Szukając idealnego samochodu dla mnie (3)

Samochód marzeń to nie tylko wygląd i gadżety. Jest jeszcze prowadzenie. Dziś najkrótsza część – swego rodzaju dogrywka pokazująca co chcę mieć w samochodzie.

Oto trzy rzeczy, które pozwalają mieć większe panowanie nad samochodem, a wcale nie są oczywiste przy zakupie nowego samochodu.

esp offWyłączalne systemy trakcji

ESP i ASR pomagają nam na drodze. I nie się zaprzeczyć, że pomagają wyprowadzić samochód z poślizgu. Testowałem to w warszawskiej Szkole Jazdy Renault.  Natomiast nie są odpowiedzią na wszystkie trudne sytuacje (w tym poślizg podsterowny). Do tego po prostu ograniczają kierowcę gdy chce się pobawić na śniegu.

Dlatego przycisk ograniczający elektroniczny kaganiec lub zupełnie do dezaktywujący powinien być obowiązkowy w samochodzie dla mnie.

Ręcznyhandbrake hamulec ręczny

Tylko taki namacalny! Bo coraz częściej jest on zastępowalny przyciskiem, który aktywuje hamulec ręczny.

I chociaż tak działający mechanizm działa to tracimy główną frajdę w postaci pociągnięcia za rękaw gdy chcemy. I nie mam na myśli tylko pusty plac pełen śniegu. Również myślę o wszelkiego rodzaju podjazdach i płynnym ruszaniu. Oraz o tricku pozwalającym na wyjechanie zaparkowanym równolegle samochodem na mokrej nawierzchni.

I jest w pełni mechaniczny co stanowi jakąś formę zapewnienia mi spokoju w głowie, że będzie działać np. po rozładowaniu akumulatora.

Heel and toepedaly samochodowe

Jak pewnie spora część z Was wie, jest to technika hamowania z międzygazem. Dzięki temu gdy potrzebujemy zredukować bieg, podczas hamowania, częścią stopy podbijamy gaz, podwyższając obroty silnika.

Część osób stosuje do tego piętę (stąd nazwa), część zewnętrzną część stopy (ja właśnie tak najczęściej uwielbiam robić w Barchettcie). Po opanowaniu tej stosunkowo prostej techniki można dynamiczną i szybką jazdę uczynić bardziej płynną, wpływając pozytywnie na utrzymanie pełnej przyczepności.

Dlaczego o tym piszę? Bo w części samochodów po wciśnięciu hamulca nie można jednocześnie dodać gazu. Zrozumiałe dla większości osób, co po co przyspieszać gdy się hamuje. Natomiast jeżeli ktoś interesuje się jazdą to chce samochód reagujący na każde polecenie.

 


 

Miała być dogrywka w kwestii wyposażenia samochodu idealnego. Ten mini cykl uważam za zakończony.

Oczywiście nie ma żadnego samochodu na rynku, który spełniałby wszystkie moje wymagania. A może pewnego dnia ktoś sięgnie po ten wpis i zaprojektuje mój samochód marzeń…

  • Polecam spróbować mustanga! To naprawdę świetny samochód do miasta.

    • Masz na myśli obecną generację czy jakiegoś klasyka?:)

      • Obecna, bardzo europejska i przyjemna w jeździe, szczególnie z tym malutkim „niemustangowym” silnikiem eco-boost lub jeśli wolisz poczuć się bardziej amerykańsko, spróbuj poprzednią, gdzie do normalnej jazdy V6 zdecydowanie wystarcza. Serio, musisz spróbować. :)

  • Karolina Michalska

    Fajny blog, dobrze się go czyta! Jak będziesz potrzebował sprawdzonego i dobrego akumulatora to polecam max-energia.pl