Renault Clio – jestem dojrzalszy.

 

Trzydzieści lat na rynku, pięć generacji modelu, dwa tytuły Europejskiego Samochodu roku, niezliczone ilości wersji wyposażeniowych, mnogość wariantów silnikowych to tylko niektóre słowa, które opisują miejski samochód od Renault. Mowa jest tu oczywiście o modelu Clio. Pierwsza wersja tego samochodu weszła do produkcji w 1990 roku. Po 29 latach od jej prezentacji, podczas Targów Motoryzacyjnych w Genewie w 2019 roku zadebiutowała kolejna odsłona modelu.

Już wtedy, niemal dokładnie rok temu wygląd V generacji Clio stal się obiektem zagorzałych dyskusji. Nie brakowało opinii,  że mamy tylko do czynienia z dojrzalszą wersją IV generacji. Usłyszeć też można było opinie, że Renault tnąc koszty zdecydowało się na głęboki lifting wspomnianej wyżej wersji.  Nie ukrywam, że i ja byłem w gronie tych sceptycznie nastawionych osób. Zafascynowany super-samochodami, których przecież nie brakuje podczas targów w Genewie przeszedłem obok tego modelu nieco obojętnie.

Jak się teraz okazuje, prawda jest zupełnie inna. Renault Clio V pomimo wyraźnego podobieństwa do poprzednika, to model, który powstał od podstaw. Oczywiście, że kształt karoserii, wielkość szyb czy schowane w słupkach klamki tylnych drzwi na początku mogą sugerować, że zmian nie ma aż tak wiele. Prawdą jest też , że dopiero gdy zobaczyłem ten samochód na żywo, na dłużej, zrozumiałem, że francuski koncern nie rzuca słów na wiatr. Faktycznie, Clio V to całkiem nowy model. Z racji tego, że w ręce redakcji trafił aż na kilka dni, to miałem przyjemność jeszcze lepiej go poznać. Do dyspozycji otrzymałem samochód napędzany silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1,5 l i mocy 115 KM. Lakier  o nazwie czerwony Flamme  sprawił, że samochód naprawdę pięknie się prezentował.

Stary czy nowy?

Nie pozostając obojętnym na opinie o głębokim liftingu opisywanego modelu, mój test rozpocząłem od poszukiwania różnic pomiędzy generacjami. Trzeba przyznać, że miałem nieco ułatwione zadanie. Równo dwa lata temu w redakcji gościł model poprzedniej generacji również z silnikiem wysokoprężnym.

(Zdjęcie przedstawia Renault Clio IV generacji)

Nie odkryję Ameryki potwierdzając słowa o ogromnym podobieństwie do poprzednika. Kształt samochodu mocno wpływa na naszą wyobraźnie i na samym początku nie pozwala dotrzeć drobnych, lecz znaczących zmian. Oczywiście, jedną z największych zmian jest kształt przednich reflektorów. Te z najnowszej generacji są łudząco podobne do tych, które znajdziemy w innych modelach francuskiego producenta. Mam tu na myśli przede wszystkim Megane. W tym momencie na myśl przychodzi mi pewnego rodzaju ujednolicenie produktów marki Renault. Kolejna zmiana to kształt tylnych świateł oraz wyraźnie większa, a przez to i wyglądająca solidniej klamka tylnych drzwi, która tradycyjnie już znalazła się wysoko w słupku. Zmienił się też kształt tych drzwi. Zrezygnowano za to z dużej listwy umieszczonej u ich dołu. Jej miejsce zajęła inna, subtelniejsza. 

Nowe wnętrze – nowa jakość

Prawdziwe zmiany zaszły jednak we wnętrzu. Tutaj tak naprawdę bardzo trudno znaleźć podobieństwo do poprzedniej generacji. Deska rozdzielcza Clio V generacji to całkowicie nowy projekt. Szczególną uwagę zwraca duży wyświetlacz umieszczony pośrodku. Ten dotykowy ekran to pewnego rodzaju centrum sterowania pojazdem. Ma on przekątną aż 9,3 cala. Ilość funkcji i możliwości konfiguracji początkowo przytłacza. Dopiero po pewnym czasie udaje mi się pewnie poruszać po rozbudowanym menu. Tuż pod wyświetlaczem znajduje się zestaw przycisków, a na samym dole panel sterowania automatyczna klimatyzacją. Ten z kolei żywcem przejęto z Dacii Duster. Wygląda estetycznie i jest łatwy w obsłudze. Świetne wrażenie robi wysoko umieszczona dźwignia zmiany biegów. To poręczne rozwiązanie, które wielu osobom może się spodobać.  Kształt lewarka jest inny niż w poprzedniku. Poprawiono też pracę samej skrzyni. Skok dźwigni jest teraz o wiele krótszy (szczególnie 5 bieg) i działa precyzyjniej. Tuż za lewarkiem znalazło się miejsce na małą półeczkę – idealne miejsce na smartfona. Znajdziemy tam również gniazda USB czy 12V.

Chwilę uwagi chciałbym poświęcić kierownicy. Zmieniona 3-ramienne koło wygląda lżej, a przyciski na niej umieszczone są w logiczny sposób. Pozwala to na sprawną obsługę podstawowych funkcji auta bez konieczności odrywania rąk podczas jazdy. Ogromnym plusem jest umieszczenie przycisku sterowania tempomatem na jednym z ramion. To od lat stosowane z powodzeniem przed inne marki rozwiązanie znalazło w końcu zastosowanie w Renault.  Mam nadzieję, że raz na zawsze zakończyło to pomysł z włącznikiem tempomatu i ogranicznika prędkości na tunelu środkowym pomiędzy fotelami. Sterowanie radiem oraz odbieranie i kończenie rozmów telefonicznych pozostało bez zmian. Odbywa się przy pomocy małego joysticka umieszczonego po prawej stronie kierownicy. Skoro tyle miejsca poświęciłem właśnie temu elementowi wnętrza warto też wspomnieć, że sam wieniec kierownicy bardzo dobrze leży w dłoniach.

Nieco mniej pozytywne zdanie mam o elektronicznym wyświetlaczu. Nie da się ukryć, że pasuje on do nowoczesnej wizji wnętrza. Mnie jednak nie przekonuje.  Pozornie ciekawa możliwość jego rekonfiguracji przysłania jeden istotny mankament. To wskaźnik poziomu paliwa wyświetlany w formie elektronicznych kresek. Chociaż takie rozwiązanie znajdujemy w coraz większej ilości nowych samochodów, to jest ono nieczytelne. W przypadku Clio nie potrafiłem do końca mu zaufać. Dobrze, że rozbudowany komputer pokładowy w miarę dokładnie szacuje zasięg pojazdu. Pozwala to uniknąć przykrej niespodzianki w postaci braku paliwa.

Na sam koniec zostawiłem małą niespodziankę od Renault. Wybierając tryb jazdy zmienia nam się kolor podświetlenia wnętrza. Dostępne są trzy barwy: jasno czerwony, niebieski i zielony. Podczas nocnej przejażdżki tego typu podświetlenie robi kolosalne wrażenie. Bez trudu można poczuć się jak aucie wyższej klasy.  

Mały może więcej 

Nie można się oprzeć wrażeniu, że wraz z każdą kolejną generacją samochody rosną. Najlepszym przykładem potwierdzającym te słowa jest marka Volkswagen. Model Polo najnowszej generacji jest niemal tej samej wielkości co Golf III. A to przecież dwie różne klasy samochodów. W przypadku Renault Clio jest inaczej. V generacja tego modelu nie tylko nie urosła względem poprzednika, ale nawet nieznacznie zmalała. Najlepiej to przedstawiają suche liczby. IV generacja Clio była nie tylko o 12 cm dłuższa, ale również o 8 cm wyższa względem najnowszego wcielenia miejskiego Renault. Z kolei gdy przyjrzymy się rozstawowi osi zobaczymy 6 cm na korzyść starszego modelu.  Mniejsze wymiary pojazdu nie odbiły się korzystnie na jego masie własnej. Tutaj kolejny raz nieznaczną przewagę ma Clio IV. W sumie nie ma się czemu dziwić. Obecna generacja ma niemal kompletne wyposażenie. Wyposażenie, które jak dotąd było oferowane w samochodach klasy wyższej. Czytając ten tekst pewnie się zastanawiacie, jaki sens miał zabieg zastosowany przez Renault? Otóż pomimo delikatnego zmniejszenia gabarytów auta, miejsca wewnątrz jest naprawdę więcej. Nie wiem czy jest to efekt zmniejszenia grubości poszycia drzwi, zmniejszenia kubatury foteli czy innego pochylenia tylnej kanapy, ale efekt jest zdumiewający. Najbardziej odczują to osoby siedzące z przodu. Miejsca na nogi i nad głowami jest pod dostatkiem. Na tylnej kanapie też nikt nie powinien odczuwać dyskomfortu, chociaż zdecydowanie nie polecamy podróży w 3 osoby, bo na dłuższą metę bywa to męczące.

Przy tej okazji warto zaznaczyć, że nowe Renault Clio świetnie wypada pod względem pojemności bagażnika. 391 l pojemności bagażnika to nie tylko aż o 91 l więcej od poprzednika, ale również o 10 l więcej niż kompaktowy Volkswagen Golf ostatniej generacji. To sprawia, że Clio znajduje się w ścisłej czołówce pod względem pojemności bagażnika w swojej klasie.  Niestety znajduje się także w czołówce jeśli chodzi o zbyt wysoki próg załadunku. Obiektywnie patrząc i dodając do tego wszystkiego regularny kształt kufra nie jest to mankament znacząco obniżający ogólną ocenę. 

 

Pierwsza jazda

Kupując auto kierujemy się różnymi względami. Dla jednych ma to być narzędzie służące do przemieszczania z punktu A do punktu B. Inni oczekują frajdy z jazdy i sportowych doznań. Jeszcze inni poszukują komfortu i bezpieczeństwa. Najnowsze Renault Clio łączy wiele wspomnianych wyżej cech. Pomimo tego, że wysokoprężna jednostka pod maską nie bardzo pasuje do sportowego samochodu, to uwierzcie mi, to auto potrafi namieszać. Nie można powiedzieć, że jest to auto, które najlepiej spisuje się w miejskiej dżungli, ale to właśnie tu najbardziej docenimy jego zwrotność. 

Jednostka napędowa z rodziny DCi świetnie radzi sobie z autem. Dynamiczny start z pod świateł daje innym kierowcom sporo do myślenia. 260 Nm momentu obrotowego jest dostępne przy 2000 obr/min. To sprawia, że nawet poza miastem nie jesteśmy zawalidrogą. 1,5 DCi o mocy 115 KM to  jedyny dostępny w ofercie silnik wysokoprężny. Chociaż stanowi on zaledwie ułamek sprzedaży to bardzo dobrze pasuje do samochodu. W pewnym stopniu łączy on zalety jednostki benzynowej z niskim spalaniem. W mieście podczas dynamicznej jazdy spalanie nie było nawet zbliżone do tego co zapewnia producent. Katalogowe 4,3 l na 100 km zostało przekroczone niemal o 50 %. Nieco inaczej sytuacja wygląda w trasie. Spokojna i płynna jazda bardzo szybko obniża apetyt na paliwo. Zużycie paliwa na poziomie 4 l na 100 km jest całkiem realne. Dodam, że podczas kilkudniowego testu nie raz udało mi się je osiągnąć.  Żeby wyniki testów spalanie były miarodajne nie odpuściłem również przejazdu autostradami. W tym przypadku spalanie również mnie nie zaskoczyło. Jadąc z maksymalną dozwoloną prędkością na tego typu drogach – 140 km/h spalanie wynosiło w granicach 6-6,5 l na 100%. Patrząc na gabaryty auta nie jest to jednak fenomenalny wynik. Niezbyt dobre wrażenie dotyczące spalania na autostradzie szybko rekompensuje praca silnika. Nawet przy wyższych, autostradowych prędkościach nie mogłem narzekać na brak przyspieszenia. Przy prędkościach w zakresie 100-140 km/h nie trzeba redukować biegu w celu sprawnego przyspieszenia. To dobrze świadczy o elastyczności jednostki napędowej. Inną niepodważalną zaletą jest świetne wyciszenie samochodu. Jadąc z wyższą prędkością oprócz szumu wiatru nie dobiega żaden dźwięk. W porównaniu z poprzednią generacją modelu różnica jest naprawdę duża. 

Zawieszenie nie gwarantuje komfortu znanego z typowych francuskich pojazdów. Samochodem nie pokonuje nierówności miękko. Zawieszenie zestrojone jest raczej sztywno. Samochód szybko reaguje na rozkazy kierowcy i nawet podczas dynamicznej jazdy w ostrych zakrętach dobrze trzyma się drogi. Clio znalazło złoty środek pomiędzy komfortem a przyjemnością z jazdy. 

Czy jest drogo?

Obserwując to co się dzieje na rynku motoryzacyjnym nie trudno dojść do wniosku, że samochody z roku na rok drożeją. Oczywiście, z roku na rok standard wyposażenia zmienia się na lepsze. Inne są też wymogi bezpieczeństwa stawiane przed nowymi konstrukcjami. Nie jest tajemnicą, że jeszcze kilka lat temu bez trudu udało się kupić samochód klasy B w cenie około 35 tysięcy złotych. Teraz kwota ta wystarczy na miejski samochód typu Fiat Panda. Ceny nowego Renault Clio zaczynają się od 46.900 zł za wersję LIFE z podstawowym silnikiem benzynowym. Druga z kolei wersja o nazwie ZEN to wydatek 56.400 zł.  Gdy do konfiguracji weźmiemy silnik wysokoprężny otrzymujemy kwotę 69.400 zł. Nie da się ukryć, że nie jest to mała kwota. Za podobne pieniądze bez trudu znajdziemy samochód o wyższy o klasę. Będzie to jednak klasa kompakt, ale prawdopodobnie z podstawową jednostką benzynową. Za niecałe 70 tysięcy złotych otrzymujemy m.in. klimatyzację manualną, czujnik zmierzchu, pełne światła LED, elektryczne lusterka i szyby przednie, lusterko fotochromatyczne, czy aktywny system wspomagania nagłego hamowania z wykrywaniem pieszych i rowerzystów.. Z uwagi na długą listę elementów wyposażenia oraz opcjonalne pakiety wyposażenia doposażenie Clio do poziomu wersji testowej zajęło mi trochę czasu. Ostateczna kwota jaką trzeba zapłacić za bardzo dobrze wyposażone Renault Clio z silnikiem diesla oscyluje w okolicy 80.000 zł. W tym przypadku poziom wyposażenia zmienił się diametralnie. Na pokładzie tak przygotowanego pojazdu znajdują się m.in. kamera 360 stopni, która ułatwia manewrowanie szczególnie na ciasnych parkingach galerii handlowych, nawigacja z ekranem dotykowym 9,3 cala, system utrzymywania pasa ruchu, czujnik martwego pola w lusterkach, klimatyzację automatyczną, czujnik deszczu, czy bezkluczykowy dostęp przy pomocy karty hands free.  

Jest dobrze

Dla wielu osób 80 tysięcy złotych za nowy samochód klasy B to zaporowa kwota. Kwota ta jednak jest w pełni uzasadniona. Otrzymujemy bowiem bardzo dopracowany, wygodny, a przede wszystkim świetnie wyposażony pojazd, który będzie służył nam długie lata. Chociaż jak każdy samochód, ten również ma swoje mankamenty, to szybko schodzą one na drugi plan. Renault tworząc Clio od nowa pokazała jak można w prosty sposób daleko odjechać konkurencji. Francuzi udowodnili, że potrafią projektując auta potrafią przyciągać nie tylko wyglądem, ale również jakością wykonania i nowoczesną technologią. Renault Clio V to mój pierwszy test w 2020 roku. To też samochód, który przez długi czas będę pamiętał.

Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek

84 thoughts on “Renault Clio – jestem dojrzalszy.

  1. Hybrydowe Renault Captur oraz Clio byly juz zapowiedziane, ale dopiero teraz doczekaly sie oficjalnej premiery. Nazywaja sie E-Tech i maja rozne napedy. Ten pierwszy jest hybryda typu plug-in, a drugi korzysta z tradycyjnego rozwiazania.

  2. Anonim says:

    Z niecierpliwością czekamy na test jednego z tych modeli.

  3. Iza says:

    Ciekawie wygląda, nawet mi się podoba ;)

  4. Bardzo fajny ten nowy clio :) Strasznie podoba mi się wnętrze. Sprawia dużo lepsze wrażenie niż ostatni model z którym miałem do czynienia czyli rocznik 2015 :) Być może niedługo wymienie swojego starucha na nowszy model

  5. Robert Więcek says:

    Renault Clio mam od 2 lat i powiem szczerze nawet nie myślę o tym, by zmienić go na inny pojazd. To auto jest mi pisane, skrojone pod moje wymagania. Rocznik 2013, dobre wyspożenie i ubezpieczenie OC i AC mam w dość korzystnej cenie, jak za ten model przy tej pojemności silnika. Sprawdzam sobie na http://www.rankomat.pl co roku aktualne oferty ubezpieczeń i trzymam się jak dotąd jednego ubezpieczyciela. Najkorzystniejszego dla mnie. Generalnie Renault Clio to samochód stworzony zarówno do jazdy na mieście, jak i w dalsze trasy. Ja swoim przez te 2 lata zrobiłem już ponad 60 tysięcy km i jestem zadowolony z jazdy.

  6. The Sims 4 says:

    Super blog. Dodaje do zakładek i będę zaglądał częściej. Masz super lekkie pióro i świetnie się czyta twoje artykuły

  7. Dominika says:

    Super artykuły :) Wpadłam na chwilę a przeczytałam już chyba z 10 wpisów. Czas zrobić sobię przerwę ale jeszcze napewno zajrzę :)

  8. Kupując nowe auto miejskie na pewno warto rozważyć renię clio. Sam jeździłem starszym modelem dobre 4 lata i byłem bardzo zadowolony. Jedyny minus to problem z instalacją gazową, ale była ona zakładana samodzielnie, więc do Renault nie mam pretensji. W tych widełkach cenowych jedno z lepszych aut w swojej klasie

  9. Opowiadania says:

    Super! Świetny wpis i wogóle cały blog. Dodaje do zakładek i bede zagladał częściej! Dzięki!

  10. Super blog! Ciekawe wpisy i fajnie napisane. Dobrze się to czyta

  11. therefore individual [url=http://viacheapusa.com/#]viagra prices[/url] online viagra viagra prices hard
    following http://viacheapusa.com/

  12. I guess what you wrote was rattling sensible.

    However, look at this, presuppose you typed a catchier stake deed?
    I mean, I don’t need to secernate you how to running play your blog, even so theorize you
    added something to peradventure stimulate people’s aid? I think Renault Clio –
    jestem dojrzalszy. | Web log motoryzacyjny Moto Soul is a trivial complain. You could attend at Yahoo’s battlefront Page
    and annotation how they write tidings titles to amaze mass interested.
    You mightiness add together a germane telecasting or a related picture or deuce to
    perplex the great unwashed concerned approximately everything’ve got to read. In my opinion, it mightiness name your posts a
    small scrap more interesting. http://www.cialisles.com/

  13. Like!! Thank you for publishing this awesome article.

  14. These are actually great ideas in concerning blogging.

  15. I always spent my half an hour to read this web site’s articles or reviews daily along with a mug of coffee.

  16. SMS says:

    bookmarked!!, I like your blog!

  17. Somebody necessarily lend a hand to make severely articles I’d state.
    This is the first time I frequented your web
    page and to this point? I surprised with the analysis you made to create this actual
    put up incredible. Fantastic job! http://www.vagragenericaar.org/

  18. фитнэс резинки киев
    лента сопротивления купить
    itstyle фитнес резинки
    фитнес резинка u powex
    эластичные ленты для фитнеса купить
    фитнес резинкадля новичков

    my web blog … спортивные резинки киев [project1009827.turbo.site]

  19. Hey! Someone in my Facebook group shared this site
    with us so I came to take a look. I’m definitely loving the information. I’m book-marking and will be tweeting this to my followers!
    Exceptional blog and brilliant style and design. adreamoftrains website hosting companies

  20. I am just commenting to make you understand what a extraordinary experience my friend’s girl found reading your web page. She mastered a good number of things, including what it is like to possess a very effective coaching heart to make many others easily fully understand specific specialized issues. You really surpassed my desires. I appreciate you for showing the invaluable, safe, informative and easy tips about that topic to Lizeth.

  21. zigwqnwiw says:

    Renault Clio – jestem dojrzalszy. | Blog motoryzacyjny Moto Soul
    zigwqnwiw http://www.g142djr08w5qw8d7ue22982ivc2n0ux4s.org/
    [url=http://www.g142djr08w5qw8d7ue22982ivc2n0ux4s.org/]uzigwqnwiw[/url]
    azigwqnwiw

  22. Although ED is not an inevitable consequence of aging, there is a overconfident correlation with eld.

    The prevalence of 5.1% in 20- to 39-year-quondam men increases to
    70.2% in hands 70 years of senesce and elderly. Because the
    aetiology of ED often involves a combination of vascular, neurological,
    endocrinological, and psychological factors, the qualify is non limited to older manpower.
    Former risk of infection factors such as cardiovascular disease,
    hypertension, diabetes, hypercholesterolemia, and smoke stimulate been strongly connected with an increased preponderance
    of ED http://lm360.us/

Leave a Comment

Your email address will not be published.