Pojechałem przez #pieknedrogi

Z reguły nie biorę udziału w konkursach. Od każdej reguły są jednak odstępstwa;)

Mój  problem z konkursami jest taki, że nie wierzę, że da się wygrać gdy w grę wchodzi zbieranie „lajków” po znajomych, zaśmiecanie Internetu spamem żebrzącym o głosy czy czynnik szczęścia w przypadku loterii. A tak wygląda większość akcji, które spotykam. Tym razem jednak miałem realną szansę, a wystarczyło pokazać okolice, które dobrze znam i do których lubię wracać.

Mazda zrobiła bowiem konkurs, w którym to jury oceniało jakość zgłoszenia. Dlatego piszę o tej akcji, nie mając z racji jej promocji, nawet złotówki – po prostu wierzę, że warto promować fajne inicjatywy! Tym bardziej gdy przeczytałem o nagrodzie.

Ponieważ do wygrania był profesjonalny dron z kamerą, pomyślałem, że byłoby dobrze urozmaicić wpisy na Moto Soul, zdjęciami z lotu ptaka. Zakasałem rękawy i postanowiłem poszukać pamięcią miejsc, które według tematyki akcji, stanowią najpiękniejsze drogi Polski. Takie, które wpisują się w ideę slow drivingu i cieszenia się jazdą samochodem (w końcu o tym też jest ten blog!). Przez głowę przelatywały mi dziesiątki miejsc, które mijałem przez ostatnie lata. Wszystkie te nitki asfaltu, które wywoływały u mnie myśl „chętnie tu jeszcze wrócę się przejechać„.

Wierzcie mi – jest ich sporo!

Jednak moja idealna trasa, ta którą zgłosiłem, leży dosłownie pod nosem. To konkretny przejazd, który pokonywałem setki razy, odwiedzając bliskich, zabijając czas, testując samochody. Kilkadziesiąt kilometrów od rodzinnego Krakowa. Moja osobista trasa, którą nazwałem „Z dala od zgiełku”. Faktycznie taką jest i jeżeli jutro ruszycie w jej kierunku to spotka Was miłe zaskoczenie. W znakomitej bowiem większości swojej długości, z czarnego asfaltu korzystają tylko lokalni mieszkańcy. Wszyscy podróżujący między miastami wybierają krajową „siódemkę” aby szybko pokonać kolejne kilometry. Tutaj zaś można uprawiać wolniejszą jazdę, bez pośpiechu (chociaż są na niej też miejsca, w których aż korci aby przejechać je z nogą w podłodze).

Zapraszam Was do zobaczenia mojej trasy – wystarczy kliknąć w link tutaj:) W sumie taki materiał szkoda aby się marnował:)



Inicjatywa Piękne drogi to naprawdę zacna robota Mazdy!

Zresztą sami poczujecie, po zobaczeniu filmu poniżej, że chęć ruszenia w trasę, jest ogromna.

Koniec tej historii jest jednak bez happy endu.Nie zgarnąłem głównej nagrody.
Dostałem wyróżnienie. I wielkie pudełko nagród pocieszenia, w tym genialny pendrive w kształcie nowej MX5.
nagrody-mazda

Potomnym jednak polecam przeglądnięcie zarówno propozycji Mazdy, jak i przynajmniej wyróżnionych w konkursie tras. Można znaleźć kilka perełek dla siebie… i oczywiście wybrać się aby przejechać je samemu samochodem.

 

PS. W sumie można wciąż zgarnąć drugiego drona w głosowaniu na najpiękniejszą trasę – czas tylko do 6. listopada do końca dnia. Próbujcie.
Albo nie… Nie zgłaszajcie się. Będę miał wtedy większe szanse:)

  • Levon

    Problem z malowniczymi trasami jest taki że zaraz pojawia się jakąś wieś w której każdy plot przy drodze głównej jest obwiedziony szmatami promującymi lokalnych Januszy Biznesu,

    • Problem bannerów przy drodze może zostanie niedługo uregulowany prawnie.

      Moja trasa w 95% nie ma po drodze promocji „januszy biznesu” więc tym bardziej polecam:)