Umiesz rozmawiać o alkoholu?

Jedziesz samochodem i nagle znów w radio rozlega się dźwięk reklamy.  Muzyka, zabawne historyjki i hasło „Każdy sposób jest dobry, żeby powstrzymać osobę pod wpływem alkoholu przed prowadzeniem samochodu”.

Nie widzieliście lub nie słyszeliście? Wątpię. Nowa kampania Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest kupiona z bardzo dużą intensywnością. W efekcie, zamiast zwyczajowego wpuszczenia jej jednym uchem i wypuszczenia drugim, zwróciłą moją uwagę.

O kampaniach pisałem już kilkukrotnie (na przykład tu, tu, tu i tu). Kreacja jest zawsze kluczowa. Albo stoi za nią rewelacyjny koncept i promowanie odpowiednich postaw albo kiwa groźnie palcem w kierunku niesfornych kierowców.

„Alkohol i kluczyki? Wykluczone!”

Przekaz kampanii jest prosty i popieram go w 100%. Wsiadanie za kółko po alkoholu to słaby pomysł i wierzę w to, że nikt kto czyta Moto Soul nie będzie z tym polemizował.

I powie w odpowiedniej chwili „STOP„.
Jeżeli będzie trzeba to rzuci odpowiednio mocne „weź się kurwa ogarnij„.
A w ostateczności walnie potencjalnego zabójcę.

Bo prowadzenie samochodu po alkoholu to nie zabawa. To proszenie się o skrócenie życia swojego i innych. Przypominam jak sam testowałem wirtualnie jazdę przy rosnącej ilości alkoholu we krwi.

„Każdy sposób jest dobry, żeby powstrzymać osobę pod wpływem alkoholu przed prowadzeniem samochodu”. To prawda. Tylko, że w tym wszystkim zapomnieliśmy, że najważniejsze to…

ROZMAWIAĆ!

Przecież zamrażanie kluczyków, wieszanie ich na drzewie, dawanie psu do pilnowania czy wysyłanie po sznurku do sąsiadki to zabawa. Robienie sobie jaj ze znajomych. Nie uciekajmy się zatem do udawania, że nie wiemy co się stało z kluczykami do samochodu. To nie jest nic wstydliwego, że nie godzimy się aby ktoś wsiadał do samochodu „po kielichu”.

Chodzi o coś poważnego. O zmianę nastawienia drugiej osoby. Tej, która właśnie lekceważy otoczenie i jest przekonana, że panuje nad toną stali. Zabawa w chowanego nic nie zmienia.

prowadzenie-po-alkoholu

Dlatego osobiście zachęcam Was do tego, że w momencie gdy ktoś będzie próbował wracać samochodem z imprezy to go zatrzymajcie i przemówcie mu do rozsądku. Zamówcie taksówkę.

Bo tylko rozmawiając możecie zmienić jego nastawienie.

  • Romek

    Rozmowy dają radę do inteligentnych. Do wieśniaków trzeba sztachety

    • Wciąż lepsze niż udawanie, że nie powiesiło się kluczyków na drzewie :)

  • Z doświadczenia wiem, że nie warto sobie strzępić języka na przemówienia o rozsądku, zagrożeniu, możliwości zabicia kogoś i wyrzutach sumienia. Lepiej sprawdza się opowieść o rozwaleniu drogich bryk, narobieniu szkód i regresji ze strony ubezpieczyciela OC. Z jakichś powodów wizja długów do końca życia jakoś bardziej trafia do ludzi, niż zabójstwo innej osoby…

  • Po prostu są za niskie kary jakby zwiększyli czterokrotnie może by coś pomogło