Targi Auto Nostalgia 2016

Wczoraj odwiedziłem po raz pierwszy targi Auto Nostalgia.

Jak można się spodziewać bawiłem się przednio. Samochody, samochody i samochody. Nawet nie mając dużo czasu po prostu nie mogłem na nic narzekać.

I chociaż rodzina powoduje, że nie ma całego dnia na targi to 3 godziny spędzone na miejscu wystarczają aby poobserwować i podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Po pierwsze Auto Nostalgia to najbardziej rodzinne targi, na jakich kiedykolwiek byłem. Myślę, że przynajmniej połowa uczestników była ze swoimi dzieciakami. Szczerze mówiąc, myślałem, że zabierając najmłodszą, mającą 6 tygodni córkę, będę z najmłodszą uczestniczką targów. Na miejscu okazało się, że rodziców z nawet tak małymi dziećmi było więcej!

Po drugie próbę czasu wytrzymują tylko wyróżniające się samochody. Takie „z duszą”. Prawie nikt nie dba o samochody przeciętne i użytkowe. Dlatego najwięcej widać samochodów sportowych lub takich ze stylistyką, w której można się zakochać.

Dlatego pomyśl (jeżeli jeździsz pojazdem, który tylko jeździ z A do B) co będzie z Twoim samochodem za 20 lat :)

Po trzecie stare samochody mają coś w sobie. Jakoś samochody mające 20 lat (i więcej) wydają się być bardziej spójne stylistycznie niż współczesne. I dobrze zrobione! Zwłaszcza te z lat 50. i 60. to piękne połączenie skóry, drewna i metalu. Praktycznie żadnych plastików. Jakie to jest piękne!

Oczywiście na drugim końcu są samochody z lat 80., które wręcz emanują plastikiem. Ale wciąż „coś w tym jest”.

Polecam odwiedzenie Auto Nostalgii jeszcze w ten weekend!

PS. A kto wymyślił, żeby zrobić analogiczną imprezę równolegle w ten sam weekend powinien smażyć się w piekle :)