Impregnacja dachu kabrio (2/2)

Za oknami już ciepło. Dlatego kto jeszcze nie wyjął swojego cabrio z garażu powinien jak najszybciej ruszać po kluczyki. Dobra pogoda nie będzie nam jednak towarzyszyć zawsze dlatego trzeba być przygotowanym na bardziej pochmurną aurę. Dlatego impregnacja dachu jest kluczowa, a dziś pokażę Wam efekty mojego eksperymentu z zeszłego roku. Jak zapewne widzieliście w poprzednim wpisie, na dach z Sonnenlandu nałożyłem cztery konkurencyjne środki do impregnacji.

Efekty były dość mocno zróżnicowane. Pierwsze różnice było widać praktycznie zaraz po aplikacji środków. Odczekałem jednak 24 godziny w celu oceny.

Wszystkie poniższe oceny zostały zanotowane w okresie od 1 do 3 tygodni od impregnacji.

Na sucho

Na kolejny dzień dach pięknie wysechł i można było dokonać oceny. Zaczynając od strony kierowcy…

Meguiar’s nie pozostawił po sobie najmniejszego śladu. Gdybym nie korzystał z niego osobiście mógłbym się założyć, że nic nie było robione z dachem. Żadnych śladów, zacieków czy zmian w tkaninie. Wszystko wygląda jak nowy dach.

303 Fabric Guard to środek, który podczas nakładania uwydatniał się białą barwą i migdałowym zapachem. Zapach, po bardzo bliskim zbliżeniu do tkaniny dalej się unosił. Ulotnił się dopiero po kilku dniach. Sama tkanina wydawała się być w normalnym stanie, ale przykładając do niej palec czuć było, że zostawia na ręce minimalnie tłuste ślady. Ślady byłyby pewnie niezauważalne gdyby nie porównanie z innymi środkami. Sam efekt zniknął po kilkunastu dniach w różnej pogodzie. Nie miało to późniejszego wpływu na trwałość impregnacji

Ceramic Pro Textile to jedyny środek, który nadał tkaninie głębszego o kilka tonów koloru. Jednocześnie nie wiązało się to z żadnymi tłustymi śladami przy dotyku. Po prostu materiał wchłonął środek i uwydatniło to jego kolor. Wizualnie Ceramic Pro Textile wygrywa!

Miało to jednak efekt uboczny. Kolejne kilkanaście tygodni jeździłem z dachem z przesuniętym „irokezem” kolorystycznym na dachu. Różnice między poszczególnymi środkami były widoczne z bliska ale wciąż pozostawały na tyle drobne, że zauważały je tylko osoby, którym opowiadałem o tym. W przypadku jednak Ceramic Pro efekt był widoczny z daleka. Nie polecam stosowania różnych środków równolegle jeżeli nie chcecie mieć takiego śmiesznego efektu. Pamiętajcie, zrobiłem to za was:)

Sonax w teście na sucho wypadł bardzo dobrze. Obawiałem się, że nakładanie pianki ręcznie spowoduje, że gdzieś mogę nałożyć jej za dużo i zmieni to barwę materiału. Nic takiego się nie stało. Materiał równomiernie pochłonął Sonaxa.

Impregnaty po wyschnięciu (czas od impregnacji 24h)

Impregnaty po wyschnięciu (czas od impregnacji 24h)

Impregnaty po wyschnięciu, wyraźna różnica w kolorach

Impregnaty po wyschnięciu, wyraźna różnica w kolorach

 

Na mokro

To kluczowa część tego testu. Jak pamiętacie, zależało mi na ładnym efekcie „kropelkowania” wody na dachu. Oczywiście kwestia dobrej impregnacji była kluczowa ale sam materiał, przez ścisły splot ma bardzo dobre właściwości nieprzepuszczające wody, a wszystkie środki tylko ten efekt mogły wzmocnić. Dlatego element wizualny jest tutaj bardzo ważny.

Jak oceniam kropelkowanie poszczególnych środków?

Porównanie efektów kropelkowania, zainscenizowany opad

Porównanie efektów kropelkowania, zainscenizowany opad

 

Przy lekkich opadach (lub przy zainscenizowanym opadzie) wszystkie środki wypadły bardzo dobrze. Pojawiają się mniejsze (Meguiar’s) lub większe (303) kropeki, pięknie korespondujące z lakierem nadwozia.

Porównanie efektów kropelkowania, prawdziwe opady 15 minut

Porównanie efektów kropelkowania, prawdziwe opady 15 minut

Porównanie efektów kropelkowania, prawdziwe opady 15 minut

Porównanie efektów kropelkowania

 

Różnica robi się dopiero przy intensywniejszym deszczu.

Nie ma co się oszukiwać. Ulewa trwająca kilkadziesiąt minut pokazuje prawdziwe oblicze impregnatów i materiału. W przypadku produktu Meguiar’s już po paru minutach, z połaci pokrytej ładnymi kropelkami, dach przeistacza się w równomiernie nasiąkniętą płachtę. Pojedyczne krople jeszcze występują przez chwilę ale znikają bardzo szybko.
Przy Meguiar’s wystąpiła tez różnica w zależności od powierzchni. Nad głową materiał nabierał wilgoci szybciej, Za kierowcą, tam gdzie dach opada w kierunku nadwozia, krople utrzymywały się dłużej.

Textil Pro w przypadku obfitych opadów praktycznie od razu powoduje, że materiał nabiera wilgoci. Krople pojawiają sie i spływają strużkami tylko przez kilka chwil. Co ważne przy tym środku jest największa różnica (i to widać doskonale na zdjęciach) pomiędzy małym i dużym deszczem. Przy małych opadach wygląda genialnie i nie chłonie nic. Wystarczy jednak dłuższa chwila nieprzerwanego deszczu i efekt szybko znika.

303 z Sunbrella przez kilkanaście minut utrzymują efekt kropelkowania. Zmienia się on jednak w czasie. Początkowe niewielkie krople z każdą mijającą chwilą łączą się w coraz większe i większe, dochodząc do stanu małych kałuż. Takie nagromadzenie wody powoduje, że bardzo łatwo spływają z dachu. Po dopiero ponad 45 minutach dach, jak w poprzednich przypadkach, nabiera wilgoci.

Sonax soft top przez najdłuższy czas powoduje kropelkowanie wody. Efekt utrzymuje się bardzo długo – nawet powyżej kilku godzin. Oczywiście im intensywniejsze opady tym szybciej dach docelowo nabiera wilgoci ale kropelki są widoczne do samego końca. Rewelacja w porównaniu do pozostałych środków.

Porównanie efektów kropelkowania, prawdziwe opady 1h

Porównanie efektów kropelkowania, prawdziwe opady 1h

 

Po deszczu

Ostatni element jaki poddałem ocenie to szybkość schnięcia dachu po deszczu. Pierwotnie nie myślałem, że różne środki mogą mieć na to wpływ, jednak okazało się, że różnice są dość drastyczne.

Meguiar’sCeramic Pro Textile wysychały najszybciej. Materiał co prawda najszybciej w tych preparatach pochłaniał wodę ale najszybciej też ją oddawały.

303 oraz Sonax robiły to wolniej. Według mnie związane jest to z wielkością kropel jakie tworzyły się na dachu. W przypadku Sonaxa były one mniejsze i dach mógł szybciej wysychać, w przypadku 303 duża powierzchnia powodowała najdłuższy okres wysychania materiału.

Różnice w wysychaniu poszczególnych środków

Różnice w wysychaniu poszczególnych środków

 

Ciekawostka. W krótkiej trasie, przy średnim deszczu 3 z 4 środków pozwoliły na pełne wysuszenie w trasie. Pęd powietrza zdecydowanie tutaj pomaga. Jedynym, który po dojechaniu na miejsce był jeszcze odrobinę wilgotny okazał się 303.

Werdykt

Jeżeli zależy Ci na nadaniu głębokiej barwy i odświeżeniu wizualnie dachu – wybierz Ceramic Pro Textile. Wypada zdecydowanie najlepiej pod tym względem.

Jeżeli zależy Ci na zaimpregnowaniu dachu oraz materiałowych elementów środka np dywaników (genialny efekt w zimie!), wybierz 303 Fabric Guard z Sunbrella. Jest największą butelką, aplikacja jest szybka i sprawna oraz przyjemna dla nosa (oczywiście jeżeli lubisz migdały).

Jeżeli jednak szukasz środka, który nada najładniejszy wygląd w trakcie deszczu oraz zapewni długie tygodnie dobrej impregnacji , zdecyduj się na produkt Sonax. Z niego jestem najbardziej zadowolony.

Impregnacja cabrio - efekt po deszczu trwającym ponad godzinę

Impregnacja cabrio – efekt po deszczu trwającym godzinę, to zdjęcie chyba mówi wszystko:)

 

Tyle z oceny działania środków do impregnacji dachu. W osobnym wpisie pokażę Wam jak wyglądał dach po ponad miesiącu od impregnacji oraz jak pozbyłem się różnic w kolorze.

  • marek i jego bmw ;)

    Super porównanie – rzetelnie. Już wiem co kupić. Przy okazji… Nie szkodaCi było dachu do testów?

    • Skąd. Zresztą dach jest w porządku – nie wpłynęło to na niego negatywnie. Osobno pokażę zdjęcia po pełnej impregnacji dwoma środkami (najpierw aby wyrównać kolor, potem aby osiągnąć ładne kropelkowanie).

  • wosz

    nie lepiej było dać do specjalisty od detailingu?

  • VoxDog

    Witam. Dzięki za przekonujące testy i opis. Jako świeży mercedesowicz clk 230 z dachem chłonącym – póki co :) – wodę jak gąbka, zapałałem uczuciem do Sonaxa ;) Czy ten środek jest do dostania w Polsce? Po kilku minutach guglowania na stronach PL – nic. Znalazłem dopiero na niemieckim ebay-u. A Ty gdzie się zaopatrujesz, Peter? Dobrego dnia. Filip

    • moto soul

      Sporo jest tego na Allegro (sprawdziłem przed sekundą i jest 28 różnych ofert).

      Ja akurat robiłem duże zakupy na autokosmetyki.pl i dorzucałem do koszyka.

      • VoxDog

        Sonax do impregnacji dotarł :) A czym najpierw myjesz/pierzesz dach – jaki środek polecasz?

        • VoxDog
          • moto soul

            Ja myłem zwykłym szamponem samochodowym (bez wosku). Chyba K2 ale nie dam sobie ręki uciąć bo sporo mam tego na półce;)

            Jeżeli to stosunkowo nowy dach to nie ma chyba sensu inwestować w specjalny środek – w końcu dach jeszcze nie nasiąkł brudem.

          • VoxDog

            Auto było wcześniej garażowane, ja się dopiero za garażem rozglądam :) Póki co plandeka. Po kilku dniach deszczu dach suchy, ale jakieś zacieki jednak spod „wodoodpornej/wodoszczelnej” ;) plandeki wyzierają. Poza tym chcę zaimpregnować dach, bo pije wodę i ślycznych kropelek ni ma. Jawi mi się, że lepiej nie impregnować zacieków, nawet małych, tylko czysty dach, prawda?

          • moto soul

            W takim razie porządne czyszczenie to zdecydowanie dobre podejście!

            Daj znać jak poradził sobie ten środek

  • Dafik

    Witam, posiadam E36 cabrio i niestety obecnie woda wsiaka jak w gabke mam pytanie czy mge zastosowac na poczatek Sonax a za kilka dni Ceramic Pro Textile dla nadania koloru ?

  • KGalik

    Sprawdzałem w praktyce trzy środki, trochę bardziej niszowe i tak:
    Środek NanoAuto(dot)pl – w praktyce chronił około miesiąca, może do dwóch, bez ekscesów. Przy większym deszczu dach był i tak mokry. 55zł/250ml trochę przegięcie…
    Opisywany w tekście Sonax – chronił dłużej, bo do trzech miesięcy (też kwestia tego, że był nałożony na lato, w większości suche, więc się nie zmywał tak szybko), rzeczywiście ładne krople na dachu, ale tak jak jego poprzednik, przy większym deszczu zwyczajnie wymiękał + dach długo wysychał. No i zabójcza cena (na stacji kasują u mnie 70zł za opakowanie tego specyfiku)

    No i absolutny hit, coś nie od cabrio, ale do cabrio:
    Środek do impregnacji namiotów – Nikwax Tent&Gear Solarproof, paskudny przy nakładaniu (mokrą szmatkę, która służy do nakładania raczej wyrzucimy do kosza), ale absolutny hit sezonu.
    Nałożony w okresie jesiennym, przetrwał jesień, zimę, wiosnę (auto nie garażowane) i… właśnie dobiega końca lato, a środek nadal odczuwalny na dachu.
    Może i kropelki nie są tak cudne, ale dach nie przemaka nazbyt szybko, a co ciekawe schnie w tempie ekspresowym – wystarczy krótka runda z prędkością ~60km/h i daszek jest suchy.
    Ogromny plus za zmiękczenie tkaniny (Sonnenland), dzięki czemu zimą lód czy śnieg nie był straszny (gdy tylko topniał od grzania wnętrza spływał z dachu i dach był suchutki :) ). I plus także za ochronę latem – dach nie blaknie, mimo, że dosyć często auto stoi w słońcu.
    Ale żeby nie było kolorowo:
    -środek ma dziwny zapach (trochę „kwaśny”, potem już nie czuć)
    -dach szybciej zbiera kurz – jest pokryty czymś a’la wosk
    Poza tym bije wszystko inne ceną (w granicach 50zł/500ml-starczyło na dwie warstwy) i trwałością – nadal jest na aucie, mimo, że dach katuje myjką ciśnieniową i szczotką.

    Ale się rozpisałem… :)

    • Mini recenzja w komentarzu! LIKE!

      U mnie też jest Sonnenland i impregnaty trzymają! Dlatego zastanawiam się czy to kwestia tego, że Twój jest wystawiony bardziej na działanie warunków atmosferycznych czy kwestia tego, że nie był na przykład impregnowany jako nowy, a dopiero po jakimś czasie?

  • Martyna Misiaszek

    A co powiecie o oryginalnym środku do impregnacji od audi?