Forza Italia 2016

Cieszę się, że po roku przerwy Forza Italia jest znowu z nami. Poprzednie edycje (relacje z 20132014) to była świetna okazja do spędzenia czasu przy włoskiej motoryzacji. Tej do której ja osobiście czuję miętę:)

W tym roku, tym razem w Dworze Many, udało się ponownie spotkać w gronie miłośników włoszczyzny. W nastroju piknikowym. Bez “napinki” i sztywnej organizacji.  A jednak z ogromną ilością stylu i radości. Tak po włosku:)

Swoją drogą cieszy mnie fakt, że po raz pierwszy tak dużo było Fiatów Barchetta, który przecież posiadam. Niech ich właściciele pięknie inspirują innych do posiadania samochodu bez dachu!

Oczywiście imprezę zdominowała kochana graciarnia ze znaczkami Alfy Romeo i Fiata. Natomiast miłośnicy egzotyków też mogli nacieszyć się kilkoma perełkami i nowościami. Gwiazdą dnia była jednak Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio, która pozamiatała wszystko i zgarniając 100% uwagi zebranych.

Strasznie pozytywnie czuję się po Forzy. Nie inaczej jest w tym roku. Potrzebuję czasem napatrzeć się na piękne rzeczy. I chociaż nie uważam, że mój Seat jest brzydki, to jednak dobrze było się naładować najpiękniejszymi formami w motoryzacji:)

Chłopaki- oby do zobaczenia za rok! Zapraszam na garść zdjęć!

 

PS. A ja przypominam, że trwa KONKURS związany z #ForzaItaliaPL2016 – szczegóły w tym wpisie.