Gymkhana, czyli 6 twarzy Kena Blocka

Gymkhana – ta nazwa jeszcze 5 lata temu nikomu praktycznie nic nie mówiła. Dziś jest synonimem Kena Blocka – kierowcy rajdowego. Pomimo tłumu hejterów, którzy wskazują za każdym razem, że jest to tylko zlepek różnych ujęć, to nie można odmówić całości oryginalności oraz efektowności.
Ostatnio Gymkhana wyświetliła mi się w polecanych filmach na YouTube  w związku z „Bogusiem w M3”. Okazało się to dla mnie świetnym pretekstem do powrotu do początku jego kariery w sieci i zobaczenia jak ewoluowały popisy za kierownicą Subaru, a później Forda.
Popatrzcie też jak zmieniała się sylwetka kierowcy… bo czy tylko ja mam wrażenie, że Ken Block przybrał parę kilogramów?

 

Gymkhana 1

Nazwa: Gymkhana testing and practice
Partner: DC Shoes
Samochód: Subaru Impreza

Pierwsza, rewolucyjna odsłona. Gdyby nie zatytułowałby go jako Gymkhana, pewnie wszyscy mówilibyśmy do dziś „efektowna jazda samochodem”. Pomysł zdefiniował na nowo efektowne nagrania i na zawsze na piedestale panowania nad samochodem postawiła rajdowca z Ameryki Północnej. Ken Block = Gymkhana.

Po jakości nagrania i wykorzystanych efektach widać, że to inna epoka. Jeszcze jest to czas jazdy Subary, kamery nie są ostre jak żyleta i więcej tutaj jazdy samochodem niż otoczki. Część pierwsza jest inna niż to co widzimy w kolejnych odsłonach. Ta jest w 101% skupiona na efektowej jeździe. Definicja Gymkhany w obrazach.

 

Gymkhana 2

Nazwa: Gymkhana Two Project The Infomercial!
Partner:DC Shoes
Samochód: Subaru Impreza WRX STI, 2009, 566 KM

Powrót Gymkhany był pójściem o krok dalej: zrealizowania wszystkich pomysłów, które pewnie przez fundusze, nie mogły znaleźć się w pierwszej części. Podtytułem kontynuacji powinno być „slow-motion”. Rozbryzgujące się piłeczki z wodą, pękające świetlówki czy rozbijanie piłeczki trzymanej przez manekina. Do tego jazda na krawędzi brzegu przystani portowej, odrobina paintballa i wybuchy pirotechniczne. Nie może się nie podobać.

 

Gymkhana 2.1

Ken Block & Rob Dyrdek

Jest to krótki filmik, który nieco parodiuje dotychczasowe nagrania. Mamy Barbie na skuterze oraz synchroniczną jazdę Kena z Robem Dyrdekiem. Miły przerywnik pośród nagrań.

 

Gymkhana 3 (part 1)

To tylko teledysk (tak, też byłem zaskoczony bo chyba nigdy wcześniej na niego nie trafiłem), który zawiera „elementy” Gymkhany. Po raz pierwszy mamy przedstawiony nowy samochód Forda Fiesty. Jednak dopiero pełna zabawa i popis to 2. część tego nagrania… Czas zatem na:

 

Gymkhana 3 (part 2)

Nazwa: Ultimate Playground l’autodrome
Partner: DC Shoes
Samochód:Ford Fiesta, 2011; 660 KM; 0-60 mph in 1.9

Miejscem rozgrywania był specjalny autodrom do testowania samochodów, zlokalizowany we Francji. Jazda po takim obiekcie jest de facto tylko pretekstem do popełnienia serii obrotów o 360 stopni w trakcie jazdy, całość kończąc usmażeniem opon aż do gołych felg. Nie mogło również zabraknąć Segwaya. Szkoda, że ta odsłona przeszła nieco bez echa.

 

Gymkhana 4

Nazwa: The Hollywood Megamercial
Partner: DC Shoes
Samochód: Ford Fiesta, 2011,

Wysoko zawieszona poprzeczka przez poprzednie filmy spowodowała, że twórcy Gymkhany musieli sięgnąć po efekty specjalne. Skala pomysłu jest godna miejsca kręcenia czyli Hollywood. Ilość nawiązań do klasyki kina jest proporcjonalna do ilości ujęć, które powodują, że uśmiech nie schodzi nam z ust (Segway z rakietowym king-kongiem, przebijanie ścian samochodem czy strącana drabina z gorylem). Będąc konsekwentnym w zwiększaniu rozmachu twórcy do kręcenia scena zaprzęgli tym razem aż 5 wózków widłowych. Pomiędzy nimi Ken Block „chodzi poślizgami” niczym łyżwiarze po tafli lodowiska. Z tą różnicą, że każdy ślad pozostaje podkręslony smugą z bieżnikiem. W efekcie po ogromnej ilości powtórzeń scen, asfalt jest czarny od opon.

Ta odsłona Gymkhany jest przegięta i przaśna. Na szczęście jest to zabieg celowy i twórcy nie popadli w śmieszność. Good job!

 

Gymkhana 5

Nazwa: Ultimate_Urban_Playground
Partner: DC Shoes
Samochód: Ford Fiesta; 2012 r; 650 km; 0-60 mph in 1.8

Po mega „efekciarskiej” odsłonie, przyszedł czas aby sięgnąć po klasykę. „Iconic city” – San Francisco, to próba zmierzenia się miastem zapamiętamym z filmu Bullit . To też najbardziej „skoczna” część Gymkhany. Ken lata w powietrzu na wprost… i bokiem (5:50)! Zaproszony gość specjalny Travis Pastrana, stje się tylko pretekstem do wykonania kilku bączków więcej.

Ten film też wprowadził nową jakość do serii Gymkhana. Połączył najlepsze elementy poprzednich odsłon: zaskoczenie, które towarzyszyło oglądaniu pierwszej odsłony; zwolnienia, tak mocno wyeksponowane w drugiej części i wysoką jakość obrazu z Hollywood.

Nagranie kończy się sceną palenia gumy na barce pływającej u brzegów miasta. Wokoło ruch miejski, na wodzie unosi się barka z szalonym Fordem Fiestą. W tle muzyka zespołu Styx. Według mnie to zdecydowanie najlepszy moment wszystkich filmów. To również esencja radości z jazdy samochodem uwypuklona niesamowitymi zdjęciami.

Gymkhana 6

Nazwa: The Ultimate Grid Obstacle Course
Partner: Need For Speed
Samochód: Ford Fiesta ST RX43-LB, 2013, 0-60 mph in 1.8

W tym przypadku mamy specjalnie zaaranżowany tor złożony ze specjalnie przygotowanych kontenerów – otwartych do przejazdu przez środek i driftem. Tym razem ofiarami bączków padły dwa Lamborghini oraz „policjanci” na Segwayach – wszystko w stylistyce znanej gry NFS. Do tego odbijanie piłeczek w trakcie driftu, przejazdy pod koparkami podniesionymi na łyżkach (identyczne, które mogliście widzieć w wykonaniu Focusów RS podczas Top Gear Live) i jazda wkoło przemieszczającej się najeżonej kolcami kuli do wyburzeń (czyżby inspiracja Miley Cyrus?). Kolejna dobra odsłona!

Gymkhana-best-moment

 

Gymkhana 7

/update/

Nazwa: Wild in the streets of Los Angeles 
Partner: Need For Speed
Samochód: custom build Ford Mustang 1965

Niezwykle efektowny samochód, ujęcia i sceneria. Los Angeles wygląda jak dosłownie wyjęte z gry komputerowej. Opustoszałem ulicze zapełnia głównie ryk silnika i zdzieranych opon. Nie jest to moja ulubiona odsłona, ale nie można jej odmówić klasy!


 

Gymkhana na stałe wpisała się w krajobraz świata motoryzacji. Ken Block odczarował to odległe kluturowo słowo i wpisał w słowniki każdego petrolheada. Jednocześnie stała się ona powodem nakręcenia innych szalonych projektów Kena. Czerpią one garściami z oryginalnych filmów dodając nowe efekty, nową technologię i innych partnerów reklamowych. Zbierzemy je w osobnym wpisie.

PS. Oczywiście jeżeli pojawią się kolejne części Gymkhany spodziewajcie się aktualizacji wpisu. Update: już wpadła część 7.!
PS2. Pozostałe popisy Kena Blocka zbiorę w osobnym wpisie.

 

3 thoughts on “Gymkhana, czyli 6 twarzy Kena Blocka

  1. drifting-team-underground pisze:

    ogarnia chlopak!

    ale roznica jest jakosci miedzy nagraniami.

  2. SmartDriver pisze:

    Benzyna we krwi!

  3. motosoul.pl pisze:

    …a ślady opon na asfalcie :)

Leave a Comment

Your email address will not be published.