Czasu jest zawsze za mało

Dobrze zarządzam czasem i  nie chcę być tutaj fałszywie skromy. Po prostu robię więcej niż inni w moim otoczeniu, korzystając z tej samej liczby godzin podczas doby.

Moje życie to takie cztery przeplatające się strefy. Rodzinna, w której spędzam czas z żoną, córką (i niedługo kolejną). Biznesowa – ta związana z reklamą i mediami, której poświęcam czas w typowym „nine to five”. Duchowa – poświęcona własnemu rozwojowi ale też religii. Motoryzacyjna, której poświęciłem w dużej części Moto Soul.

W tym wszystkim pozostaje jeszcze czas na zakupy, odwiedziny znajomych, posprzątanie domu, wyskoczenie na piwo, przeczytanie informacji ze świata, fryzjera i sen. Czyli całkiem sporo. I nie narzekam, że naokoło dzieje się za dużo. Po prostu ogarniam co się dzieje.

Ale uczestniczenie w takiej ilości rzeczy po prostu powoduje, że trzeba się zmierzyć z ograniczeniami. Doby nie da się rozciągnąć. A chcąc robić dużo trzeba wybierać. W takiej sytuacji czas jest towarem deficytowym i jest go zawsze za mało

To wszystko co robimy zaczyna być kwestią wyborów. Te decyzje mogą być Ci narzucone (nie pozwól na to) „bo wypada coś zrobić”, „bo termin goni”, bo ktoś planuje za Ciebie. Ale równie dobrze tych wyborów możesz dokonywać sam lub sama. Spędzasz czas z rodziną albo pracujesz po godzinach. Jesteś z dziećmi albo jeździsz samochodem po mieście. Robisz co postanowiłeś albo odpalasz serial.

Ale i tutaj jest pułapka. Bo łącząc wiele aktywności będziesz coraz lepszy w organizacji siebie. Lepiej zarządzisz swoim czasem. Ale nigdy nie zaspokoisz głodu. Głodu tego żeby zrealizować wszystko co chcesz. Dlatego pogódź się z tym i zacznij dokonywać… dobrych wyborów. Takich, które powodują, że długofalowo jesteś szczęśliwszy. Takich, które pozwolą realizować się w rolach jaki sobie wybrałeś. Dla mnie są to następujące role: ojciec rodziny, marketingowiec, odkrywca wiedzy i bloger. One zawsze będą ważniejsze niż pozostałe rzeczy. Bo one mnie cieszą na 100%. I

Dlatego wymagaj od siebie bycie coraz lepszym i bardziej zorganizowanym. Najgorsze w tym jest to, że pozostaje głód:) Bo dobra organizacja pomaga ale nie produkuje więcej czasu. Robisz to co zaplanowałeś i robisz to efektywniej. Ale zawsze pozostanie niedosyt.

 

Ale taki niedosyt jest dobry bo nie pozwala się rozleniwić. Karm się nim. Nieh napędza Cię chęć robienia więcej i lepiej.

Pozostań głodnym!

  • Jest takie mądre powiedzenie – kto stoi w miejscu ten się cofa – i to chyba idealnie puentuje ten wpis.