Fiat 126p

Motoryzacyjne wspomnienia na Retro Motor Show

Retro Motor Show to nie tylko jeden z najlepszych sposobów spędzenia dnia wolnego w weekend, ale dla wielu to także sentymentalny podwrót do lat młodości. Nie inaczej było w tym roku. W dniach 26-28 października na deskach Międzynarodowych Targów Poznańskich zagościły piękne klasyczne samochody, świetnie utrzymane youngtimery, wyjątkowe motocykle, a także mocna ekspozycja militariów.

Trzecia i jak dotąd największa edycja tego wydarzenia kolejny raz przyciągnęła tłumy odwiedzających. Jeszcze lepiej przygotowane ekspozycje, jeszcze więcej wyjątkowych maszyn i jeszcze lepiej odczuwalny klimat tamtych lat sprawił, że w opiniach większości odwiedzających było to najlepiej przygotowane wydarzenie z wszystkich edycji.

Chociaż ani opis, ani zdjęcia, nie są w stanie oddać klimatu tego wydarzenia, to warto zwrócić uwagę na kilka stoisk, które wyróżniały się na tle reszty.

Tradycyjnie już – wzorem poprzednich edycji największe stoisko przygotowała Giełda Klasyków. Oprócz niekwestionowanej gwiazdy stoiska, którą był model o ciekawie brzmiącej nazwie – Bitter SC znaleźliśmy jeszcze wiele innych pojazdów. Sam Bitter SC to niemiecko-włoska hybryda, która zachwycała swoim stanem technicznym. Luksusowe coupe klasy GT o którym mowa wyprodukowano zaledwie w ilości 462 sztuk. Jest to więc prawdziwy unikat. Bogatą ekspozycje uzupełniały samochody włoskie takie jak Alfa Romeo Spider, Autobianchi Giardiniera czy Lancia Delta HF Integrale. Nie mogło zabraknąć również przedstawicieli japońskich czy niemieckich marek. Mogliśmy podziwiać Lexusa LS 400, Volvo 960, czy BMW 316 E21.

 

Równie ciekawą ekspozycje przygotowało Muzeum Wojska Polskiego. Oprócz czołgów o oznaczeniach M60 oraz M88 zobaczyć można było inne prawdziwe perełki. Jedną z nich był wóz pancerny Austin-Putiłow „Poznańczyk”.

Na targach Retro Motor Show swoje jubileusze świętowało kilka marek. 70lat temu swoją premierę miał Citroёn 2CV. 70-lecie marki świętowało również Porsche, które specjalnie z tej okazji zaprezentowało publiczności supersportowe 911 GT1 (powstały tylko 23 egz.).

Świetną wystawę przygotował także Automobilklub Wielkopolski. Stoisko na którym znajdowało się 100 pojazdów było mocnym akcentem podczas targów, a także świetnie przypominało o ważnym dla Polaków wydarzeniu – a mianowicie 100-leciu od odzyskania niepodległości. Zwiedzający zobaczyli także m.in. pokój i warsztat H. Forda z imitacją taśmy produkcyjnej, czy mechaników pracujących przy pojazdach. Do kolejnych wyróżniających się stoisk zaliczyć trzeba również wystawę pojazdów Straży Pożarnej, ciekawą ekspozycje Syren, pojazdy MPK, a także stoisko przygotowane przez Lancia Klub Polska. Gwiazdą tego ostatniego była Lancia Delta Integrale Evoluzione – Replika

 

Rekordowe Retro Motor Show zgromadziło niemal 37.000 uczestników. W 5 pawilonach można było zobaczyć ponad 700 pojazdów z wszystkich dekad XX wieku. Tradycyjnie już największy odsetek samochodów stanowiły samochody niemieckie, francuskie i japońskie. Trzeba obiektywnie przyznać, że kierunek w którym zmierza organizacja tego wydarzenia jest właściwy. Mocno kibicuję temu projektowi i liczę, że w przyszłym roku kolejny raz miło mnie zaskoczy. Jak na razie jest to bez wątpienia są to najlepsze targi retro w Polsce.

Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek

Retro Motor Show – fotorelacja

W dniach 03.11-05.11 br. na Międzynarodowych Targach w Poznaniu odbyła się druga edycja największych targów historycznej motoryzacji w Polsce. Pierwszą edycje można potraktować jako pewnego rodzaju rozpoznanie. Organizatorzy w dużej mierze chcieli sprawdzić, czy odseparowanie klasyków od całej pozostałej motoryzacji zebranej podczas Poznań Motor Show na wiosnę ma sens. Zaledwie dwie hale zapełnione przez klasyki potwierdzało pierwsze sceptyczne nastawienie właścicieli.

Druga edycja Retro Motor Show to bardzo dobre rozwinięcie zeszłorocznego wydarzenia. Chociaż nic nie zapowiadało sukcesu, nie sposób nie zauważyć, że w tym roku było zdecydowanie lepiej.  Początkowo wydawać by się mogło, że przygotowane są zaledwie dwie hale z ciekawą ekspozycją. Dopiero drugiego dnia targów dokładniej poznałem ekspozycje. Po kilku godzinach spaceru zrozumiałem ekscytacje zwiedzających. W tym roku kolekcja aut była naprawdę imponująca. Pełne osiem hal opanowały samochody niemieckie, japońskie, szwedzkie i nie tylko. Uzupełnieniem całości były maszyny rolnicze (głównie traktory), samochody wojskowe oraz motocykle.

Największe wrażenie zrobiło na mnie stoisko przygotowane przez Straż Pożarną. Wspaniale zachowane wozy strażackie pomogły mi przenieść się w dawne czasy. Wystarczy spojrzeć na te drobne elementy, by zrozumieć, jak technika poszła do przodu. Drewniane felgi, proste wnętrze i prowizoryczna łączność – tak się kiedyś pracowało. Sygnały dźwiękowe, sygnały świetlne? To nie te czasy. Ich odpowiednikiem był duży dzwonek.  Ekspozycje wzbogacały manekiny ubrane w stroje z tamtej epoki. To dowodzi, że stoisko było dopracowane nawet w najmniejszych szczegółach.

Imponujących wystaw podczas Retro Motor Show nie brakowało. Podobnie jak w zeszłym roku niesamowite stoisko przygotował Citroen Klub Polska. Jego aranżacja, plan ustawienia i klimat wprawiały w osłupienie. Czy jest coś bardziej francuskiego niż Wieża Eiffla? Nie dziwi zatem, że również tego elementu nie mogło zabraknąć. Dbałość o szczegóły, duża liczba samochodów i niesamowity klimat niczym w prawdziwej Francji to mocna strona tej ekspozycji. Nie sposób opisać wszystkie punkty, które odwiedziłem podczas targów. Różnorodność to najlepsze słowo określające to wydarzenie. Największym stoiskiem mogła się pochwalić Giełda Klasyków. Wszystkie z przedstawionych egzemplarzy czekały na swoich nowych właścicieli. Tradycyjnie królowały samochody niemieckich koncernów. Lakiery klasycznych Mercedesów czy BMW pięknie się mieniły w blasku mocnych świateł na hali wystawowej. Nie zabrakło również Mustangów, Mazdy czy Volvo. Samochody włoskie reprezentował Lancia Klub Polska do spółki z Forzaitalia.pl. Znakomicie utrzymana Lancia Flavia czy Fiat 500 Luigi z pewnością nie umknęły uwadze zwiedzających. Samej włoskiej motoryzacji było wyjątkowo mało. Wśród wielu różnych pojazdów można było znaleźć jeszcze Lancie Delta Integrale, liczne Fiaty 125p i 126p, Alfa Romeo 155 czy Fiata x1/9. Jak na bogatą historię włoskich pojazdów, sami przyznajcie – było skromnie.

Doskonałym podsumowaniem dobrze przygotowanego wydarzenia były stoiska motoryzacji wojskowej. Owszem, było ich kilka, a małym minusem było ich nielogiczne rozmieszczenie w różnych halach. Odrobinę lepsza organizacja, jedna koncepcja na stoisko i mogłaby powstać jedna duża wystawa zrzeszającą całą wojskową motoryzacje. Różnorodność ekspozycji dowodziła, że wystawcy jak i organizatorzy włożyli wiele trudu w ich przygotowanie. Motocykle, samochody terenowe – to tylko mała zapowiedź prawdziwych perełek. A wśród nich znaleźliśmy prawdziwą amfibię, a nawet czołg.

Wielbiciele dużych maszyn, tych rodem ze Stanów Zjednoczonych również nie mogli czuć się zawiedzeni. Cadillac, Buick czy Rolls-Ryoce były doskonale wyeksponowane. Tradycyjnie trudno było przejść obok nich całkowicie obojętnie.

Po drugiej edycji Retro Motor Show możemy w napięciu oczekiwać kolejnego wydarzenia z tego cyklu. Widać, że organizatorzy dokładają starań by targi zabytkowej motoryzacji w Poznaniu stały się drugim najważniejszym wydarzeniem motoryzacyjnym w Polsce – zaraz po Poznań Motor Show. Mnogość ekspozycji, liczba otwartych hal i tłum zwierzających potwierdzają, że takie wydarzenia są potrzebne. W końcu motoryzacja to również historia, a tą trzeba przekazywać młodym pokoleniom.

Tekst i zdjęcia: Paweł Oblizajek