Świeża paczka kosmetyków

Poznajcie nowego partnera na blogu. Sklep MotoChemia z Krakowa postanowił zostać dostarczycielem produktów do testów kosmetyków samochodowych i współorganizatorem poniższego testu.
moto-chemia-kosmetyki-samochodowe

Szczerze myślałem, że do moich drzwi zawita mała paczka produktów i może nieco testerów. Tymczasem gdy kurier wręczył mi karton okazało się, że Moto Chemia sprawiła mi nieco większy zestaw. Wymagający wręcz krzepy w rękach aby go podnieść.

Oto w moje ręce trafiły do testowania 3 woski (Formula 1, Sonax, Turtle Wax), 3 szampony (Meguiar’s, Turtle Wax, Sonax) oraz 2 czernidła do plastików (Sonax i Turtle Wax).

Zadanie jakie sobie postawiliśmy z chłopakami to porównanie, okiem zwykłego kierowcy, jak sprawują się środki kosmetyczne z przystępnej półki cenowej. Test ma pokazać, który z nich, w bezpośrednim starciu, jest najlepszym wyborem.

Dziś nakładamy część kosmetyków, w kolejnym wpisie ocenimy jaki osiągnęliśmy efekt. Ponieważ zestaw zawierał aż 3 szampony uznaliśmy, że najlepiej będzie umyć samochód jednym z szamponów, a przy kolejnych okazjach sięgać po kolejne. W przypadku wosków jest nieco łatwiej bo mogę odwzorować test impregnatów cabrio, gdzie obok siebie nałożone są wybrane środki. Również czernidła porównam bezpośrednio.

Rzecz warta odnotowania to sposób pakowania. Wysyłanie paczki zawierającej kilka butelek z płynami, gdzie nie każdy kurier przesadnie dba o przesyłkę, to jest pewnego rodzaju ruletka. Dlatego duży plus za to, że sklep przed wysyłką dodatkowo oblepia nakrętki taśmą klejącą, dodatkowo zabezpieczając towar.

Szampon

Na pierwszy ogień  poszedł szampon Meguiar’s. Szampon o przyjemnym, nieco pomarańczowym zapachu. Nakrętka, jak widać na zdjęciach, odchyla się w części i pozwala na odpowiednie dozowanie środka. Pieni się dopiero po zamieszaniu w wiadrze.

meguiars-szampon-samochodowy-car-wash-nxt

Według instrukcji na 4 litry wody wlewa się 30 ml. Uważam, że genialnym rozwiązaniem byłaby nakrętka do odlewania odpowiedniej ilości. Na szczęście szybko ustaliłem, że 1 łyżka stołowa to 15 ml. Więc dobranie odpowiedniej ilości do wiadra było wystarczające.

Swoją drogą to ciekaw jestem czy wszyscy restrykcyjnie przestrzegacie zalecanych ilości szamponu czy zawsze lejecie „na oko”. Piszcie w komentarzach!

Efekt mycia samochodu jest całkiem niezły. Według producenta nie powoduje on zmywania warstwy wosku. Chociaż ostatnio wosk był nakładany w maju i raczej niewiele go zostało. Myślę, że można zaliczyć Meguiar’s do udanych produktów o dobrej wydajności. Butelka 532 ml wystarczy na kilkanaście myć samochodu.

lakier-po-umyciu

Woski

Do testu wybraliśmy 3 woski samochodowe spośród kilkudziesięciu dostępnych. Decyzja padła o wybraniu popularnych marek, które każdy z Was może nabyć w  bardzo rozsądnej cenie. Są to też produkty dość często spotykane, dlatego fajnie jest móc wyrobić sobie o nich opinie.

wosk-samochodowy-sonax-turtlewax-formula1

Prawdziwy test wosk czeka dopiero za parę tygodni gdy (oby w końcu) spadnie deszcz i zobaczycie efekty kropelkowania na karoserii. Dodatkowo będę oceniał jak szybko warstwa zabezpieczająca zniknie z samochodu.

Tył samochodu – nadkola i klapa – zostały potraktowane po równo każdym ze środków według wskazań.  Boki oraz przód zostały potraktowane Turtle Wax (plus PTFE) czyli środka z dodatkiem teflonu. Dlaczego on? Bo butelka była największa (500 ml). Jako jedyny po prostu się odkręca i dozuje środek przez dość szeroką szyjkę co nie jest najwygodniejsze (łatwo nałożyć go za dużo). Co ciekawe jako jedyny ma nieco niebiesko-zielone zabarwienie.
Drugi środek, produkcji Formula 1 to Shine it all. Czerwona butelka, o pojemności 475 ml, zwieńczona jest dozownikiem z dziurką pomagającym odpowiednie „dawkowanie” :) Shine it all ma też dodatkowe zastrzeżenie, iż powinno nałożyć się drugą warstwę w ciągu 30 dni. Spróbujemy niedługo!
Trzeci środek to Sonax i jego Twardy Wosk w płynie. Opakowanie jest najmniejsze (250 ml) i najbardziej poręczne. Super poręczne przy chodzeniu dookoła samochodu i nakładaniu wosku.

woskowanie-samochodu

Nakładanie środków poszło całkiem szybko. Jednak prawdziwym wyzwaniem była polerka ręczna.
Najłatwiej wycierał się wosk Sonaxa. Drugi w kolejności był Turtle Wax, który potrzebował nieco więcej siły aby nie pozostawić smug i resztek. Formula 1 wypadł najgorzej w porównaniu i wymagał kilkukrotnych poprawek. Na koniec wszystkie środki ładnie udało się rozprowadzić, tak że zachodzące niebo pięknie wieńczyło ten dzień.

http://motosoul.pl/wp-content/uploads/2015/08/lakier-samochod-po-woskowaniu.jpg

Czernidła

Czas jeszcze przejść do Nissana, który co prawda nie potrzebował mycia ale posłużył mi jako pole testowe do oceny jakości czernideł do samochodu.
Test kosmetyków samochodowych - szampony, woski, czernidłaDwa podobne produkty ale zupełnie różne odczucia.

Żel Sonax przypomina wyglądem silikon. Fajnie rozprowadza się na elementach plastikowych, a jego brak koloru jest dodatkowym atutem bo nie brudzi karoserii. Poszło bardzo szybko.

Tymczasem środek Turtle Wax bardziej na myśl przywodził mi pastę do butów w płynie. Czarny środek natychmiast zabarwił szmatkę, którą nakładałem go. Niestety bez chirurgicznej precyzji łątwo zahaczyć o fragment lakieru, który natychmiast staje się czarny. Oczywiście można to wytrzeć, ale w porównaniu do poprzednika jest to po prostu mniej użyteczne.

Oto efekty czernideł. Po lewej Sonax, po środku brak konserwacji, po prawej Turtle Wax.

czernidlo-do-plastikow-zewnetrznych-test


 

Efekt mycia i korzystania ze wszystkich środków uznaję za bardzo udany. Szampon Meguiar’s sprawdził się świetnie. Najlepiej woskowało się Sonaxem, a do plastików na razie bardziej przypadł mi znów Sonax. Dajmy teraz nieco czasu aby pogoda zweryfikowała pierwsze odczucia.

Barchetta jeżdzi obecnie w słońcu i zbierając kurz podczas postojów. Zobaczymy jak . Nissan również jest w ruchu i zbiera zanieszyszczenia dróg. Będzie okazja aby wrócić do kolejnych etapów testu.

Dzięki dla MotoChemia za przesyłkę! Was tymczasem zapraszam do sprawdzenia ich oferty.

samochod-po-umyciu

  • Całkiem sympatyczna ta Twoja Barchetta :)
    Generalnie szamponu Turtle Wax’a i politury Sonaxa miałem okazję używać. Oba pozytywnie, ale jednak jakichś wodotrysków nie było :)

    • Oj sympatyczna:)

      A jak rozumiałbyś wodotryski w przypadku kosmetyków? Np niezniszczalna powłoka;)?

      • Hm, trudno to opisać słowami, ale spróbuję:)
        Spektakularny środek dla mnie to taki nakłada się z minimalnym wysiłkiem, a samochód przez długi czas się nie brudzi i efekt „lustra” trzyma się bardzo długo. Potem wystarczy go opłukać wodą i wytrzeć i znów jest „bling bling”. Nie chciałbym tutaj wymieniać marek, ale są takie środki po których 2 dni ( pomimo rozsądnej pogody) i auto uwalone jakby nie było żadnego środka bo wszystko się doń klei, a są takie, gdzie przejedziesz dosłownie szmateczką raz i masz spokój na np. tydzień.

        Chaotyczny strasznie ten mój komentarz…
        Ogólnie chodzi o to, że spotkałem się z takimi środkami, że zakurzonego auta nawet nie trzeba za bardzo płukać, tylko szmatka, środek i zjada brud z kopytami. :)

        • Doskonale zrozumiałem co masz na myśli!

          To przy okazji kolejnej części testu może wyjawisz jakie środki były tymi pro i tymi słabymi?

  • malaMi

    Moim zdaniem lepiej kupić droższe lepsze środki niż tanie. Tylko meg w tym zestawieniu jest z wyższej pólki. Są trwalsze

  • Bardzo ciekawy test, bo nie każdy od razu wybiera się na detailing gdzie używa się fest drogich wosków i kładzie je maszynowo. Można sobie tutaj wyrobić opinie i porównać co jesteśmy w stanie sami nałożyć i jak bardzo zależy na trwałości względem ceny i problemu przy nakładaniu :)

  • Pszemek

    Jestem „zwykłym” kierowca który lubi w pogodny weekend zadbać o swój samochód, a nie jakimś fanatykiem który używa kosmetyków za grube miliony. Miałem różne woski w rękach i swoją przygode zakończyłem na wosku Formula1 ale w takim żółtym metalowym pudełku. Swoją drogą jest na nim napisane Made in USA (ciekawe czy to prawda). Uważam że wosk ten ma najlepszy stosunek ceny do jakości. Woda pięknie się kropelkuje i wosk utrzymuje się przez długi czas. Nakłada się nieco gorzej i musi dobrze wyschnąć na lakierze żeby ładnie się polerował bo inaczej będzie się gumował.
    Miałem też Sonaxa w wersji lekko polerującej i szczerze mówiąc jest średni. Nakładając go ręcznie nie jestem w stanie wypolerować lakieru bo zajełoby mi to tydzień a łapy bym miał jak Pudzian :> a efekt nie jest spektakularny ani długotrwały.

    A co do Twojego pytania o szampon, używam taniego biodegradowalnego AutoLanda i zawsze „leje na oko” trochę więcej :)

  • KrzysztofW

    Mój zestaw kosmetyków na daną chwilę:

    Plastiki wewnątrz – POORBOY’S WORLD Natural Look Dressing
    APC – Koch Chemie Green Star APC
    Szampon – ADBL Shampoo Cola
    Glinka – Shiny Garage Clay Bar Fine
    Cleaner – Meguiar’s Deep Crystal Paint Cleaner STEP1
    Wosk – Harly Wax
    Quick Detailer – Auto Finesse Finale Quick Detailer
    Środek do usuwania smoły itp. – Prickbort MAC
    Szyby – 4nano Premium Vision
    Konserwacja opon i plastików na zewnątrz – shiny garage back2black ttd

    Akcesoria:
    Rękawica – D-Wash Pad
    Aplikatory – ShiningCar Aplikator SUPERIOR oraz Monster Shine Aplikator bawełniany
    Mikrofibry – z gramaturą od 300 do 1000, oraz masa marketowych
    Ręcznik do osuszania – ShiningCar FLOSSY DUO Drying Towel 90x60cm
    Różne pędzle, szczotki, butelki itp.

    • Niektórych strasznie zazdroszczę!

      Super zestaw! A inwestowałeś w wiadra z separatorem?

      • KrzysztofW

        Myję na dwa wiadra po wcześniejszym spłukaniu grubego brudu, ale niestety nie mam separatorów. Cały ten zestaw kupiłem zaraz po kupnie samochodu niesiony początkowym podnieceniem i tak mi zostało – szczególnie, że widzę, iż wygląd np. plastików w środku, osuszanie auta jest bez porównania (Robiłem testy porównawcze). Szczególnie polecam POORBOY’S WORLD Natural Look Dressing – kosztuje ok 30-35zł ale jest meeeeega wydajny i deska wygląda tak pięknie, że już chyba nigdy w życiu nie kupię nic innego.

  • Rojal

    Od siebie poleca sprawdzić markę Total care – to ostatnio moje najlpesze odkrycie. Nie sadziłem, że mogą sobie tak fajnie dawać radę przy tak niskich cenach! Fura aż się swieci!

  • Turro

    Ja od siebie total care polecam – nie sa drogie, a jakość fajna. lepsze się pewnie znajda, ale chyba nie w tej cenie :P Zresztą, niczego lepszego raczej nie potrzebuję, poza tym w sklepie okolicznym są, a to dla mnie mega plus

  • Deffo

    Jeśli chodzi np. o woski, to zdecydowanie polecam sprawdzić co ma k2, sam sprawdzałem ich wosk proton i spectrum, oba są bardzo dobra. Nic lepszego w tej cenie się chyba nie dostanie. I chyba nie ma sensu szukać czegoś droższego