Ikol – ostateczny sprawdzian

Wszystko co dobre szybko się kończy. Dlatego z nieukrywanym żalem, kilka dni temu, usłyszałem ostatni SMS powiadamiający mnie, że mój Nissan ruszył w trasę.

IKOL

ikol-test-efektyPodobne wiadomości dostawałem przez ostatnie kilka tygodni. Codziennie. Niezależnie od tego kto był za kierownicą. IKOLzawsze informował mnie o ruchu pojazdu. Przyzwyczaiłem się do tego tam mocno, że teraz gdy odpalam samochód, mam wrażenie, że coś jest nie tak bo nie dostałem SMS.

Za mną prawie 1400 kilometrów, podczas których moduł nadawał moją pozycję przez 43 godziny. Nigdy nie tracąc przy tym sygnału! Po takiej ilości kilometrów byłem już w stanie wydać ostateczny werdykt w sprawie testowanego lokalizatora.

W pierwszej zapowiedzi testu wspominałem, że są dwie kwestie, które chciałem przetestować szczególnie. Pierwsza to próba wykorzystania IKOLa jako narzędzia, które może pomóc w przypadku kradzieży. Faktycznie z tej roli wywiązuje się poprawnie bo jeżeli ktoś zabierze Wasz samochód to możecie sprawdzić położenie lokalizatora. No i oczywiście powiadomienia SMS lub mailowe, które otrzymujesz zawsze gdy samochód ruszy.

Więcej! Tak jak pisałem wcześniej można odciąć zapłon zdalnieDziała. Sprawdziłem to na własnej skórze gdy postanowiłem się unieruchomić na parkingu. Oczywiście jest to tylko dodatkowa forma zabezpieczenia samochodu (bo przecież wyspecjalizowana ekipa złodziei może zagłuszyć sygnał).

Ale jednak to pozwala spać spokojniej.

W przypadku przygotowywanie ewidencji przejazdów mamy osobny panel, który pozwala na usunięcie tras prywatnych, dodanie najczęstszych adresów (do identyfikowania Klientów), dopisania celu podróży i kierowcy. Sporo opcji, które pozwalają stosunkowo szybko (w porównaniu do klasycznego uzupełniania ewidencji) załatwić tą część pracy przedsiębiorcy. Mankamentem jest to, że nie można wyeksportować pliku na przykład do Excela. Wszystko trzeba zmienić w panelu.

Aplikacja do przygotowywania ewidencji..  ...i ewidencja w formie PDFa,

Jest to jednak zrozumiałe, bo z poziomu aplikacji wygenerować można na koniec pdf, który można zanieść prosto do księgowych.

Demontaż

O ile instalacji urządzenia nie była moim udziałem, tak demontaż pozwolił porozmawiać z ludźmi, którzy instalują moduły w samochodach. Ciężki kawałek chleba! W końcu każdy samochód jest nieco inny i wymaga poznania jego budowy. Tym bardziej, że pojawiają się coraz nowsze samochody, w tym elektryki.

Muszę powiedzieć, że chylę głowę za to jak sprytnie zamontowali moduł odcięcia zapłony w Toyocie Prius! Niestety nie mogę zdradzić jak ale po usłyszeniu tej historii śmiało polecam montażystów IKOLa!

 

Cały demontaż zajął (razem z super  miłą dyskusją) mniej niż 50 minut. Moduł znajdował się pomiędzy kolumną kierowniczą, a środkowym nawiewem. Szansa na zobaczenie do z zewnątrz była praktyczne zerowa. Zdecydowanie osoba postronna nie ma szans zobaczyć tak łatwo, że samochód jest monitorowany. I o to chodziło!:)

Czy warto inwestować w IKOL?

Jest to jeden z najciekawszych usługodawców w zakresie monitoringu pojazdów. Jeżeli potrzebujesz prywatnie lub firmowo namierzać swoje samochody lub unieco ułatwić sobie przygotowywanie ewidencji pojazdów to… zdecydowanie IKOL warto rozważyć!

Zawsze można się do czegoś przyczepić. Albo do braku aplikacji na urządzenia mobilne. Albo do nieco archaicznego wyglądu (chociaż to kwestia bardzo osobistej oceny). Albo do braku pomiaru, krótkich przejazdów (o czym pisałem ostatnio).

Ale wszystkie te elementy są wynikiem decyzji twórców i są przemyślane lub w trakcie opracowywania udoskonaleń. To pokazuje, że twórcy bardzo mocno żyją produktem i on ewoluuje z dnia na dzień! W niedalekiej przyszłosci będzie wdrożony nowy layout wybranych elementów aplikacji. To doskonałe świadectwo na to, że produkt jest rozwijany, i że wciąż dopasowuje się do użytkownika.

Dlatego też nie mogę mieć zastrzeżeń do IKOLa. Dostarczył mi 110% tego co obiecywał. Dlatego też z czystym sercem mogę go polecić innym szukającym podobnych rozwiązań!

Na koniec słowa podziękowania dla zespołu marketingowego IKOL. Współpraca na linii marka-bloger była wzorowa. Miałem nie tylko swobodę w tym co napiszę i jak to opiszę ale mogłem też liczyć na ich dostępność z każdym pytaniem w trakcie testów. Możecie być wzorcem dla innych akcji!

 

PS. Pewnie komuś przyszło na myśl zapytać dlaczego nie zostałem z IKOLem, pomimo tego, że jestem zadowolony z niego. Dwa powody. Samochód wykorzystuję firmowo w dość ograniczony sposób więc (na chwilę obecną) nie potrzebuję automatycznie przygotowywanych ewidencji. Drugi powód jest bardziej prozaiczny. Nie wiem ile Almera zostanie jeszcze ze mną.

 


Zobacz też:


 

 

  • Rozwiązanie rzeczywiście warte rozważenia chociażby z uwagi na to, że po prostu się sprawdziło.

    • Jak masz do przygotowania co miesiąc ewidencję to jest to super duże ułatwienie!

  • Marius

    Demontaż bez zniszczenia plastiku się udał?

    • zupełnie bez problemu! Zresztą jak sobie pooglądałem sprzęt to wiem, że nic złego nie miało prawa się stać. Nie wiedziałem nawet, że są takie narzędzia tylko do zdejmowania plastików:)