Więcej klocków = więcej radości

LEGO nigdy dość! Dlatego mania zbierania mini kolekcji Ferrari, we współpracy z Shellem ma ciąg dalszy.Ostatnim razem pochwaliłem się moimi zbiorami polybagów (tak, ostatnio dowiedziałem się, że tak się to nazywa) z modelami samochodów z Maranello. Ponieważ była to tylko część z dostępnej kolekcji, postanowiłem iść za ciosem, i przy okazji każdego kolejnego tankowania, nabywałem brakujące części z obecnego zestawu.

W ten sposób moja kolekcja zawiera już wszystkie dostępne samochody (nie licząc cysterny, która chyba zresztą została dołączona na siłę bo nie znajduje się na żadnych ze zdjęć z zestawu, tylko jest dokładana jako osobna fotografia) oraz dwa elementy wyposażenia toru czyli stację Shell, linię startu i podium.

Ostatni samochód to model z Formuły 1 z sezonu 2013. Pierwowzór był napędzany silnikiem V8, stąd oznaczenie F138, gdzie 13 to nawiązanie do sezonu, a ósemka to oczywiście liczba cylindrów. W porównaniu do innych modeli z serii nie zawiera on tak dużej liczby unikalnych elementów – myślę głównie o nadwoziu, które w przypadku wcześniej opisywanych samochodów, było stworzone ze specjalnie przygotowanych klocków. W tym przypadku, fan LEGO,  z dostępnych w swoich innych zestawach klocków, z pewnością jest w stanie złożyć w 90% podobny model. Nie jest to zarzut. Po prostu bardziej doceniam pozostałe samochody – one są bardzo unikatowe i choćby dlatego cieszę się z ich posiadania.

 Lego_shell_ferrari_klocki

Stacja Shell jest połączeniem stacji do tankowania i mini warsztatu. Mnogość drobnych elementów cieszy, a dodatkowa figurka naukowca jest miłym urozmaiceniem na półce. Samochody mieszczą się do środka, więc mamy pełną kompatybilność. Przyczepiłbym się jedynie do dorzuconych naklejek, z których napis „Pista di Fiorano” do umieszczenia na fladze, jest tylko jeden. W efekcie dobrze wygląda tylko gdy patrzy się na niego od przodu.

  
Ostatni zestaw to start/meta oraz podium. Mamy zatem dwa w jednym! Podium robi największe wrażenie – niby proste klocki, składające się na kilka stopni i ścianę z tyłu. Mimo to, herb z koniem Ferrari na czarnym tle, oraz szachownica z białych i czarnych klocków powodują, że ktoś miał bardzo dobry pomysł na zestaw.
Sama linia startu i mety to element wąski. Oczywiście to tylko zabawka, ale faktycznie przez środek może przejechać tylko jeden samochodzik.

Lego_shell_ferrari_klocki

Dodatkowo dorzucana figurka inżyniera fajnie współgra z całością. Niestety i tutaj widać oszczędność naklejek. Szachownica na fladze, którą może trzymać figurka,  jest znowu tylko z jednej strony. Do zdjęć i postawienia na honorowym miejscu w domu wystarczy. Ale jako dziecko czułbym rozczarowanie, że flaga nie jest dwustronna.


 

Reasumując LEGO wypuściło bardzo fajne zestawy, które warto zebrać niezależnie od tego czy macie dzieciaki. Składanie klocków to zawsze fajna zabawa – może nawet większa jak się jest dorosłym:)

Traktowałbym jednak samochody jako rozdzielne od elementów nawiązujących do F1 (czyli trzema zestawami opisywanymi dzisiaj).  Popatrzyłem również na zdjęcia z poprzedniej edycji akcji, w 2013 roku. Modele wtedy były po prostu mniej efektownie zrobione. Dlatego póki jest jeszcze czas –  doradzam, że warto kupić przynajmniej jeden zestaw.

Tak po prostu. Dla zabawy:)

Lego_shell_ferrari_klocki_6

Leave a Comment

Your email address will not be published.