3 grzechy główne na cmentarzach

Nie jest źle. Można powiedzieć, że na drogach w ostatnich 3 dniach obserwowałem mniej nerwowych sytuacji niż w świąteczne dni w poprzednich latach. Na 270 przejechanych kilometrów, 8 cmentarzy nie zanotowałem więcej bezmyślnych kierowców niż w normalne dni. Oczywiście to, że podróżujący mieli aż trzy dni wolne na odwiedzenie grobów spowodowało, że ruch na trasach rozłożył się i w większości miejsc nie było korków czy zbyt dużego natężenia samochodów.

Może z tego powodu zwróciłem uwagę na trzy inne rzeczy, które utrudniały poruszanie się samochodem wokoło cmentarzy.

Grzech 1.
Ślepota
tłum-ludzi-wszystkich-swietych

Grzech dotyczy głównie pieszych, którzy idą… A raczej defiladują z wieńcami, siatami ze zniczami i kwiatami. Nie zwracają uwagi na innych (co nie jest niezwykłe gdy przed oczami masz gałęzie iglaków) oraz na zaparkowane samochody (obijając torby o karoserie).

Dodatkowo idąc główną drogą wydaje im się, że są pojazdami uprzywilejowanymi. W efekcie maszerują przed samochodami nie zwracając uwagę na to, że mogą przejść na chodnik. Chociaż na chodniku…

Grzech 2.
Zajmowanie miejsc parkingowych przez stragany
stragany-parking-wszystkich-swietych
Chodnikowy i parkingowy przegląd zniczy i kwiatów. Nieco dalej słodycze. Rozumiem, że takie dni to dla wielu handlujących szansa na niezły zarobek. Jednak deficyt miejsc pod cmentarzami wpływa na to, że każde jedno jest tego dnia na wagę złota. A stragany mogłyby stać nieco dalej lub przy bramach – tak aby nie zajmować miejsc gdzie można zostawić samochód. Zresztą w zajmowaniu miejsc parkingowych najwięcej mają na sumieniu inni kierowcy…

Grzech 3.
Parkowanie na dwóch miejscach
parkowanie-wszystkich-swietych-karny-kutas
Sytuacja podobna do poprzedniej. Przypadłość głównie na wiejskich i podmiejskich cmentarzach, gdzie ludzie nie są przyzwyczajeni do dbania o miejsca parkingowe. Delikwenci ci parkują na zasadzie – widzę miejsce więc parkuję. Brakuje tutaj zastanowienia się czy takie miejsce parkingowe nie nadawałoby się dla dwóch kierowców. W efekcie wzdłuż dróg prowadzących do cmentarzy mijam dziesiątki miejsc, gdzie można by się zmieścić gdyby było zostawione 20 cm więcej.

Wszystkie te elementy mają wspólny mianownik – egoizm. Nie myślimy o innych. Jako piesi o kierujących. Jako sprzedawcy o odwiedzających. Jako kierowcy o innych kierowcach.

Czas zwrócić wszystkim uwagę na ten problem. Na przyszły rok przygotuję… karne znicze :)

  • Po pierwszym akapicie myślałem, że wypunktujesz błędy kierowców, a tu taka niespodzianka. Ale muszę przyznać Ci rację, Większość osób w te dni to osoby starsze i to głównie u nich widać takie zachowanie jakoby oni mogli wszystko a reszta nic. Niestety tego nie zmienisz i trzeba będzie z tym żyć. :(

  • Oj o fakt w tym dniu świat staje do góry nogami. Parkingi zapchana straganami z piernikami, ludzie chodzą po ulicy jak po łące na oczach policjanta który siedzi w radiowozie i ma to w du.. oraz ten masowy pokaz mody nad grobami bliskich (ale czy na pewno bliskich). Totalny zdziczenie.

  • E tam artykul trochę wyssany z palca:) Święto było wieęc wiadomo ze na cmentarzach jest gwarno i parno. Tu psychologia tlumu się kłania z parkowaniem roznie bywa, jeden zaparkuje krzywo bo wyladowac towar, zaraz obok niego staje juz ktos na dluzej ale przybiera taka pozycję jaką podyktował pierwszy i już masz parking zapchany na dzien caly:) Odnosnie pieszych to wydawać by sie moglo ze zgodnie zpolskim prawem pieszy jest pojazdem uprzywilejowanym:)

  • Pingback: smslån ränta()