SZKOLIŁEM SIĘ W SOBIESŁAW ZASADA CENTRUM (2/2)

Ten wpis to kontynuacja relacji ze szkolenia w Sobiesław Zasada Centrum. Sam wpis „dojrzewał” przez kilka miesięcy ponieważ musiałem sobie poukładać w głowie z jaką wiedzą ja przychodziłem na szkolenie, a kim może być osoba, która chce podszkolić swoje umiejętności od zera. Po pewnym czasie zarys miałem gotowy i odkładałem go w przelaniu na papier. Kilkanaście maili, które od Was otrzymałem zmusiły mnie jednak do szybszego podsumowania tamtego wyjazdu.


Czego można się spodziewać po wyjeździe na takie szkolenie? Przede wszystkim przełamania pewnych barier w głowie. Jesteśmy przyzwyczajeni  do jazdy samochodami tak bardzo, że zapominamy o podstawowej sprawie. Samochód to kawał (czasem bardzo ładny) metalu, który styka się, poprzez opony, kilkoma centymetrami kwadratowymi z powierzchnią.

bednary-zasada-szkola-poslizg-niekontrolowany-kontrolowany

Zastanówcie się nad powyższym. To definiuje całą sprawę podejścia do szkoleń jazdy. Fizyki nie oszukamy, możemy za to wykorzystać ją na swoją korzyść. Temu służy szkolenie. Uświadomieniu i próbom wykorzystania praw fizyki.

Dla kogo jest szkolenie podstawowe?

Jeżeli dużo jeździsz samochodem i samemu ćwiczysz (np. wypady weekendowe na tor) to nie zaskoczysz się dużo. Poślizg podsterowny w zakręcie, dłuższa droga hamowania i optymalny tor jazdy. Te pojęcia, które pewnie znasz dość dobrze. Nigdy dość ich ćwiczeń, ale nie będzie to odkrywanie Ameryki. Na szkoleniu szlifować będziesz swoje podstawowe umiejętności, wypleniał złe nawyki oraz mógł ćwiczyć obserwację drogi z wyprzedzeniem. Zwłaszcza ta ostatnia rzecz, to dla mnie moja pięta achillesowa i mogłem jej poświęcić nieco czasu od czasu szkolenia.

Bednary-Zasada-krag-poslizgowy

Jeżeli jeździsz tylko na trasie dom-praca, czasem wypad za weekend… To jest miejsce gdzie wejdziesz na drugi, po odebraniu prawa jazdy, poziom wtajemniczenia. Z zaskoczeniem obserwowałem twarze osób, które pierwszy raz świadomie zaznawały podsterowności, długiej drogi hamowania czy dobierania najlepszego toru jazdy. Po to są takie szkolenia aby móc tego doświadczyć na własnej skórze. To są szkolenia dla takich osób!

bednary-zasada-szkola-troleje-mitsubishi-cwiczenia

Nie jest to jednak szkolenie dobrane do osób, które chcą skupić się na sportowej jeździe. Nie ma w tym szkoleniu miejsca na ćwiczenie szukania apexów, dohamowania w zakręcie czy jeździe na granicy przyczepności. Tyle, że to nie jest ten typ szkolenia. Może właśnie dlatego

bednary-zasada-szkola-troleje

Co wyniosłem ze szkolenia?

Ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia. Nie da się tego przecenić. Ale jest też druga kwestia…

Szkolenie służy jednak głównie do minimalizowania skutków wypadku. Działania, które pozwoli wybrać najlepszy ze złych scenariuszy. Jeżeli masz „trudną” sytuację na drodze to najpewniej przeholowałeś. A wyprowadzenie samochodu z trudnej sytuacji może się udać… ale nie musi. To oraz świadomość, że wiele osób, po szkoleniu nie będzie samemu dalej ćwiczyć, powoduje, że duży nacisk położony jest na to aby ograniczyć prędkość i spowodować, że zdarzenie na drodze przyniesie jak najmniej szkód.

Czy jestem zadowolony?

Po całym dniu czułem jednak niedosyt. Chciałem więcej nowych rzeczy. Nie zrozumcie mnie źle ale całe szkolenie było oparte na opanowaniu podstawowych umiejętności i zapamiętaniu pewnych zasad, których kwintesencją jest “jak spieprzyłeś to ograniczaj tego skutki do minimum”.

To, że chciałem więcej niejako podsyciło moją chęć wybrania się na drugi stopień.

bednary-sobieslaw-zasada-centrum-szkola-jazdy-logo

 

 

 

Epilog

Tego dnia gdy wracałem, popołudniu zaczęło padać. Nigdy wcześniej nie jechałem tak ostrożnie autostradą.

To chyba największa zmiana jaką we mnie wywołał tamto szkolenia.