Classic Moto Show 2015 Kraków – relacja

…czyli zdjęcia i opis ze spotkania z niezwykłymi klasykami.

Wakacje spowodowały, że na chwilę zapomniałem o wszystkich premierach, wystawach i targach motoryzacyjnych. Tak oto w błogiej nieświadomości przewijałem newsfeed Facebooka, gdy dzięki wpisowi Piotra Frankowskiego, dopadła mnie informacja, że w Krakowie od piątku do niedzieli trwa Classic Moto Show.

Nigdy na tej imprezie nie byłem, a to już bodaj 4 edycja. Dlatego ponieważ akurat przebywam w grodzie Kraka, to postanowiłem wpaść na chwilę pooglądać klasyczne samochody!

I było warto! Bo serce rośnie na widok tych pielęgnowanych samochodów.

Praktycznie każda dekada jest godnie reprezentowana przez wybranych przedstawicieli. Głównie z rynków amerykańskich i europejskich. Można tylko narzekać, że samochody są ustawione tak ciasno, że często trudno złapać je dobrze w kadrze. Z drugiej strony to efekt tego, że jest ich aż tyle!

A pojawiło się też kilka perełek z bardzo wczesnych etapów tworzenia się motoryzacji. Samochody, które niedługo będą miały 100 lat!

  

W powietrzu unosi się charakterystyczny zapach samochodów z innych epok. To zapach smaru, oleju, benzyny wymieszany z gumą opon i skórą siedzeń. Niepowtarzalny fetysz zapachowy.

I te detale. Klamki, anteny i przełączniki. Drewniane lub prawdziwie skórzane kierownice oraz chromowane korbki do szyb. Wreszcie moje ulubione zegary, które wyglądają jak małe dzieła sztuki.

  

Są też dostępne niezliczone ilości modeli w skali dla kolekcjonerów. Nie ukrywam, że zapragnąłem mieć mini wersję mojej Barchetty (która, swoją drogą w oryginalnym zamyśle miała być pomarańczowa). Chyba czas zbierać do skarbonki:)

    
 

Wracając do targów… Prawdą jest, że w dużej mierze wielbiciele starych samochodów – Ci, którzy je restaurują i dbają o nie – zatrzymali się jakby w epokach swoich samochodów. Przysłuchując się mimowolnie ich rozmów nie trudno wychwycić kult dla starej szkoły budowania samochodów i mimowolne narzekanie, że dziś to już nie to samo. Tak samo łatwo też trafić na psztymuclowe rozmowy dotyczącego tego, że dany model do roku X był tylko w takiej wersji nadwozia, albo litanię zrozumiałych tylko w wąskim gronie oznaczeń danych marek. I to nie jest złe! To po prostu ich świat, do którego możecie na chwilę wskoczyć.

Przed wami dwie do trzech godzin gapienia się na samochody i zanurzenia w minionych epokach. Warto!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja Was zapraszam na oficjalną stronę na Facebooku oraz do odwiedzenia targów na żywo – trwają do niedzieli (20.09.2015).

                      

  • Misiek

    Byłem i faktycznie warto

  • MariaAvaria

    Fajnie było wczoraj

  • pieklonakolach

    Po dzisiejszej wizycie mam jednak niedosyt. Może zbyt wiele się spodziewałem, mimo wszystko warto poświęcić chwilę żeby poobcować z motoryzacją minionych dekad.

    • Za mało samochodów czy za mało opisane?

      • pieklonakolach

        Chodziło mi o imprezę, nie o wpis :)
        Chciałbym kiedyś zobaczyć w Krakowie imprezę zorganizowaną jak Techno Classica w Essen. Po czymś takim człowiek ma wysoko zawieszoną poprzeczkę z oczekiwaniami.

        • O to pytałem:) Faktycznie jak się ma porównanie z inną imprezą to potem może być niedosyt.

          Mimo wszystko bliskość samochodów w Krakowie chyba była bardziej namacalna?

          • pieklonakolach

            Oczywiście w tym momencie nie ma co wybrzydzać. Jak już pisałem u Miśka brakowało mi jednak przestrzeni (nawet nie tylko pod kątem zdjęć, ale zwykłego oglądania), czasem chciałbym obejrzeć swobodnie auto z każdej strony, odejść na jakąś odległość, a tutaj nie zawsze było to możliwe. Przestrzeń to jednak luksus na który organizatorzy najwidoczniej nie mogli sobie tutaj pozwolić. Nie wiem jakie warunki (formalne i finansowe) musiałyby zostać spełnione, żeby zamknąć całą ulicę i tam wystawiać auta, może jednak warto się nad tym zastanowić na przyszłość.

  • Pingback: Classic Moto Show 2015 |()