Czy Ty też odziedziczyłeś ignorancję w spadku?

Większość moich znajomych nie umie i nie wie, że można sięgnąć po jakaś wiedzę z zakresu dbania o samochód. Po prostu ma samochód i… Dba o ten samochód.

A może im się tylko wydaje, że robią dobrze?

Też byłem taki. Myślałem, że utrzymanie ukochanych czterech kółek w dobrym stanie to kwestia pojechania na myjnię lub własnoręcznego sięgnięcia po gąbkę i wiadro. A tymczasem okazało się, że byłem w błędzie.

Wiecie co różni czyste auto od dobrze utrzymanego? Detale. Brak rys pod słońce, odtłuszczone szyby, brak zacieków, doczyszczone felgi, ciemne plastiki i błyszczące opony.

Cupra 290 ST

Niestety wszyscy otrzymaliśmy spadek w postaci ignorancji wiedzy na temat tego jak czyścić samochód. Nie ma kultury dbania o samochody. Bo przecież to przedmioty użytkowe. Bo przecież jest umyty więc czego chcieć więcej. Bo przecież to nic trudnego…

Najgorzej gdy widzi się osoby z przysłowiowym Ludwikiem, które czyszczą samochód. Owszem osiągają swój cel bo nie ma brudu. Ale ile piachu po drodze porysowało lakier. Czy pozostała jakakolwiek warstwa wosku, która nada głębię koloru i ułatwi kolejne czyszczenie? Czemu nawet nie pomyślą aby zabezpieczyć ten efekt i łatwiej czyścić w przyszłości (można jak ja podejść do tego profesjonalnie w studiu detailingowym ale można przecież też samodzielnie z odpowiednimi środkami)? Czemu nie zainwestować chwili czasu i nauczyć się jak to robić? Bo jesteśmy ignorantami!

Wyrastaliśmy oglądający naszych dziadków i ojców, którzy mieli gąbki, szczotki i stare wiadro. I sami robimy tam samo. Woda, szampon i  zadowolenie z siebie bo przecież nie pojechaliśmy na myjnię automatyczną przy najbliższej stacji. Tymczasem sami szkodzimy lakierowi na samochodzie tak samo jak stara myjnia gdy robimy to nieprawidłowo.

Co zatem możemy robić? Oglądanie YouTube, czytanie for internetowych i podpytywanie innych (jak Fancy Detailers, które pracowało nad moją Cuprą). Można pytać również mnie. Trochę już poświęciłem na to czasu i będę również na Moto Soul dzielił się swoimi radami. Co ciekawe im bardziej zgłębiamy temat tym okazuje się, że dążenie do perfekcyjnego stanu samochodu jest sporej grupy osób. A moim zdaniem warto zatrzymać się gdzieś w pół drogi. Zminimalizować niszczenie samochodu ale nie popaść w paranoję poprawiania w nieskończoność.

kropelkowanie

Samochody mają się dobrze gdy są czyste i faktycznie, aż miło się nimi wtedy jeździ. Niewiele trzeba aby nabyć podstawowe informacje o tym jak czyścić auto. Nie trzeba wpadać od razu w skrajne podejście. Stan bardzo dobry i powtarzalny wydaje się tutaj być bardziej odpowiedni. Bo to faktycznie nic trudnego… Jeżeli wiemy jak myć auto i będziemy mieć na stanie kilka akcesoriów to Wasz podjazd zawsze będzie ozdobiony czystym i pięknym samochodem.

Czego się zatem wystrzegać i jak prawidłowo myć auto? O tym innym razem!
Chcesz być na bieżąco? Zapis się na newsletter!

  • quiros

    Samochod jest dla ludzi, nie oni dla niego, wiec jest to zrozumiale nieco, ze a zanidebane.
    Problem polega rowniez na tym, ze polskie drogi nie sa czyszcone rownie czesto jak ich zachodnie odpowiedniki, wiec i trudniej jst utrzymac porzadek na naszych wozach :)

    • Jest dla ludzi ale nie mamy wiedzy co robić i czego NIE ROBIĆ żeby fajny stan utrzymać jak najdłuzej.

      ….

      Czystość dróg – fakt że to duży problem. Zwłaszcza jak popada wszystko osiada na samochodzie.

  • automat

    Czy dbałeś tak o auto które miałeś wcześniej tak jak o tą nówkę sztukę? O nowe lub prawie nowe dba się inaczej (zazwyczaj) niż o piętnastoletniego golfa. Ludzie są różni jedni dbają inni nie. Jedni traktują auto jako środek do przemieszczania się inni pasjonują się samochodem. Jedni spędzają godziny zajmując się wyglądem, myciem dopieszczaniem, inni siedzą usmarowani i dłubią w silniku, ożywiają zepsute rozkładając skrzynie biegów i wymieniając samodzielnie panewki a po ciężkiej robocie gdy silnik budzi się do życia są zadowoleni z własnej pracy nie mniej jak przy odbieraniu auta z mycia detalingowego. Gdy już nasze społeczeństwo dojdzie do poziomu zamożności np niemców to też będziemy bardziej dbać a auta starsze niż 10 lat pojadą na wschód ;).

    • Kurde nie gloryfikujmy już tych sąsiadów zza zachodniej granicy ;) Też partolą dbanie auta:)

      Natomiast ja akurat dbałem o wszystkie moje samochody (Barchettę, Pandę, Almerę, Cuprę). I dbam wciąż.

      Ale widzę po sobie, że sporo błędów popełniałem przy nich. Dopiero ostatnie 2 lata to rozwój mojej wiedzy z zakresu detailingu. Kontakt z Łukaszem z Fancy Detaliers (www.fancydetailers.pl) też mi pomógł bo to też spojrzenie osoby, która jest praktykiem.

      • automat

        Lepiej się wzorować na tych z zachodniej strony niż tych ze wschodniej ;).

        Powiem Ci więcej, by zajmować się samochodem na tip top i nie tylko wyglądem ale tez mechaniką osprzętem itp ale także poprawianiem własnych zdolności jako kierowcy to trzeba sporo czasu i wiedzy. I wtedy widać jakie w tych zakresach popełniało się błędy. Jeśli ktoś nie siedzi w branży to jest ciężko…

  • Maciej Mj

    Czytam wstęp, czekam na rozwinięcie i… koniec. “O tym innym razem”…

    • automat

      To prawie jak w filmie “Pasażerowie” tylko tam nie będzie kolejnej części… megawqrw.

  • Chcesz mieć super wyglądające auto oddaj je do porządnej myjni gdzie ci umyją, wywoskują i wysprzątają

  • Zależy kto ma jakie podejście do samochodu. Dla kogoś kto uważa że samochód ma “tylko jeździć” dbanie o wygląd wizualny samochód nie ma znaczenia. Ale nie rozumiem takiej ignorancji u pasjonatów samochodów. Choć dawno nie spotkałam się w takim podejściem. Ale to może kwestia pracy (detailing) i środowiska. Tylko istnieje takie ryzyko że jak zaczniesz interesować się jak prawidłowo dbać o samochód to wpadniesz na dobre. I potem zaczyna ci brakować miejsca na te wszystkie kosmetyki do auta :D