Seat Leon ST Test (2/3)

…czyli co jest w środku? :)
Poniższy wpis jest kontynuacją testu Seata Leona ST FR, który możecie przeczytać tutaj.

Wnętrze Leona może wydawać się nieco szare i nudne. Z pewnością jest bardziej funkcjonalne niż wysmakowane wnętrza samochodów włoskich, ale zdecydowanie nie jest brzydkie. Dobry, poprawny koncept, który przewyższa z pewnością konkurencję typu Focus czy Megane. Koło kierownicy jest minimalnie za duże, ale nie na tyle aby irytować; grubość dla mnie w sam raz. Kierownica została u dołu odrobinę spłaszczona – chyba bardziej dla wyglądu niż ergonomii. Oczywiście jest wielofunkcjonalna z zarządzaniem radiem, telefonem, poleceniami głosowymi oraz komputerem pokładowym. Sam system multimedialny został stworzony bardzo fajnie – i większość danych może być wyświetlana zarówno na ekranie głównym, na konsoli centralnej, jak również przed oczami kierowcy, pomiędzy zegarami.

seat-leon-zegary

System zaprojektowany został w oparciu o 7 części: radio, multimedia, telefon, nawigację, komunikaty nt. ruchu (niedziałające w Polsce), dane o samochodzie oraz komunikaty głosowe. Każdej części dedykowany jest jeden kolor, przez co szybko można się poruszać pomiędzy opcjami i intuicyjnie wyłapuje się gdzie się jest w danej chwili.

Wszystko jest ułożone super czytelnie, z dobrze dopasowanym krojem czcionek (w odróżnieniu, moim zdaniem, od fontach użytych w komputerach w  Volkswagenie) i działające szybko, nawet poprzez ekran dotykowy.

seat_leon_komputer_ekran_dotykowy

Radio i cały system ma jednak jedną wadę, która mnie irytuje w całej grupie VAG. Potencjometr kręci się razem z ikonką. Detal. Ale wkurza, gdy przycisk okręca się o 45 stopni i wygląda jakby został urwany. Mam na tym punkcie takiego fioła, że łapałem się na tym, że ściszałem radio specjalnie po to aby przycisk był ułożony idealnie pionowo i chwilę potem zwiększałem głośność radia już z kierownicy. Pogłaśniać jednak nie musiałem zbyt mocno bo system nagłośnienia z 10 głośnikami nie robi jednak tak wyjątkowego wrażenia.

Start – Stop – Forget

seat_leon_konsola_centralna

Samo sterowanie klimatyzacją zostało rozwiązane intuicyjne i elegancko zrobione. Z konsoli można również zmieniać ustawienia samochodu (eco, normal, sport i ustawienia indywidualne) oraz wyłączać system start/stop. Szkoda, że po wyłączeniu zapłonu system i ponownym odpaleniu samochodu system znów automatycznie się włącza. Niby wszystkie współczesne samochody z turbo powinny odpowiednio traktować turbinę, a jednak… Człowiek podskórnie systemom nie ufa i woli ostrożnie traktować wirniki. Zwłaszcza, że życie rozrusznika też nie jest chyba warte tych zaoszczędzonych litrów paliwa.

Więcej ognia

Seat_Leon_wnetrze_diody_led

Lubię gadżety, dlatego nie można nie wspomnieć o listwie LED w drzwiach. W trybie normalnym świeci ona na biało, w trybie sport zmienia się w kolor czerwony. Prosty gadżet, podobny do podświetlenia konsoli środkowej pod lewarkiem zmiany biegów w Oplu Astrze, ale ja się strasznie jaram takimi detalami. Normalnie chciałbym żeby było to seryjne wyposażenia każdego samochodu.

Po tyłkiem

Jeżeli chodzi o fotele, to wybór połączenia alcantary i skóry jest jedną z najsensowniejszych opcji wyposażenia. Wygląda świetnie, a wszędobylskie czerwone szwy dodają sportowego “looku”. Trzymanie z przodu jest dobre do większości sytuacji, niezależnie czy jedziemy spokojnie trasą czy pozwalamy sobie przycisnąć nieco na krętej drodze.

seat_leon_fr_foteleKanapa z tyłu początkowo wydaje się być nieco zbyt sztywna, a jednak w trasie okazuje się to być zaletą bo plecy mniej się męczą. Sprawdzone na trasie Warszawa-Kraków czyli odcinek wystarczający aby dało się to we znaki:)

Seat_leon_kanapa_tylna

Tyłek

Bagażnik Leona w kombi to solidny kawał przestrzeni: 587 litrów przed i 1470 litrów po złożeniu kanapy. Fajnym patentem jest dwupoziomowa podłoga (może być na równi progiem z lub zostać obniżona), dając parę centymetrów więcej. Pod podłogą znalazło się miejsce na pełnowymiarowe koło zapasowe oraz specjalna luka na schowanie rolety z bagażnika.seat_leon_bagaznik_ST_kombi

No i najważniejsze, tylną kanapę można złożyć poprzez specjalne klamki umieszczone w bagażniku. Znów mała rzecz – gadżet, który chciałbym mieć w każdym samochodzie kombi.

seat_leon_skladana_kanapa

Wady

Oczywiście wnętrze Leona nie jest bez wad. Kolorystyka to wszechogarniająca szarość. Plastiki, kierownica i deska rozdzielcza są kolorystycznie nudne. Dlatego aby dodać nieco emocji do wnętrza, szara listwa otaczająca radio i wloty powietrza, może być kolorowa. Niestety jest to opcja i potrzeba zamówić je osobno. A chyba warto bo zdecydowanie podnosi on wrażenia wizualne.

kolory-wnetrza-leon

Dla osób wysokich może uciążliwym być brak tak prozaicznej rzeczy jak regulacja pasów bezpieczeństwa. Coś co jest obecnie standardem w tej klasie zostało pominięte w Leonie! I o ile dla mnie wysokość pasów jest skrojona idealnie (przy około 174 cm wzrostu), to dla osób znacznie niższych czy wyższych może to być problem nie do przeskoczenia. Na pocieszenie zawsze można dodać, że same pasy są zamaskowane w słupku i  pod względem designu jest to bardzo eleganckie rozwiązanie.

Część osób może narzekać też na niewielki schowekpodłokietnik. W schowku, w testowanej wersji wyposażenia, schowane zostały wejścia na zewnętrzne multimedia (karty SD i pamięci USB), które praktycznie zabrały całą przestrzeń w środku. Osobiście nie wożę dużej ilości bibelotów w samochodzie więc nie jest to wada dyskwalifikująca ale wyobrażam sobie, że Mike, który ma fioła na punkcie przestronnych schowków miałby obawy w zakupie.

I kończąc. Proszę nie wybierajcie jasno-ciemnego koloru wykończenia. Jest paskudny tak bardzo, że przypomina mi nieudany eksperyment genetyczny.


Przeczytaj też

część 1. testu
część 3. testu 
  • http://seat-leon.com.pl/

    leon to wyjątkowo udane auto. Miałem okazję nim śmigać i zrobił rewelacyjne wrażenie. http://seat-leon.com.pl/porady-i-testy/test-seata-leon-st-sportowy-styl-kombi/

    • milik

      Wnętrze jest wzorowe. Siedziałem w nim w salonie dealerskim i GOLF przy nim jest po prostu zbyt użyteczny. Jest niby lepiej zaprojektowany, a jednak gorzej się w nim przebywa.

  • dorianno

    Szkoda że bez czarnej podsufitki

  • pfreitag

    Kiedy trzecia część, bo czekam z niecierpliwością ??

    • ryuk

      Przecież już jest ;)http://motosoul.pl/test-seat-leon-st/

      Ale faktycznie nie ma linku

      • Dzięki za przypomnienie o linkach. Poprawione i już nie da się nie zauważyć linków do wszystkich części.

        • pfreitag

          Dzięki
          Fajny teścik. Szykuję się do zakupu takowego samochodziku.

          • Benzyniak czy diesel?
            Jeżeli benzyna to miałek okazję prowadzić też 1.4, 140 koni i też radził sobie dobrze (tyle, że tylko z 2 osobami na pokładzie).

            Sprawdź przed zakupem czy zachowuje elastyczność bo może jednak warto wysupłać dodatkowe złotówki na większą pojemność.

          • pfreitag

            Też jeździłem 1.4 (140 km), bo niestety nie ma szans w Poznaniu na jazdę z silnikiem 1.8 (a tylko takowym jestem zainteresowany).

          • To prawda, że u dealerów trudno na test drive uzyskać coś więcej :/

            Jeżeli mógłbym doradzić to 1.8 wydaje się być dobrym wyborem pod względem radzenia sobie na drodze. Pisałem w 3. części testu o tym. Nie zabija mocą i wciąż pozostaje bardziej dynamiczny niż większość na drodze. Dodatkowe obciążenie samochodu też mu nie jest straszne.

            PS. Jakieś alternatywy rozważasz?

          • pfreitag

            Urzekł mnie właśnie jego silnik, a cenę w salonie udało mi się na razie wynegocjować na 82.900 PLN + 2 dodatki (pakiet praktyczny i czujniki parkowania tył). Jednak dzisiaj na forum seata LeonClub znalazłem informację, że częstą awarią w samochodzie jest termostat- koszt 2000 PLN a serwis ponoć uznał że:
            “Pan z serwisu powiedział, że będzie to zawsze kłopotem,bo zbyt słaby materiał obudowy termostatu, ulega deformacji od temperatury”.

            Obecnie jeżdżę Civicem 1.8 (UFO) i gdyby nowy miał podobne osiągi do Leona to na pewno wziął bym Hondę (brak awarii – przez 4 lata nawet żarówki nie wymieniałem, żadnego oleju dolewać do silnika nie musiałem). Jednak ze względu na brak na rynku samochodu o podobnych parametrach nie widzę żadnej alternatywy (Alfa Julia wizualnie jakoś mi nie podchodzi) Więc jeśli miał byś jakieś alternatywy do przemyślenia to byłbym Ci wielce wdzięczny.
            p.s. zakup samochodu przewidziany na kwiecień

          • UFO bardzo mi się podobało więc rozumiem, że trudno przeskoczyć na coś nowego:)

            Jako właściciel włoszczyzny może łatwiej mi przełknąć, że nie ma samochodów bezawaryjnych. Dlatego awaria jakiegoś elementu nie dyskwalifikuje wg mnie samochodu z zakupu.

            Z ładnych samochodów dostępnych na rynku, a podobnie funkcjonalnych (kombi), przychodzi mi na myśl jeszcze Renault Megane GT220 Grandtour oraz Peugeot 308 SW.

            Focus spaskudniał (dopiero najnowsze wcielenie znów nieco przywraca blask), Golf zbyt smutny. Opel Astra wbrew pozorom dobrze się prowadzi ale brak mu ciekawych silników.
            Oczywiście zawsze pozostaje kwestia budżetu na samochód.

          • pfreitag

            Dzięki za odpowiedź.
            Uściślę tylko, że samochód który chcę kupić to nie kombi tylko 5 -cio drzwiówka. Ty w teście testujesz właśnie silnik ze skrzynią biegów manualną, jaką chcę mieć (większość innych testów to DSG). Silnik jest głównym wyznacznikiem dla mnie. Cena to 80 tys. plus/minus 5 tys.

          • W tej kwocie zmieścisz sie w najmocniejszej wersji Mazdy 3 w wersji SkyENERGY. Wnętrze nie jest tak fajne wg mnie jak Seat ale dobrze się prowadzi. Silnik słabszy i bez turbo – to czuć, ale pewnie będzie bardziej bezobsługowy.

            Moim zdaniem kierując się emocjami wybierałbym pomiędzy:
            Mazda 3
            Alfa Giulietta (mimo wszystko jest super wyrazista chociaż w prowadzeniu nieco sztuczna)
            Seat Leon

            Dla spokoju ducha przymierzyłbym sie też do Opla Astry GTC ale to już 3 drzwiówką więc…

          • Po chwili zastanowienia. Wziąłbym emocjonalnie Seata:)

  • Chajnick

    Panowie, jeździłem wychwalaną przez wszystkich w internecie Mazdą 3 2.0 120KM i muszę przyznać, z zewnątrz piękny samochód. Ta długa maska i mocne przetłoczenia po bokach… Jednak wewnątrz wrażenie robi dużo słabsze, największym nieporozumieniem są schowki w drzwiach… Widzieliście je? Mieszczą tylko butelkę 1.5 L i nic poza tym. Kilka dni później miałem przyjemność jazdy Leonem 1.4 TSI 122KM. Niby moc podobna, ale wrażenie z jazdy dużo lepsze niż w wolnossącej “szlifierce” Mazdy. Elastyczność jak w przypadku silnika diesla :)
    Z całym szacunkiem, ale nikt mi nie powie, że Mazda jest lepiej wykonana wewnątrz od Seata, praktycznością również odstaje.
    Takie są moje osobiste odczucia, może zbyt wiele oczekiwałem po Maździe (naczytałem się zbyt wiele superlatyw o tym pojeździe) i przez to moje wielkie rozczarowanie. Z tych dwóch wybór jest oczywisty. Uważam, że równorzędnym przeciwnikiem Leona może być tylko Giulietta ze świetnymi silnikami benzynowymi jak i diesla. Może jak uda mi się odbyć jazdę próbną piękną włoszką, napiszę więcej odczuć :D
    Gorąco pozdrawiam