Rozmiar ma znaczenie

Kilka dni temu popełniłem wpis dotyczący silników w samochodach.

Gdzieś w głębi serca wiem, że przyszłość to silniki bezpośrednio wywodzące się z tych szeroko dostępnych obecnie, turbodoładowanych.  Ich kultura pracy musi być jednak wyższa, moc przyrastać bardziej proporcjonalnie, a technologia musi zamortyzować się producentom na tyle, że staną się niemal bezawaryjne.

Z drugiej jednak strony tęsknię za tym, żeby mieć moc wynikającą bezpośrednio z pojemności silnika. Dlatego tak bardzo podobają mi się starsze samochody, gdzie po prostu więcej centymetrów sześciennych. A stąd już niedaleko do radości z jazdy (niekoniecznie tylko BMW:) ).

Postanowiłem, tak jak napisałem na początku, podzielić się tymi przemyśleniami, w formie wpisu gościnnego, u Szymona z Motoss. Już za kilka dni przeczytacie też jego wpis dotyczący obecnego rynku paliw.

Tymczasem zapraszam do przeczytania całego mojego wpisu na motoss.pl

 

Enjoy!

  • ryuk

    Silnik musi mieć dość koni i momentu. Mniejsza pojemność z turbo tez daje rade

  • Nic nie zastąpi pojemności :)

  • Wyżyłowane pierdziawki z turbo to niestety norma, skoro nawet w miejskich Fiestach mamy turbo (wielkości 5 złotówki, ale zawsze ;)). Aż łezka się w oku kręci po obejrzeniu starych katalogów…

  • lelek

    Jestem jak najbardziej za. Do rajdów terenowych używamy tylko bmw 4.0 V8 :0
    http://www.lelek4x4.pl