Sezon rozpoczęty – patrz w lusterka

Sobota. Dzień rozpoczął się zupełnie normalnie. O 5 rano córka uznała, że już pora wstaćJako ojciec byłem zupełnie innego zdania ale jedyne co udało się wynegocjować to 30 minut drzemki. Później poszło szybko. Śniadanie, szybkie zakupy na pobliskim bazarku, Lidl i ogarnięcie kurzu w mieszkaniu. Kolejna rzeczy z listy zadań znikały w zastraszającym tempie.

Kolejnym etapem był wyjazd na małe zakupy. Wiecie jak jest z małym dzieckiem. Ciągle potrzeba czegoś jeszcze.

Piękna pogoda, 15 minut drogi przede mną. Na zewnątrz było ciepło. Około 10 stopni. Minąłem niespiesznie dróżki osiedlowe, wjechałem na główne arterie miasta. Ruszyłem w kierunku prawobrzeżnej części Warszawy.

Wtem nagle słychać „ziuuuuum”... Motocyklista.

Nie minęła minuta i dwóch kolejnych wyprzedziło mnie na moście Siekierkowskim.

patrz-w-lusterka-motocyklisciNagłe oprzytomnienie. Znów jest ciepło i motocykliści są znów na ulicach. Jak łatwo odzwyczajamy się od ich widoku na drogach. Przestawiamy zupełnie nasze myślenie. Tracimy uwagę, której część normalnie wyszukuje pojedynczego reflektora zbliżającego się w naszą stronę.

W zasadzie sezon można rozpocząć. Chociaż zima była wyjątkowo delikatna i bardziej doprowadziła do zasolenia dróg niż do paraliżu kraju, to było wystarczająco mroźno by motocykliści przez te trzy miesiące nie ruszali w drogę na swoich maszynach. A teraz znów są równoprawnymi uczestnikami ruchu.

motocyklisci-na-drodze

Głęboko jestem przekonany, że myślę na drodze. Staram się planować kolejne manewry i obserwuję otoczenie. A jednak nawet mi nie przyszło do głowy, że na drogach znów są jednoślady i trzeba podnieść poziom ostrożności.

Dlatego mam dwie prośby, które mogą komuś zaoszczędzić nerwów, klepania blachy i szkody na zdrowiu.

Dwa apele

Kierowcy – ogarniajcie rzeczywistość wokół was. Droga jest dla wszystkich i to, że ktoś nie zajmuje całego pasa ruchu, nie oznacza, że możemy go ignorować.

Motocykliści – pamiętajcie, że kierowcy jeszcze nie do końca się obudzili z zimowego letargu. Najbliższe kilka tygodni miejcie jeszcze mniej niż zwykle zaufania do kierowców.

  • stOOts

    sam jezdżę na skuterze dlatego uważam inicjatywę za zacny pomysł! kierowcy nie mysla o mniejszych pojazdach na drodze

  • Też już kilku bohaterów mijałem. Ale jak to mówią. Punkt siedzenia zależy od punktu siedzenia. :)

    • @disqus_jaTuEhtF2q:disqus zdecydowanie chciałem podkreślić, że nie mam nic przeciw motocyklistom. Szaleje stosunkowo niewielka część z nich. Większość to normalni ludzie z pasją.

      Moim celem było tylko podkreślenie, że trzeba zmaksymalizować uwagę bo po prostu się od nich odzwyczailiśmy na drogach:)

      • Oczywiście jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Jednak odnoszę dziwne wrażenie, że „patrzenia w lusterka” w dużej mierze domaga się ta mniejszość. :)

  • Ja tam zawsze robię miejsce jak tylko mogę i powiem, że zawsze jest fajnie jak ktoś machnie w podziękowaniu ręką. Wzajemny szacunek na drodze to niezła rzecz…JEDNAK! Po powrocie do domu dostaję szału, jak kretyni na jednośladach przy moim bloku, na niewielkich uliczkach piłują maszyny do czerwonego pola. Nie wiem czemu, ale dźwięk ścigacza działa na mnie jak płachta na byka i budzą się we mnie najgorsze instynkty…