Forza Italia 2018

10 lat Forza Italia. Podsumowane chyba najbardziej urokliwym zlotem jaki można sobie wyobrazić. I wcale nie chodzi o to, że można zobaczyć unikalne samochody (chociaż można) czy zobaczyć ich najwięcej (chociaż można).

Chodzi o ludzi, którzy tworzą atmosferę.

To, że będąc częścią społeczności miłośników (nie właścicieli!) włoskiej motoryzacji jest takie miejsce, które wykiełkowało od lokalnych spotkań, po największe wydarzenie tego typu, które odwiedzam regularnie. A jest to zasługa właśnie ludzi. Bo nie ma nic milszego niż bycie zaczepianym o samochód, którym przyjechałeś właśnie bo każdego interesuje co jest pod maską, jak zrobiony jest wydech, jaka jest jego historia.

Nie ma nic milszego niż chodzenie i spotykanie znajomych sprzed lat. Bo oni wciąż lgną do Forza Italia.

Nie ma nic milszego, że można jechać z dzieciakami na taki zlot i po prostu widzieć je bawiących się na placu zabaw, otoczone samochodami włoskiej produkcji. Czyli pięknymi samochodami. Niezależnie czy ich wartość to kilka czy kilkaset tysięcy złotych.

Dobrze być na Forza Italia. Uzależniająco dobrze.

Zatem nie pozostaje mi nic innego niż powiedzieć (oby) proroczo „do zobaczenia za rok!„.

 

PS. Album, który podsumowuje te 10 lat jest MEGA! Zwłaszcza gdy łezka kręci się w oku na myśl, że dołożyło się jakąś mikro cegiełkę do tego i jest się na nim uwiecznionym.

PS2. Zobacz jak to wyglądało w latach poprzednich: 2013, 2014, 2016 i 2017.

PS3. Dzięki dla PGD za użyczenie Alfy Romeo Giulia, którą dużo przyjemniej niż moim hiszpańskim dziełem motoryzacji. Przepiękny i świetny pod wieloma względami samochód. Recenzja niedługo!

               Forza Italia 2018