Magnetyzer – test ostateczny

Skoro już przejechałem ponad 10 000 kilometrów z magnetyzerem na pokładzie, to chyba wiem o nim wszystko. Pewnie z tego powodu tak trudno było mi w końcu napisać ten tekst. Mam bowiem ambiwalentne odczucia.

maksorZ jednej strony czuję, że to był świetny czas i współpraca z Maksor to jeden z fajniejszych gadżetów do samochodu. Przekładał się na lepszą kulturę pracy silnika i przyspieszenie od 0-100 (co udowodnię poniżej).

Z drugiej strony nie są to zmiany spektakularne (pamiętajmy też, że nikt takich nie obiecywał). Wszystkie zmiany pracy silnika są na tyle subtelne, że wiem o nich tylko ja jako jeden z głównych użytkowników (na spółkę z żoną). Przyspieszenie zaś jest zauważalne znów tylko odrobinę.

Natomiast polubiłem te zmiany na tyle, że uważam magnetyzer za coś co polepszyło działanie samochodu!

Dlatego też cieszę się, bo samochód jeździ lepiej. Natomiast wciąż czuję niedosyt bo to po prostu nigdy nie był mocny silnik i magnetyzer tego nie zmieni.

Jak magnetyzer przekłada się na przyspieszenie?

pomiar prędkosci aplikacja android

Subiektywna ocena tego, że samochód jeździ lepiej nie była wystarczająca. Potrzebowałem umocowania w liczbach.

Ponieważ przed montażem Maksora przygotowałem test aplikacji do pomiaru przyspieszenia od 0 do 100 km/h, to miałem dobry punkt odniesienia. Również tym razem samochód został przygotowany do testów w taki sam sposób: te same opony, paliwo z tej samej marki stacji, pełen bak i jedna osoba towarzysząca podczas testu.

Oryginalny test dotyczył przyspieszenia do setki ze startu zatrzymanego oraz przyspieszenia od 80 do 120 km/h na biegu 4. i 5.

Jesteście ciekawi jak wyszło? No to porównajmy! Podaję wynik w sekundach, zmierzony za pomocą aplikacji Car Performance

 

Przyspieszenie od 0-100 km/h

Było: 13,49

Jest: 13,479

 

Przyspieszenie od 80 do 120 km/h – 4. bieg

Było: 17,49

Jest: 15,458

 

Przyspieszenie od 80 do 120 km/h – 5. bieg

Było: 22,526

Jest: 21,493

 

Do każdej próby podchodziłem minimum 4. razy i podaję najlepszy zmierzony wynik. Natomiast różnice między udanymi pomiarami nie były duże i sięgały maksymalnie 0,5 sekundy więcej.

Myślę, że liczby przemówiły i nie wymagają dodatkowego opisu.

 

Czy warto kupować i montować magnetyzer?

przyspieszenie samochodu test

Ja powoli żegnam się z magnetyzerem Maksor w Almerze. Tak samo jak z samą Almerą.

Doszedłem do miejsca, w którym wiem, że aby cieszyć się jazdą jak kiedyś nie mogę poprawiać przeciętnego silnika. Potrzebuję drastycznej zmiany – stąd decyzja o zmianie samochodu.

Jeżeli jednak dobrze Wam z samochodem, który macie obecnie to zdecydowanie warto rozważyć montaż magnetyzera. Nie oczekujcie cudów. Ale poprawa zachowania silnika jest osiągalna. Nie wierzyłem w to do końca, ale liczby dokładnie to udowodniły. Odczuwam też lepsze zbierania się samochodu. I potrafię to docenić.

Natomiast decydując się na magnetyzer pewnie będziecie pewnie jedyną osobą, która poczuje, że coś się zmieniło. Ale to Wasz samochód i Wasze wrażenia. Silniki są różne i wyniki Waszych testó mogą być inne. Może właśnie dlatego warto przetestować działanie Maksora u siebie – są to magnetyzery przepływowe i działają bezpośrednio na paliwo, według zapewnień producenta, bardzo mocnym polem. Nie da się ich porównać ze sprzętem często spotykanym na allegro.

Dlatego każdy z Was musi oceni to czy warto.

 


Jeżeli jesteście zainteresowani testami magnetyzera – jest ku temu szansa. Wystarczy odezwać się przez stronę www Maksor.pl

Jeżeli chcecie kupić magnetyzer to również możecie skontaktować się przez stronę. Powołując się na mój blog i podając informację, że przychodzicie po przeczytaniu materiałów na Moto Soul dostaniecie specjalną ofertę zakupu. Jak wysoką? Napiszcie lub zadzwońcie do Maksora. Wszystko zależy od tego jaką wersję magnetyzera chcecie.

 

  • wawi

    No i jest poprawa. Natomiast jak popatrzyłem na koszty to całkiem sporo kosztuje takie poprawianie osiągów

  • A jaka była temperatura powietrza w czasie wykonywania pomiarów ;) W skrajnych warunkach ma to większe znaczenie od magnetyzera czy paliwa z takiej a nie innej stacji ;)

    • maksor.pl

      Zapraszam (ponownie:) do samodzielnego przetestowania, chętnie udostępnię dowolny model.

      • W obu przypadkach (oryginalny test i ten ostatnio) był realizowany w podobnej temperaturze – 10-15 stopni na plusie.

        Natomiast myślę, że takie warunki mogą bardziej wpływać na efektywność uturbionych samochodów.

        Pamiętajmy, że test był robiony za pomocą aplikacj, nie driftboxa. Natomiast zaręczam osobiście o wpływie magnetyzera na pracę silnika. Trudno to pokazać na liczbach, ale czuć, że pracuje bardziej gładko.

      • Za bardzo nie mam do czego niestety ;) jeden jest na gwarancji, jeden i tak pali 4l a trzeci wymaga już tylko remontu silnika ;P

        • maksor.pl

          Do tego co jest na gwarancji mogę zaproponować coś ciekawego (nowość, bez naruszania gwarancji), a ten co mało pali będzie miał petardę:)
          Jakby co – pisz, dzwoń :)

  • maksor.pl

    Warto pamiętać, że maksory można przełożyć do następnego samochodu, i następnego…itd. Z innymi metodami poprawiającymi osiągi jest to trudne lub niemożliwe.

    Różne silniki różnie reagują na zmodyfikowane paliwo, mamy pomiary od klientów gdzie te różnice są większe. Dlatego zawsze namawiam do sprawdzenia w swoim samochodzie i zobaczenia ( a raczej “poczucia”) jaka to różnica i czy nam odpowiada. Jak efekty nie będą odpowiadać to można oddać … lub wymienić na wyższy model:)

  • KGalik

    Biorąc pod uwagę, że firma Maksor.pl tak ładnie nam tu odpowiada na pytania, to ja mam takie drobne jedno:
    Jak to jest, że nie słyszy się o montowaniu tego produktu w tuningowanych fabrycznie osobówkach spod znaczka M, AMG czy RS itp. ?
    Przecież poprawiacie osiągi nawet do 10% (niekiedy i 15%), co przy mocach rzędu 300+KM i walce (z) czasem o tysięczne części sekundy powinno być jasno mierzalne i wyczuwalne…

    Mam dziwne odczucie, że większość z użyszkodników (poczytałem u Was opinie) odczuwa różnicę wyłącznie ze względu na zmianę warunków atmosferycznych (tj temperatura/ciśnienie/ilość tlenu w powietrzu), bądź minimalnie inne warunki pomiarowe.
    Już sam komentarz chłopca od piździka mnie rozbawił, jakoby SAM maksor miał mu odblokować hulajnogę i umożliwić prędkości rzędu 70-75km/h (pomijam kwestię, że “odblokowane” piździki, markowe, śmigają same z siebie >80km/h, ale to kwestia czysto mechanicznych blokad wydechu, przekładni itd.).

    Sami również nie podajecie żadnych “papierowych” danych na prawdziwość efektu (patrz: wynik z hamowni z i bez magnetyzera w krótkim odstępie czasu).

    Za bardzo mi to wszystko śmierdzi marketingowym fejkiem, a sam MotoSoul z racji na udostępnienie produktu (pewnie bezpłatne) dosyć ładnie wybrnął z tematu tak, by nie robić antyreklamy (inaczej raczej nie mógł…).

    No i ostateczna sprawa – cena. 1000zł za takie ułamki sekundy to troszkę kiepski żart. :)

    • @kgalik:disqus z @maksor_zabrze:disqus mam jasne ustalenia. Testuję sprzęt i piszę jak jest. Bez laurki.

      Powtórzę więc – czuję poprawę zachowania samochodu. Natomiast te zmiany są niewielkie i jeżeli ktoś szuka poprawy osiagów to SWAP silnika zrobi milion razy lepszą robotę.

      Cieszę się, że Mariusz aktywnie bierze udział w dyskusji – myślę, że może tu powstać małe kompendium wiedzy na temat magnetyzerów.

      Natomiast najbardziej zachęcam do testowania i wyrobienia sobie swojej opinii. Chętnie porównam wyniki czytelników versus własne pokazane w artykule.

    • maksor.pl

      KGalik.

      Dziękuję za pytania.
      Na pierwsze – nie wiem. Jesteśmy małą firmą, produkt mocno nietypowy, przez osoby nie mające z nim doświadczeń, z marszu wyśmiewany i dyskredytowany. Próby uderzenia do większych graczy skończyły się kompletna porażką. Robimy to co możemy, czyli proponujemy lepsze osiągi indywidualnym kierowcom i dajemy gwarancję na zadowolenie z efektów.

      To prosty i dobry dla użytkowników układ – niektórzy doceniają taką możliwość. Rozumiem obawy, ale gdyby okazało się, że efekty (przyspieszenia/elastyczność itp) są w granicach złudzeń to oddajesz produkt i tyle – my na tym tracimy.

      Nie ingerujemy w komentarze klientów. Zauważyłeś też takie, które odbierasz jako sensowne? Są np opinie ludzi którzy mają/mieli nasze produkty (różne) w kilku samochodach. Są też takie z pomiarami przyspieszeń.

      Może faktycznie powinienem wrzucić jakieś wykresy z hamowni – tyle, że to niewiele zmieni. Pełne różnice są po przejechaniu kilkuset i więcej km – jak takie wrzucę to będzie, że inne paliwo, pogoda, auto, humor operatora hamowni itd…

      Co do ceny – nasz najtańszy produkt kosztuje ok 300 zł, nie trzeba zaczynać od 799 za Referenca. Skąd wiesz jakie efekty będą w Twoim aucie? Czy znając je, możesz zmienić zdanie co do ceny?

      Ciekawe czy zdecydujesz się sprawdzić:)
      Jeśli tak, to napisz proszę do mnie.

      pozdrawiam
      Mariusz

  • Hm, to interesujące. Ciekawe, jak sprawdziłaby się mityczna strumienica?