumu. Jest jednym z wielu, które spotkamy na ulicach naszych miast. Co innego Skoda. Oczywiście trudno jest bezpośrednio porównywać rywal. Trzeba mieć na uwadze, że do testów trafiła do nas Skoda Kamiq w wyjątkowej wersji Monte Carlo. Seat zaś to średnia wersja wyposażeniowa o nazwie Xcellence.  W przypadku Skody już same reflektory przednie o nietypowym kształcie sprawiają, że ten samochód wyróżnia się z tłumu. Chociaż linia boczna należy do spokojnych i brakuje tu stylistycznych smaczków, to tył pojazdu nadrabia to z nawiązką. Na mnie osobiście najlepsze wrażenie zrobiły klosze lamp w kształcie bumerangu.

Wnętrze

Zarówno Seat jak i Skoda należą do niemieckiego koncernu Volkswagen Group. Niemcy od zawsze kojarzyli się z prostotą i ukierunkowaniem na intuicyjność obsługi.  Nie inaczej jest w przypadku bohaterów tego porównania. W obu samochodach prostota obsługi stawiana jest na pierwszym miejscu. Chociaż według nieoficjalnej hierarchii w grupie to Skoda pełni rolę samochodu dla ludu, to jednak czeska propozycja wydaje się mieć ciut lepsze materiały wykończeniowe. Być może jest to kwestia wersji wyposażeniowej, być może kwestia dodatków, ale w Skodzie czuje się lepiej. Mam wrażenie, że podróżuje samochodem o klasę wyżej niż Seat. Wrażenie to potęgują fenomenalne siedzenia kubełkowe, tapicerka w wesołych barwach i  tzw. wirtualny kokpit (za którym notabene nie przepadam). W Aronie jest smutno, jest bez polotu. Pomijając kwestie tapicerki, prostej deski rozdzielczej czy nawet niezbyt wyszukanego wzoru koła kierownicy, to nawet zestaw zegarów wydaje się być smutny i przejęty z pojazdów co najmniej 5 lat starszych.

Przestrzeni w obu modelach nie brakuje. Zarówno z przodu jak i z tyłu można podróżować całkiem komfortowo. Z uwagi na kubełkowe fotele i panoramiczny dach Skoda wydaje się być ciut ciaśniejsza w środku. Na co dzień różnicy tej tak mocno nie odczujemy Plusem obu modeli jest całkiem spory bagażnik o regularnych kształtach. Pomieści on aż 400 l. Możemy też liczyć na asymetrycznie dzielone oparcie tylnej kanapy.

Wyposażenie i silniki

Nie da się ukryć, że jest to bardzo trudny punkt do opisania. Opisywane samochody różnią się nie tylko po względem wyposażenia ale również pod względem jednostek napędowych. Chociaż oba modele dysponują  identyczną gama silników to do mojej dyspozycji trafiły dwa zupełnie inne jednostki. Seat Arona wyposażony był w trzycylindrowy silnik o pojemności 1,0 l i mocy 115 KM. Całość połączono z manualną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach. Skoda Kamiq zaś korzystała z silnika o pojemności 1,5 l i mocy 150 KM. Tutaj z kolei mieliśmy do dyspozycji skrzynię automatyczną typu DSG. Nie trudno zgadnąć które połączenie sprawiło mi więcej frajdy z jazdy. Trzycylindrowa jednostka, która trafiła pod maskę Seata nie jest złą opcją. Jest całkiem dynamiczna, jest dobrze wyciszona i nie przenosi wibracji na nadwozie. Jej największym mankamentem jest spalanie. Średnie spalanie podczas testu w trybie mieszanym wyniosło aż 7,5 l na 100 km. To zdecydowanie za dużo jak na auto tych gabarytów. Dla porównania Kamiq w identycznych warunkach potrzebował dokładnie 6,5 l benzyny na 100 km.

Pod względem wyposażenia te samochody są też kompletnie różne. Kolejny raz w tym porównaniu Skoda wychodzi na wyraźne prowadzenie. To tu znajdziemy lepiej brzmiący, wyższej klasy system audio, to tu znajdziemy czujniki martwego pola w lusterku czy system automatycznego parkowania. Tak, to tylko dodatki. Sprawiają one jednak, że z pozoru mała Skoda wydaje się jeszcze lepsza, większa i dojrzalsza.

Ceny

Za testowany przeze mnie model Seata Arona w wersji Xcellence przyjdzie nam zapłacić 87.900 złotych (nie licząc promocji). Skoda z mocniejszym silnikiem, automatyczna skrzynią biegów i dużo lepszym wyposażeniem to wydatek rzędu 130.000 zł. Różnica jest kolosalna. Czy mając na uwadze wszystkie argumenty przemawiające za Skoda wybrałbym właśnie model Kamiq przepłacając przeszło 40.000 złotych? Odpowiedź brzmi nie. Nie wybrałbym też testowanego Seat. Wybrałbym rozwiązanie gdzieś po środku. Seat tak, ale poszukałbym wersji z silnikiem o mocy 150 KM i ze skrzynią DSG albo ograniczyłbym moje wymagania względem wyposażenia i poszukał ciut tańszej Skody w podobnym wariancie silnikowym pod maską. Oba testowane modele to dobre samochody. Wydaje mi się, że o wyborze jednego z nich mogą zadecydować szczegóły.

Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek