Relacja z Moto Show Kraków 2015

…a właściwie to relacja z Moto Show 2015 oraz z 13. Tuning Show w Krakowie.

W zeszłym roku na Moto Show było ciekawie. Powiedzmy, że poziom był udany i wszyscy mogli być zadowoleni.

Teraz pomnóżcie to raz 3. Było 3 razy gęściej jeżeli chodzi o ciekawe samochody, ludzi i obecność dealerów. 2015 rok to podniesienie poprzeczki przez organizatorów.

Owszem pewne potknięcie zawsze można wytknąć. Z tłumu ludzi dało się usłyszeć, że była za mała trybuna. Za długie kolejki w oczekiwaniu na wjazd. Zbyt późna godzina otwarcia. Tyle, że to wszystko można poprawić w kolejnym roku pod względem organizacji.

Bo pod względem atrakcji, wyjątkowych projektów i wydarzeń to był mały Poznań. Mówię to z całkowitym przekonaniem. Dla osób, które nie odwiedziły stolicy wielkopolski gród Kraka był wystarczającą rekompensatą.

Ilość samochodów od dealerów była zdecydowanie większa niż w poprzednim roku. Dlatego szukający opcji nowego wozu mogli spokojnie porównać kilka modeli różnych marek. Po to w końcu są targi:)

Dla fanów mocnych wrażeń nie zabrakło popisów KJSów, driftu i kartingu. Była też szansa poznań część kierowców osobiście, co uważam zawsze za duży atut podobnych wydarzeń. Do tego bardzo równy poziom kolejego Tuning Show. No i pozostała kwestia jednego z głównych wydarzeń czyli bicie rekordu Guinnessa, które opisywałem wcześniej. Nie można było się nudzić!

Jestem przekonany, że 27 000 osób, które odwiedziły targi również nie były zawiedzione.


 

Kilka zdjęć więcej wrzucone jest na Facebooku.

Do zobaczenia za rok na kolejnej edycji!:)