Gdy radio przestanie grać

Można się oszukiwać, że pielęgnuję w sobie element konesera samochodów. Można upatrywać, że dbam o kandydata na youngtimera. Można nawet powiedzieć, że kiedyś samochody były lepsze, bardziej bezpośrednie.

Ale tak naprawdę, gdy zmierzymy się z rzeczywistością to dotrze do Was, że mam po prostu stary samochód. 14 lat. Dla człowiek jeszcze za wcześnie by zaczął żyć pełnią życia. Dla samochodu to czas kiedy zdążył nagromadzić kilka swoich małych usterek, a właściciel przyzwyczaja się, że nie wszystko działa poprawnie.

Starość przynosi ze sobą problemy. Dla mnie problemem stało się radio.

Jak widzicie na powyższych zdjęciach ma ono joystick do sterowania głośnością i wybierania fal radiowych. Gdy kupowałem Barchettę działało. Nie zawsze było idealnie, jak to w samochodzie używanym. Zmieniało głośność z oporem ale jednak realizowało moją wolę.

W tym roku przestało. Oczywiście nie stało się to nagle, z dnia na dzień. Po prostu z każdym pogłośnieniem działo coraz gorzej.
Aż do momentu gdy można było tylko ściszać. A próbując jeszcze ratować sytuację i coraz mocniej dociskając plus osiągałem efekt odwrotny. Aż do osiągnięcia poziomu głośności 0.

Jeżdżąc przez kilka tygodni z radiem grającym tylko ciszę (a cytujac mojego kolegę z czasów gdy pracowałem w radio “cisza to też jest dźwięk”) po prostu stało się zbędnym elementem samochodu.

Tutaj muszę się wam przyznać, że mam zamiłowanie do seryjnych elementów wnętrza w samochodach. Oddają ducha czasów, w których powstały. Dlatego opcja, w której kupuję nowe radio i montuję do Barchetty odpadała. Byłoby to jak podanie kawioru do schabowego. Niestrawne.

Została opcja znalezienia zakładu naprawiającego radia samochodowe. Jednak znalezienie szybko specjalisty zajmującego się takimi naprawami okazało się być jak wyprawa do opuszczonego miasta. Bedąc akurat w Krakowie, po przeszukaniu Internetu i kilku telefonach pod w większości niedziałające już numery telefonów, w końcu uzyskałem jeden kontakt. Mała firma usługowa znajdująca się z tyłu budynku przy 29 listopada. Auto Radio Montaż Service.

auto-radio-montaz-serwis-krakow

Pojechałem. Co mnie zastało na miejscu? Czas tam tak jakby się tam zatrzymał. Biurka zawalone radiami, układami i dziesiątkami przedmiotów, których nie potrafię nazwać. Ale ocena źródła problemu z radiem była bezbłędna i trafna.

Wiecie jak jest z fachowcami starej daty? Robota skończona przed czasem, telefon po skończeniu i brak żadnych niespodzianek. Tak sobie wyobrażam idealny sposób obsługi Klienta i wykonania roboty.

radio-barchetta

Czy zatem naprawa radia samochodowego obecnie to coś trudnego? Tak, bo mało kto się tym zajmuje. Obecnie, w świecie gdy wyrzucamy sprzęt gdy się zepsuje, coraz trudniej znaleźć kogoś kto potrafi sprzęt naprawić. Jest to jak podróż w czasie. Dlatego jeżeli potrzebujesz naprawy radia samochodowego i przypadkiem jesteś w Krakowie to polecam odwiedzić ten mały zakład na 29. listopada.

Dobre miejsca zasługują na rekomendację.

radio-ori-barchetta

  • Mało kto naprawia radia samochodowe, bardziej kupuje się nowe dlatego szacunek za robotę :)

  • mirko.marco

    Niby bez ekranu i bajerów ale ładne radio.fabryczne najlepiej dopasowane

  • Mariusz

    A jak nie naprawimy to trzeba radia popatrzeć, a teraz ile ich jest.. wystarczy popatrzeć : Radia samochodowe i od razu coś znajdziemy dla siebie :)

  • Andrzej

    W mojej miejscowości niestety nie ma żadnych zakładów naprawiających radia samochodowe, więc chcę kupić to radio: http://bit.ly/1vBbtn2. Czy to dobry wybór?

    • Wszystkie funkcje jakie chcesz ma?

      Jeżeli tak to zadaj sobie cholernie ważne pytanie: czy Ci się podoba i czy będzie pasować do wyglądu wnętrza samochodu. Jeżeli jest ok, to bierz.

  • Ja mam tak, że bardzo przywiązuje się do starych rzeczy. Dlatego niektóre sprzęty, nie tylko związane z samochodem przeżywają u mnie już 3cie życie. Tak jestem nauczony, że jak się zepsuje to najpierw próbuje się to naprawić. Należy wspomnieć także, że do starszych samochodów trudno jest znaleźć radio, które będzie pasowało stylistycznie do całej reszty. Np. podświetleniem, czy designem.

  • fipa

    A zna ktoś takie miejsce w Warszawie? Mam podobny problem z radiem w moim 307.

    • Osobiście nie kojarzę ale jakiś czas temu pisał do mnie właściciel serwisu http://dobrymechanik.pl/. Może ocenisz czy jest przydatny w takiej sytuacji?

      • fipa

        Po to czytam blogi takie jak Twój, żeby nie bawić się w “sapera” :) Dotychczas każdy mój samodzielny wypad do serwisu z czymkolwiek kończył się zwrotem na pięcie. A każdy polecony przez kogoś warsztat okazywał się strzałem w dziesiątkę. Czy to w Warszawie, czy 100km poza.

        Spróbuje umówić się poprzez tą stronę z jednym z warsztatów, chodzi mi o radio (zaczęło gubić stacje po tym, jak sam je wyciągnąłem bo zmieniałem żarówki podświetlenia klimatronika) i podświetlenie kontrolek w liczniku – podświetlenie zegarów działa, kontrolek miga jak chce.

        Zobaczymy czy jak zwykle odejdę z kwitkiem.

        • Daj koniecznie znać.

          Mam takie przeczucie, że naprawa radia to już powoli zapomniany fach. Poniekąd taka była też moja historia, że dotarcie do Auto Radio też nie było takie proste.

          • fipa

            Byłem w poniedziałek. Umówienie przez DobregoMechanika faktycznie przebiegło bez problemów. Niestety opinie tam zamieszczane według mnie rozmijają się z rzeczywistością.

            Pojechałem tam z dwiema usterkami. Radio fabryczne w Peugeocie 307, model RT3 (z telefonem i nawigacją) słabo odbierało poza miastem. Druga kwestia to brak podświetlenia FIS (wyświetlacza pomiędzy prędkościomierzem i obrotomierzem – nie widziałem żadnych kontrolek, w tym oleju czy świec żarowych)

            Naprawa rozpoczęła się od drugiej usterki. Pan wymontował licznik, polutował coś i włożył. Działa! Niestety radio po tej operacji czasie zaczęło wydawać dziwne dżwięki, jakby nie był wpisany VIN do radia zgody z autem (właściciele francuzów wiedzą o czym mówię). Mechanik głowił się z pół godziny, zaczął zwalać na to, że to radio już chyba jest do wymiany itede. Poprosiłem go, żeby zdjął klemę z aku. Pomogło….

            Po odłączeniu aku radio jakieś 10 min szukało satelitów GPS. Do tej pory zawsze zasięg navi pojawiał się po kilkunastu sekundach. Tu również mechanik nie wpadł na pomysł cierpliwie poczekać, by radio ustaliło pozycje satelitów po odłączeniu aku. Kolejny raz sugerował, że to radio jest trefne.

            Następnie przeszliśmy do kwestii “łapania” stacji poza miastem. Mechanik pomacał antenę i mówi, że już powinienem szukać na allegro nowej, bo ta to kończy swój żywot.

            W międzyczasie zapytałem, czy ponad te zgłoszone usterki mógłby mi dostroić CB radio, bo zmieniem ostatnio antenę. Nie mógł – nie ma narzędzi, nie zajmuje się tym.

            W tym momencie podziękowałem za naprawę, rozliczyłem się za lutowanie licznika i pożegnałem się. Tak jak pisałem – nigdy jeszcze nie trafiłem sam do odpowiedniego mechanika, a internetowe opinie nie są dla mnie wiele warte.

            Aha, opisywany mechanik to prawdopodobnie szef – miał jeszcze jednego pomocnika, który w międzyczasie męczył mondeo szlifierką kątową po podwoziu w ogóle nie zwracając uwagi na to, gdzie lecą iskry – leciały gdzie chciały, m. in. prosto na inne auto, stojącego tam o ile pamiętam Voyagera.

            Jedyne co mogę zaliczyć na plus to koszt naprawy. Za wyjęcie licznika i poprawienie dwóch lutów wziął 50zł.

            Serwis to M.A.S. Mobilny Auto Serwis na Ostroroga 10 w Warszawie. Cytuję: “Specjalizujemy się w naprawie podzespołów elektroniki samochodowej”.

            Według mnie DobryMechanik w niczym mi nie pomógł, a opinie tam zawarte śmierdzą autopromocją.

          • Dzięki za wyczerpującą relację i test w jednym!

            Pozostaje pytanie do pozostałych komentujących: czy ktoś może polecić dobry warszatat w Warszawie?

  • Michał Stachura

    Witaj. Jesteś w stanie podać dokładny adres :) bardzo by mi na tym zależało bo właśnie dziś przepaliło mi się radio fabryczne.