Verva Street Racing 2014 relacja

Tegoroczna edycja Vervy została emocjonalnie przyćmiona rozgrywającymi się w tle mistrzostwami świata w piłce siatkowej. Każda trwająca konkurencja na stadionie przemienionym w Dakar wywoływała doping i emocje. Ale każde wtrącenie i informacja o równolegle trwającym meczu Polska-Niemcy wywoływały dziesięciokrotnie większe poruszenie wśród przybyłych na Stadion Narodowy.

dakar_na_narodowym

Dla mnie była to druga edycja Verva Street Racing. Zeszłoroczna edycja specjalna z Top Gear Live była wielkim przeżyciem. Wysoki poziom ekipy Clarksona, genialne Pit Party i przyjemne Verva show mocno zawyżyły poziom. Dlatego porównując tą edycję do tego co działo się w zeszłym roku można było czuć niedosyt.

Z drugiej strony Mike, który nie był obecny w 2013 roku, nie podzielał moich odczuć bo zabrakło mu właśnie tego odniesienia. Z tego powodu ocenę Vervy można potraktować na dwa sposoby. Jeżeli byłeś na ostatniej edycji, to Dakar na Narodowym był fajnym festiwalem motoryzacyjnym. Jeżeli jednak zabrakło Cię w zeszłym roku, jestem głęboko przekonany, że bawiłeś się wybornie.

Począwszy od Pit Party był to raj dla fanów samochodów. Każdego rodzaju. Bo radość mieli zarówno wielbiciele nowych luksusowych samochodów (świetne ekspozycje Jaguara, Astona czy Mercedesa), terenówek, driftu, egzotyków, rajdów… Wymieniać można długo.

Jasne, część rzeczy to powtórka z rozrywki (samochody filmowe, unikatowo malowane ciężarówki, zespół Orlenu) ale nie były to stoiska dominujące. I zawierały przynajmniej kilka nowych elementów.

kula_smierci_motocyklisci_verva

Najwięcej świeżości wniosły jednak genialne stoiska GoPro (ciężarówka z prezentacją dostępnych modeli z obsługą najbardziej angażującą publiczność spośród wszystkich innych), zbiór historycznych Saabów (odczarowujących tą markę dla mnie bo okazały się mega ponętnie zaprojektowanymi maszynami) i pokazy motocyklistów w kuli śmierci (szacunek do umiejętności, stalowych nerwów i odwagi). Zdecydowanie trzy najciekawsze elementy Pit Party w tym roku. Kto chciał mógł zbierać gifty, kto chciał zbierał autografy. Ja kolekcjonowałem wrażenia z obcowania z tak dużą ilością wyjątkowych maszyn.

saab_stoisko_vsr2014

Pre-show oraz główny pokaz Vervy składał się z wyścigów pomieszanych z pomniejszymi elementami, nazwijmy to, artystycznymi. O ile wyścigi były po prostu fajne bo dokładnie po to przychodzisz na Vervę, to pozostałe występy mogły być po prostu odpuszczone. Tak samo zresztą jak set Jamiroquai, który był dla sporej części publiczności okazją na swoją „przerwę techniczną”.

Jednak to nie samochody zrobiły na mnie największe wrażenie. To scenografia była główną atrakcją. Dakar na Narodowym nie było tylko hasłem. Ogrom piachu, który został zwieziony na płytę robił wrażenie na każdym odwiedzającym. To jakby zdecydowali przywieźć się faktycznie jedną z wydm pustyni bezpośrednio na stadion. Jednocześnie ogrom przedsięwzięcia czuć było dopiero gdy zestawiałeś sobie malutkie ludziki biegające przy nasypach z piachu.

polska-verva-street-racing

Jednocześnie poziom organizacji to kolejny powód, dla którego Vervę warto było zobaczyć. W ciągu kilku minut pojawiały się i znikały dodatkowe rampy. Wszystko wyliczone na centymetry, w tak krótkim czasie powodowało, że ekscytacja „czy się uda” była szczera.

I faktycznie nie wszystko udawało się idealnie jak chociażby Mini, które po prostu wbiło się w kupę piachu.

mini_vsr2014

Verva Street Racing 2014 to kolejny festiwal fanów motoryzacji. W głębi serca żałuję, że nie przebiła zeszłorocznej edycji. Mimo wszystko jednak było warto, prawda?


 

austin_vsr2014 buggy_peugeot_vsr2014 ford_rs_st_vsr2014 jaguar_verva_street_racing_2014
lamborghini_verva_street_racing low_riders_vsr2014 pachura_praga_r1 porsche_vsr2014
saab_vsr2014kula_smierci_vsr2014 strefa_akcji_verva strefa_akcji_vsr2014publicznosc_vsr2014 vsr2014sainz_vsr2014verva show 2014malysz_buggy_vsr2014

  • bart

    Było fajnie! Do zobaczenia w kolejnym roku

  • Super impreza! Super show! Narodowy stał się stolicą motoryzacji! :)