O kupowaniu w sieci…

Czy wiecie, że e-commerce w Polsce w ostatnich latach umocnił się w Polsce*? Sklepy internetowe wyrastają jak grzyby po deszczu i co najważniejsze nie konkurują tylko ceną ale również jakością obsługi. Fajnie czyta się o tym w raportach, ogląda prelekcje na konferencjach i materiały w sieci. Tyle, że najlepiej sprawdzić czy faktycznie tak jest w praktyce.

W sieci kupuję regularnie – nie ma praktycznie miesiąca aby nie przyszła do mnie przynajmniej jedna paczka z zakupami. Są okresy zwiększonej aktywności gdy potrafi przyjść po 4-5 przesyłek w miesiącu, a potem skromna jedna wysyłka w kolejnym miesiącu. Akurat za mną kilka tygodni zwiększonej intensywności zakupów w sieci i chciałem się podzielić trzema z nich.

3 produkty. 3 sklepy. 1 klient czyli ja:)

Sytuacja 1.

zakupy-oponeoO tym, że kupiłem ostatnio opony zimowe można było przeczytać w poprzednim wpisie. Nie wspomniałem jednak Wam jak dobrze czułem się obsłużony.
Bo widzicie, oponeo do perfekcji opanowało proces sprzedaży. W momencie gdy już wybierzesz model (i znów przypomnę moje podejście, że trzeba po prostu podjać w miarę dobrą decyzję), proces przebiega błyskawicznie. Podsumowanie zamówienia, w momencie gdy przechodzisz do płatności już dostajesz SMS o realizacji i stałe śledzenie procesu przesyłki. Po zamówieniu wieczorem w poniedziałek, w środę opony były już w garażu czekając na montaż.

Sytuacja 2.

Razem z żoną uwielbiamy grać w gry planszowe. W związku z tym czasem zakupy-3xkudajemy się na konwenty gier i testujemy różnego rodzaju nieznane nam tytuły. Jakieś 2 lata temu na krakowskiej Gralicji wpadła nam do rąk gra Metro (gra roku z 2000 r.) i od razu nas zauroczyła. Prosta mechanika, wciaga nawet niewprawnych graczy i powoduje dużo interakcji między zawodnikami. Tyle, że nie było żadnych egzemplarzy do zakupu od dłuższego czasu.
Przypadkiem wyszperane na allegro. Okazuje się, że jeden ze sklepów z grami, wcześniej nam zupełnie nieznany (3xk.pl), ma kilka egzemplarzy. Szybka decyzja – kupujemy. Na dodatek idą święta więc dodatkowo postanawiamy zrobić sobie prezent w postaci dwóch dodatków do Carcassone. Zamówienie jeszcze przed południem. Wysyłka tego samego dnia.
Na drugi dzień przesyłka jest u nas. Znów mega szybko i sprawnie. Mimo tego, że nie znałem sklepu wcześniej i jego marka nie jest tak popularna jak Dragonus czy Rebel, dali sobie świetnie radę!

Sytuacja 3.

zakupy-merlin-plDla żony postanowiłem zakupić kilka płyt. Idą święta, znacie ten klimat:) Mam ogromny sentyment do srebrnego krążka, dlatego mając do wyboru MP3 lub płytę najczęściej sięgam po nagranie w formie CD, które trafia na półkę lub do samochodu, a jednocześnie kopia trafia do iPoda.
Duży, rozpoznawalny brand merlin.pl. Szybko wybieram podstawowe tytuły, ale nachodzi mnie jeszcze ochota aby  poszperać. W efekcie kończę z 7 płytami i najnowszym Kodeksem Drogowym (pomyślałem, że warto go w końcu przestudiować szczegółowo).
Procedura standardowa: podsumowanie koszyka, płatność online, potwierdzenie na maila. Dzień: sobota
I potem długo, długo nic. W nocy ze środy na czwartek dostałem maila z informacją o kłopotach z realizacją zamówienia. Jeden z produktów okazuje się być niedostępny. Mogę zrezygnować z zamówienia lub zgodzić się na wysyłkę bez jednego produktu.
Teraz pytanie czy to normalne, że poinformowanie Klienta, że jego zamówienie nie może dojść do skutku trwa 5 dni (w tym 3 robocze)? Tym razem markowy sklep okazał się być po prostu zbyt wolny w stosunku do realiów, w których działają inni.

2014 rok, Internet w Polsce jest polem bitwy o Klientów. Każdy twierdzi, że dba o Klienta najlepiej. Tymczasem życie weryfikuje, że jeszcze sporo jest do zrobienia.
To trochę jak z markami samochodów. Każdy twierdzi, że dla mają najlepszą obsługę i Klientowi przychylą nieba. Ale na końcu okazuje się, że samochód testowy jest akurat używany przez kierownika salonu bo pojechał po dzieci (autentyk z mojego doświadczenia, akcja działa się w Warszawie).

 

Ponieważ wpis ten nie traktuje bezpośrednio o motoryzacji dajcie znać co sądzicie o poruszaniu na Moto Soul innych tematów. Coraz częściej planuję zamieszczać materiały nie tylko związane bezpośrednio z samochodami, dlatego potraktujcie go jako preludium nowych treści i piszcie czy się podoba!

 

 

* raport „Kupuję w Internecie 2014”, kupujewinternecie.info.pl

  • Milk_Shaker

    Część sklepów po prostu jest zastała bo kiedys była mocna. Część się stara walcząc o rynek. A inni po prostu nadają tempo zmian.

    Finalnie konsument wygrywa. A na razie po prostu czasem trzeba przecierpieć

  • Gustav

    Oponeo jest szybkie jak zło. Aż creepy jest ten SMS w momencie jak tylko zaklikasz płać

    • Pełna inwigilacja w tym przypadku jest pożądana:)

  • dużo kupuje w sieci i co sklep to inne doświadczenia, ale nic nie pobije rekordu z angielskiego sklepu z częściami samochodowymi (do Mini ;)) –
    11 godzin i wszystko było na miejscu!

    • Chciałbym… Życzyłbym sobie żeby takie coś było normą.

  • Każdy ma swoje doświadczenia co do zakupów przez internet. Moje akurat nie są zbyt pozytywne, ale to też zależy od sytuacji.

  • misiu

    czy warto kupowac opony zimowe przez internet? mam nowa yaris od maja i musze wreszie kupic opony!

  • Problem z dużymi sklepami jest taki, że powiększanie kadry nie jest wprost proporcjonalne ze zwiększaniem się ilości zamówień. Wynika to głównie z niesłusznego nacisku na cięcie kosztów.

  • triops

    w tym roku wszystkie prezenty świąreczne ogarnęłam w sieci: od książek (niektóre tylko tam dostępne), przez kosmetyki, zabawki dla dzieciaków po dywaniki do yarisa dla mojej mamy. bez kolejek i bez stresu,

  • Robert Banaś

    Ja się cieszę, że są te wszystkie sklepy internetowe. Kiedyś kupowałem na portalu aukcyjnym i to co się działo potem to jakaś tragedia. Przesyłki po 3 tygodniach, albo czasami wogóle towar nie dochodził…

    Pozdrwiam
    R.B
    bekamar.com.pl