Być Moto Tatą

Już za kilkanaście dni na świat przyjdzie moja druga córka. Pierwsza ma już 19 miesięcy.

Fotelik Recaro Young Sport HeroSporo czasu upłynęło. A życie mija nie wiadomo kiedy. Prawie dwa lata od narodzin pierwszej córki. Niezliczone zmienione pieluchy. Sporo nocy z obowiązkową pobudką. Wiele spotkań z innymi rodzicami i innymi dziećmi. Dziesiątki pomieszanych zabawek. Setki wypowiedzianych już słów. I pewnie tysiące kroków za małą… No i kilka tysięcy kilometrów!

Żyjąc bowiem na dwa miasta (dla przypomnienia Kraków i Warszawę) w naturalny sposób podróżujemy z dzieckiem. Pierwszą dłuższą trasę zrobiliśmy gdy córa miała 6 tygodni. Można? Można!

Ponieważ w kręgach znajomych mam opinię petrolheada, dla którego 3 000 obrotów to dopiero początek skali, często pytają mnie oni o to czy jeżdżę inaczej z dzieckiem.

 

Jak posiadanie dziecka wpływa na prowadzenie samochodu?

Odpowiedź jest dość jasna. Nie! Z dzieckiem na pokładzie czy bez jeżdżę tak jak zawsze. W głębi jestem przekonany, że najefektywniej jeździ się gdy prowadzenie jest płynne. I do tego dążę jako kierowca.

Oczywiście jest kilka małych zmian jak szczególna troska o minimalizowanie sytuacji gdy przyspieszam i zaraz potem hamuję. Szczególnie w mieście – od świateł do świateł. Ale to nie jest aż taka częsta sytuacja.  Bo czy jeżdżę z dzieckiem czy bez niego staram się działać płynnie ale dynamicznie. Nawet z silnikiem 1.5 można być pierwszym w wyścigu spod świateł, i to bez dużych przeciążeń w środku.

Myślę, że 26 lat (gdy zostawałem ojcem) to był ostatni moment na dojrzenie do jazdy defensywnej. Obecnie, mając 28 wiosen na karku, tylko się w tym upewniam. I to nie dziecko spowodowało, że jeżdżę spokojniej niż powiedzmy 5 lat temu. To zwykła dojrzałość jako człowieka i jako posiadacza prawo jazdy. Dlatego…

Naucz się odpuszczać

Bo to zauważyłe, że zmieniło się po narodzinach córki to umiejętność odpuszczania… Częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Ma to zastosowanie głównie w trasie. Odpuszczam wyprzedzanie, gdy wiem, że ktoś czai się od dłuższej chwili za mną i może chce „łyknąć” pierwszy mnie i kolejne samochody naraz. Odpuszczam wyprzedzenie samochodów gdy nie mam pewności i dobrej widoczności na kilkaset metrów. Gdybym jechał sam wychyliłbym się śmielej i próbował. Z dzieckiem na pokładzie odpuszczam,

Zdecydowanie bardziej jestem też wyczulony teraz na innych na drodze. Nie mówię, że wcześniej nie obserwowałem zachowań pozostałych kierowców, ale jest to teraz zintensyfikowane. Bo o ile za siebie mogę ręczyć i dać gwarancję, że staram się jak najlepiej mogę, to nie wiem kim jest osoba po drugiej stronie. Dlatego w sytuacjach gdy nie  wiem jak zareaguje drugi kierowca zachowuję dystans. Z góry zakładam, że może popełnić błąd. Nie jadę pierwszy. Odpuszczam:)

 

Uzbrajam się w cierpliwość i nie prowokuję sytuacji niebezpiecznych. Nawet jeżeli mam 90% pewności, że jest OK to czekam na te 100%.

 

Ile mnie to kosztuje? Kilka minut więcej za kółkiem.  A jako Moto Tata jestem jakiś taki spokojniejszy o nas w trasie.

jazda we mgle

  • Trzymam kciuki za pomyślność akcji. U mnie podróże z córką i żoną najczęściej oznaczają tylną kanapę :P mam nadzieję, że mała odziedziczy zdolności do prowadzenia pojazdów po mamusi, bo jak się nie daj Boże wda w babcie (obie) to koniec świata ;)
    PS. Jak się sprawuje fotelik 9-36 ? Powoli muszę się rozglądać za jakimś powyżej 18kg i nie do końca wiem w co celować dlatego pytam.

    • 9-36 wydawał mi się najrozsądniejszy na długi czas. Z Recaro jestem zadowolony chociaż nie ma ISOFIX. Taka nisza, że praktycznie nie ma 9-36 z isofixem.

      Moim zdaniem jeżeli masz już fotelik do 18kg to lepiej szukać fotelika 15-36. Tak szeroki zakres jest uzasadniony jeżeli kupujesz fotelik na długi czas dla dziecka.

  • Brother

    Kierowco! Jeśli wozisz dziecko w samochodzie i masz oznaczenie z tyłu typu: Dziecko w aucie! to mi widząc to automatycznie odchodzi potrzeba pierdolnięcia w tył twojego wozu co zazwyczaj czynię gdy takiej informacji o dziecku nie ma. Mam nadzieję kierowco, że zrozumiałeś o czym mówię.
    Gratuluję Peter kolejnego dzieciaka. 500+ jest Twoje ;).
    BTW Apel był ogólny bo niezmiernie mnie dziwią takie naklejki.

    • Dzięki za gratki!

      W sumie kwestia naklejek / przywieszek to super temat na wpis. Wrócę niedługo z komentarzem bo wierzę, że one są potrzebne.