BMW X3 – GÓRSKI TEST

 

Bulwarówka czy terenówka?

Takie pytanie zadawałem sobie za każdym razem kiedy mijał mnie jakiś wielki SUV. Bo niby wysoki, szeroki, wielkie koła, to pewnie i w terenie elegancko da sobie radę. Jednak potem dostrzegam brak orurowania, felgi minimum 18stki, niski profil opony, czujniki parkowania i piękny lakier na każdym zderzaku. Kobiety mówią: „chcę SUV’a, bo jest duży i bezpieczny, pojedzie po każdej dziurze, nie utknę w żadnej zaspie i będę budziła w nim respekt przed facetami!”. Wiele osób rzuci: „ale wielki, pewnie pali jak smok, musi być cholernie głośny i nigdzie nim nie zaparkuję!”. Z czym się jeszcze kojarzą te potężne auta? Na 100% ma napęd na cztery łapy, a przede wszystkim daje plus 100 punktów do lansu i szacunku na bulwarze w Łebie. I tak dalej, i tak dalej… Mnóstwo stereotypów i pierwszych myśli, które czas w końcu zweryfikować.

bmw_x3_lights

System Comfort Access pozwalający na „bezkluczykowe” odpalenie auta, od razu przypadł mi do gustu. Dzięki niemu testowanie rozpocząłem bez dyndającego breloczka wiszącego przy stacyjce.

bmwx3_interior

W moje dłonie wpadła obszyta skórą kierownica nowego BMW X3 w pakiecie stylistycznym xLine. Wersja całkiem nieźle wyposażona, ze spokojnym, ale wystarczającym do codziennej jazdy silnikiem, którego litraż i rodzaj napędu zdradzały oznaczenie na przednich drzwiach – xDrive20d. Stado 190 koni dość żwawo napędzało ten ważący 1 805 kg dyliżans. Do „setki” wystarcza 8,1 sekundy.

W środku, oprócz pięknej skóry w kolorze Nevada Mokka, czekała na mnie wielofunkcyjna kierownica, automatyczna, 8-stopniowa przekładnia oraz naprawdę zacny system audio, który masował moje plecy tłustym bitem przez całą podróż. Wspominałem już o komforcie podróży? Automatyczna skrzynia, automatyczne światła, automatyczne wycieraczki, bardzo wygodne fotele, tempomat – rozleniwiające gadżety, ale wspaniale ułatwiające życie w codziennym użytkowaniu. Trzy tryby pracy silnika i skrzyni biegów znacznie wpływają na spalanie oraz frajdę z jazdy. Pierwszy tryb ECO PRO kastrował silnik, gasił go na światłach i ospale reagował na wciśnięcie prawej nogi. Wynik spalania ukoiłby zszargane nerwy działaczy Greenpeace, o ile sami nie daliby sobie spokoju z walką o lepszy świat, wyłączając drażniący system Start/Stop. Drugi tryb – Comfort – był całkiem ok do normalnej jazdy, ale po co jeździć w tym trybie skoro jest opcja Sport? Szybka reakcja na gaz i trzymanie silnika na wysokich obrotach dawało sporą frajdę na licznych zakrętach, które napęd 4×4 połykał ze smakiem wypluwając maleńkie kamienie na pobocze spod kół osadzonych na 18 calowych felgach. Średnie spalanie w 95% w trybie Sport bez oszczędzania paliwa? 8,7l/100km. Naprawdę niezły wynik.

bmwx3_interior_1

Zabrałem tego białego rumaka na wycieczkę krajoznawczą. Wyruszyliśmy z Krakowa, przez Żywiec, by spontanicznie objechać Tatry dookoła słowacką stroną i wrócić przez Zakopane do Krakowa. Łącznie ok. 500 kilometrów po ekspresówkach, górskich serpentynach, wiejskich drogach i w korku na Zakopiance. Na szybkich trasach okazało się, że mimo gabarytów tego auta nie było w środku jakoś bardzo głośno. Może skutecznie tłumiłem szum wiatru głośną muzyką, ale w przerwach między piosenkami dobrze wygłuszone wnętrze pozwalało na spokojną rozmowę bez podnoszenia głosu. Gdy była ku temu okazja zjeżdżałem z trasy, żeby opony zaznały trochę błota i nierówności. Na stromych wzniesieniach i dużych przechyłach X3 spokojnie dawało radę. Gęsta, brązowa breja kryjąca leśną drogę również nie powstrzymała tej maszyny przed dotarciem do celu, a komfortowe zawieszenie dbało żebym nie rozbił sobie głowy o boczną szybę podczas jazdy w koleinach po traktorze. Czy to znaczy, że BMW X3 jest terenówką?

bmw_x3_exterior

Pamiętam jak kilka lat temu miałem przyjemność prowadzić starą, terenową Suzuki Grand Vitarę z wyciągarką, reduktorem i pozostałym osprzętem do konkretnej zabawy w terenie. Podczas tego szkolenia wjeżdżałem na wzniesienia po gęstym piachu, które byłyby trudne do osiągnięcia pieszo. Podczas przechyłów widziałem w bocznej szybie runo leśne, a jak się zakopałem, to dopiero w momencie, kiedy koła pozdrawiały ziemię z odległości pół metra. BMW X3 stałoby wtedy obok z podziwem obserwując dokonania starszej koleżanki. To auto nie boi się kolein, dziurawych polskich dróg, czy błota w lesie, ale zdecydowanie nie będzie samochodem wyprawowym lub „służbówką” leśniczego. Jadąc nim, czuje się wysoką jakość i elegancję, która nie lubi skakać po kałużach, dlatego też brakuje pewności siebie w terenie, który mógłby ten kaszmirowy płaszcz zachlapać. Ale umówmy się, tak jak mówi Wikipedia, SUV może, ale nie musi radzić sobie w terenie. Bo nie do tego jest stworzony. Stać go na to. Przez to, z pewnością zaspokoi oczekiwania majętnego dżentelmena dojeżdżającego do swojej willi skrytej we włoskich Alpach, do której dojazd tworzy równiutki asfalt. Bo właśnie to jest Klient na to auto.

bmw_x3_exterior_3

Z salonu BMW wyjedziemy X3 w wersji podstawowej za 169 900 zł. Natomiast „trochę” droższy był testowany przez mnie model doposażony o wspomniane dodatki oraz kilka innych jak np. ogrzewanie foteli przednich, przyciemniane szyby czy reflektory biksenonowe. Tak skonfigurowane X3 wymaga zostawienia w salonie 230 721 zł. Teraz pytanie: czy osoba, która wydaje na samochód równowartość kawalerki w Warszawie będzie jeździła po pustyni, przejeżdżała przez Dunajec wszerz lub wspinała się na kamienistą górę? Raczej szkoda byłoby tych pięknych felg, zalania silnika czy porysowania perłowego lakieru. Ale na pewno ludzie, którzy lubią się pokazać będą zadowoleni. Potwierdzały to zawistne spojrzenia na stacjach benzynowych czy zjeżdżające na „margines” samochody obawiające się charakterystycznych „ringów”.

bmw_x3_rims

Z zewnątrz BMW X3 prezentuje się naprawdę atrakcyjnie. Mocne przetłoczenia i ostre linie, rysują dynamiczną sylwetkę. Robi wrażenie swoimi rozmiarami, ale nie jest jakimś wielkim kolosem, którym nie da się nigdzie zaparkować. Duże lusterka i czujniki parkowania skutecznie podpowiadają o zbliżających się słupkach. A tak naprawdę nie czuć w jeździe wielkości tego auta. Odnosiłem wrażenie poruszania się po prostu odrobinę wyższym kombi.

bmwx3_back

Przez dwa dni kiedy byliśmy razem w trasie, ten elegancki SUV odpowiedział na moje pytania, do czego tak naprawdę służy takie auto. Jak wspomniałem wcześniej, terenowy może być, ale nie musi, a w zasadzie nie czuje takiej potrzeby. Jest bardzo komfortowy, jak na swoje gabaryty oszczędny, ale przede wszystkim dzięki elastycznemu silnikowi, świetnemu układowi kierowniczemu i napędowi 4×4 daje ogromną frajdę z jazdy, którą BMW tak lubi się chwalić. Dlatego to czym jest i gdzie najlepiej pasuje BMW X3, idealnie obrazuje powyższe zdjęcie – to gładki asfalt z widokiem na góry. Brakuje tylko eleganckich restauracji dookoła. I ropy. I drogich hoteli. I bulwaru z eksluzywnymi butikami. I kilku innych, drogich rzeczy.

  • No niestety X3 to tak jak napisałeś samochód raczej przeznaczony do rodzinnych wyjazdów w góry, a nie do jazdy po górach :D

    • …i to raczej małych rodzin:)

      Peter