Przeciwko oszustom

Wiecie co jest najgorszym koszmarem przy zakupie samochodu? Świadomość, że druga strona – sprzedawca – może chcieć Cię oszukać.

„Ale są też uczciwi” – ktoś krzyknie. Pewnie tacy są. Natomiast jako konsumenci przez lata napompowaliśmy atmosferę wygórowanych oczekiwań i cichej zgody na dawanie się oszukiwać. W związku z tym wierzę, że są uczciwi sprzedawcy. Ale nawet gdy 8 lat temu kupowałem Barchettę swojego egzemplarza szukałem pół roku. Wszystkie inne były w stanie wątpliwym, pomimo zapewnień sprzedawców.

Dlatego też z chęcią dołączyłem, jako patron medialny, do Tygodnia Samochodu Używanego, stworzonej przez fundację Autotesto. Celem akcji jest nagłośnienie procederu cofania liczników i celowego zatajania przeszłości samochodu. Owszem można przeciwdziałać takim zachowaniom chociażby przez sprawdzanie numeru VIN, ale chyba lepiej żyłoby się nam wszystkim gdybyśmy nie musieli do każdego podchodzić jak do potencjalnego kłamcy, prawda?

Co możecie zrobić?

Dołączyć do akcji! To najbardziej oczywiste. Jeżeli zgadzacie się z ideą to podzielcie się tym ze znajomymi, dołączcie do wydarzenia na Facebooku i czekajcie na publikację specjalnego ebooka – poradnika dla kupujących.

Możecie też dorzucić się do zbiórki www.zrzutka.pl/z/tsu. Celem jest zebranie funduszy na wydruk poradników, przygotowanie warsztatów prawnych i petycji do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Tydzień Samochodu Używanego potrwa od 25 do 31 lipca.  Jego główne hasło to „Zahamujmy nieuczciwych handlarzy!”.

Tydzien Samochodu Uzywanego

 


 

Myślę, że to dobrze, że zaczynamy głośno podnosić problem nieuczciwych sprzedawców – handlarzy samochodami. W moim otoczeniu przynajmniej kilka osób zostało oszukanych na przestrzeni ostatnich lat.

Edukujmy się jako kupujący, nie zgadzajmy się na bycie oszukiwanymi! W końcu każdy chce kupić samochód marzeń. Niech nasze marzenia nie będą niszczone przez nieuczciwych handlarzy.

  • MSK

    Jestem za, 28 czerwca kupiłem używany samochód z komisu. Ale co ta akcja ma dać w praktyce? Czego oczekujemy? Ja spróbowałem dokładnie zobaczyć samochód, posłuchać, wyczuć. Przebieg? Na liczniku 171 tysięcy, na zdartej naklejce, którą znalazłem w schowku z książkami od samochodu, przebieg 184 tysiące… Rok temu. Kupiłem z racji na dobry stan i brak rdzy, co w 10 letnim Fordzie jest nie lada strzałem. Cofanie liczników to karygodny proceder, ale czy tylko o przebieg chodzi?

    • Głównie chodzi o to, żeby takie oszukiwanie na przebiegach ZAKOŃCZYĆ. Żeby było karane i żeby odstraszało nieuczciwych sprzedawców.