Motor Show 2015 – relacja

W piątek wróciłem z targów Motor Show 2015. Obiecałem, że będzie relacja i galeria. Słowa dotrzymuję! Obszerną fotorelację znajdziecie tutaj, a relacja poniżej.

Wszyscy, którzy nudzili się w czwartek i w piątek w pracy, mogli na bieżąco obserwować zdjęcia na Instagramie. Serdecznie zachęcam Was do zaglądnięcia tam, ponieważ na blogu znajdziecie tylko zdjęcia, które zrobiłem aparatem fotograficznym. Na instagram leciały zdjęcia zarówno z aparatu, jak i te robione telefonem.

Jak było podczas Motor Show 2015?

Zapamiętam tą edycję głównie dzięki trzem modelom samochodów.

Pierwszy to Mercedes GT S AMG. Samochód, który stylistycznie dąży do perfekcji. Zarówno karoserią, jak i wnętrzem. Samochód pod względem designu tworzy spójną całość. W odróżnieniu od wielu współczesnych samochodów, gdzie każdy element z osobna jest ciekawy i pomysłowy, ale całość nie porywa. Mercedes udowadnia, że można zrobić reflektory idealnie wpasowane w karoserię. Wnętrze jest pomyślane jako doskonała otulina kierowcy. WOW

Mercedes GT S  AMG Mercedes GT S  AMG Mercedes GT S AMG Mercedes GT S AMG Mercedes GT S AMG Mercedes GT S AMG  Mercedes GT S AMG Mercedes GT S AMG

Drugi to BMW i3. Ten samochód na pierwszy rzut oka to modny eko-gadżet. Ale jeżeli się zagłębimy w pomysł na niego (specjalna dedykowana fabryka, wykorzystanie materiałów z recyklingu) oraz to jak się nim jeździ (wgniata w fotel, praktycznie brak potrzeby korzystania z hamulca, mięsistość w prowadzeniu, komfort na nierównej drodze, wszechogarniająca cisza) to można śmiało powiedzieć, że do tego będzie dążyć motoryzacja w najbliższych latach.

BMW i3 BMW i3 BMW i3 BMW i3 BMW i3 BMW i3

Trzeci to moje pierwsze spotkanie z Jaguarem F-Type. Chociaż jest już nieco czasu na rynku to dopiero teraz mogłem go na spokojnie podotykać, przymierzyć się oraz pokontemplować kształty. Ten wóz odstaje od innych współczesnych. Komputer nie jest tak intuicyjny jak w niemieckich koncernach. Ale to wszystko zostaje pozamiatane wyglądam oraz tym jak siedzi się w środku.

Jaguar F-Type Jaguar F-Type Jaguar F-Type OLYMPUS DIGITAL CAMERA Jaguar F-Type Jaguar F-Type Jaguar F-Type OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No i ma regulację boczków w fotelach. Najgenialniejsze pokrętło na jakie trafiłem ostatnio. Już wyobrażam sobie jako właściciela. Normalnie jeździłbym tak, aby fotel pięknie podtrzymywał ciało, a po świętach raz-dwa i masz luźniej:)

Oczywiście ciekawych samochodów było dużo więcej – to zresztą widać w galerii – ale te trzy najbardziej utkwiły mi w pamięci.

Z najważniejszych premier zobaczyliśmy nową Skodę SuperB (czy wam też ta ramka wokoło okien przypomina Teslę?), Mistubishi L200 (jak na woła roboczego to ładnie zaprojektowany samochód!), BMW X5M i X6M (monstrualne jak na samochody sportowe ale pamiętajcie, że ja nie lubię SUVów i dopiero gdy pojadę to pewnie pokocham), Jaguara XE (samochód idealnie wyważony stylistycznie, elegancki i dyskretny, moim zdaniem nie ma obecnie konkurenta pod względem wyglądu), Audi Q7 (tu najciekawszy wg mnie jest system integrowania telefonów z iOS oraz Androidem z komputerem pokładowym) oraz nowego Mustanga (kolejne piękne połączenie nowoczesności i klasyki w nadwoziu fastback).

Skoda SuberB OLYMPUS DIGITAL CAMERA BMW X5M BMW X6M Jaguar XE Audi Q7 Ford Mustang Arrinera hussarya

W końcu była też pierwsza odsłona Arrinery. Chociaż w wersji testowej to z bliska wyraźnie widać, jakie postępy są robione. Pokazywana wersja to ten sam egzemplarz, którego zdjęcia obiegły sieć kilka miesięcy temu, po testach na lotnisku. Porównajcie sami – widać, że z zewnątrz sporo zostało poprawione.

Wnętrze na razie jest cholernie toporne i sporo czasu przed tym około dwudziestoosobowym zespołem aby dokończyć projekt. Mimo wszystko, w rozmowach, mocno twierdzą, że przełom 2016 i 2017 roku są osiągalne. Jak na firmę niewspółmiernie mniejszą od dużych koncernów to całkiem krótki termin. Jeżeli doprowadzą samochód do seryjnej produkcji będę pod ogromnym wrażeniem.

Mocna grupa VW. W tym roku koncern VW znowu zawłaszczył sobie osobną halę. Decyzja w pełni uzasadniona gdyż mnogość modeli nie pozwalałaby inaczej wyeksponować ich wszystkich w odpowiedni sposób.

Dla mnie w hali VW największe wrażenie zrobiły dwa samochody. Świetnie wyglądające nowe Audi TT – zwłaszcza wersja roadster, która w obecnej odsłonie stała się bardzo atrakcyjna. Drugim był… Golf GTI. Nie jest to najświeższy samochód. Jednak do tej pory obcowałem z nim tylko na zdjęciach. Na żywo on po prostu wygląda świetnie. Wychodzi dużo smaczków.

Audi TT Audi TT Audi TT roadster Audi TT roadster
VW Golf GTI VW Golf GTI VW Golf GTI VW Golf GTI
Seat Leon ST 280 Cupra Seat Leon ST 280 Cupra Seat Leon ST 280 Cupra Seat Leon ST 280 Cupra

Oczywiście moje serce wciąż mocniej bije w kierunku Seata Leona ST w wersji Cupra (który od standardowej wersji wizualnie prawie się nie różni, ale mechanicznie to zupełnie inny twór). Jednak tym razem Golf po prostu wywołał uśmiech na mojej twarzy. Zapamiętajcie ten dzień! Do tej pory zarzekałem się, że nie ma szans bym polubił mało wyraziste samochody ze znaczkiem VW. A tutaj nagle bum! Chciałbym się z nim zaprzyjaźnić:) Tylko znaczek musiałbym zakleić:)

Grupa Fiat Chrysler na tym tle wypadła po prostu słabo. Stracili impet dawnych lat. Tylko Fiat 500 w wersji Vintage, mój sentyment do Fiat Pandy oraz bezapelacyjnie piękna Alfa Romeo 4C, powodowały że czułem potrzebę spędzenia tam kilku chwil. Fiat obecnie zwolnił i to było czuć również na targach. Na szczęście część koncernu odpowiedzialna za Jeepa godnie trzyma poziom – nawet nowy Cherokee na żywo prezentuje się dobrze, a Grand Cherokee to po prostu fajny samochód, który mógłbym nawet mieć.

Fiat Panda Fiat 500 Vintage Fiat 500 Vintage Fiat 500x Alfa Romeo 4C Jeep cherokee Jeep cherokee Jeep grand cherokee

BMW, jak wcześniej wspomniałem, zaprezentowało się dwoma literkami. M (spory przekrój modeli) oraz i. i3 oraz i8 są nietuzinkowe stylistycznie oraz koncepcyjnie. Otwierają jednak oczy na możliwości jakie stoją przed przemysłem moto. Już teraz.

BMW BMW M4 M6 X6m BMW M4 cabrio
BMW i8 BMW i8 BMW i8 wnętrze

Co jeszcze ciekawego można było zobaczyć?

Dla każdego coś miłego. Mikro samochody dla najmłodszych kierowców, motocykle dla fanów dwóch kółek, osobna hala dla wielbicieli ciężarówek.

Caravaning to też spora (chociaż mam wrażenie, że głównie ze względu na rozmiar samych pojazdów) część imprezy. Jednak sama nazwa kojarzy mi się bardziej z karawanem i po prostu jeszcze nie czas abym interesował się tematem:)

Z najbardziej ekstremalnych wystawców nie dało się nie docenić EasyDrift. Producenta specjalnych nakładek na opony, które powodują, że uzyskujemy efekt płyty poślizgowej na asfalcie. Wchodzą właśnie do Polski. Chociaż nazwa wskazuje, że to raczej łatwa zabawa to jednak okazuje się być trudna w opanowaniu. Lub raczej pokazuje jak mało umiemy. Spotkanie z właścicielem i pomysłodawcą Alexanderem Hayoutem oraz przejażdżka z nim była ogromną dawką czystej zabawy. Zresztą – czy często widujecie driftujące Ople i Renault? Liczę, że jeszcze o nich tutaj przeczytacie:)

easy drift easy drift easy drift easy drift

W tym natłoku świata motoryzacji warto wspomnieć o jeszcze jednych bohaterach tych targów. To ekipy czyszczące samochody. Ludzie wycierający raz po raz zabrudzone paluchami samochody – tak aby lśniły dla każdego nowego odwiedzającego. Biorąc pod uwagę, że publiczność nie ma oporów przed macaniem wszystkiego co się da, to duży szacunek dla wszystkich odpowiedzialnych za utrzymanie tych samochodów w czystości.

Podobało się?

Ogólne wrażenie po targach mam bardzo pozytywne. Oczywiście w piątek nie udało się uniknąć młodych chłopaków, tryskających testosteronem na widok hostess, którzy zostali wysłani jako wycieczki szkolne. Dzień prasowy jednak był bardzo przyjazny dla odwiedzających i pozwolił na spokojnie poznać każdy samochód.

Rada na kolejną edycję! Jeżeli planujecie się wybrać  i zobaczyć wszystko to dwa dni będą ok. Jeżeli jednak chcecie zobaczyć „tylko” cały ogrom samochodów to zmieścicie się w jeden pełen dzień. Miejcie tylko ze sobą, kupione wcześniej bilety, aby nie tracić czasu w kolejkach.

Czy pojadę w przyszłym roku? Pewnie tak, chociaż mając w pamięci edycję 2014 wcale nie ma dużej różnicy w modelach zaprezentowanych w tym roku. Dlatego będę pewnie niecierpliwie czekał na wszelkie nowe modele jakie pojawią się w 2015 roku. Wtedy będzie dobry powód aby wybrać się do stolicy Wielkopolski.

Dla wybrednych ostatecznie zawsze pozostaje Genewa :)

Poznań Motor Show 2015 - Michelin

  • Hans

    hahaha ostatnie foto rządzi

  • mrokokoko

    fajna edycja. samochody i laseczki pierwsza klasa