Nie lubię SUVów

czyli 3 problemy jakie stwarzają.

Tytuł tak na prawdę powinien brzmieć „nie lubię większości SUVów” ale tak brzmi zdecydowanie lepiej :)

Świat motoryzacji jest od zawsze podzielony. Jedni lubią praktyczne samochody, inni wolą te dające frajdę. Jedni lubią czerwone, drudzy srebrne. Jedni lubią FWD, drudzy RWD. Jedni lubią niemieckie, drudzy lubią japońskie. Jedni lubią SUVy, drudzy ich nienawidzą.

Wyjątkiem w tym wszystkim jest między innymi nowe Volvo XC90, które niedawno miało premierę i zainspirowało mnie do napisania tego tekstu. To świetnie zaprojektowany, może tylko odrobinę zbyt kanciasty przez co przypominający BMW X5, samochód. Wnętrze jednak mnie urzekło tak bardzo, że w głębi serca sam mógłbym nim jeździć. Volvo ma jednak też trzy przypadłości, które dotyczą wszystkich SUVów i irytują mnie na drogach tak bardzo, że wyobrażenie, iż poruszam się SUVem na co dzień, pozostanie jeszcze długo tylko wyobrażeniem.

xc90-wnetrze

Powodują słabą widoczność na drodze

Gdy zdarza się (rzadko), że jadę SUVem jestem władcą szosy: widzę wszystko z wysokości i wiem czego się spodziewać za kilkaset metrów…

Gdy jednak zdarza się (częściej), że jadę na trasie za SUVem to natychmiast przylepiam się do lewej krawędzi pasa, szukając choć odrobiny przestrzeni do patrzenia. Jadąc 100 km/h nie mogę opierać się na światłach stop samochodu przede mną. Muszę widzieć teren przynajmniej na kilka samochodów do przodu. Poruszanie się, zwłaszcza niskim samochodem, za takim pojazdem to męczenie się i szukanie drogi przede sobą.

Owszem terenówki i busy też ograniczają widoczność, ale jest ich po prostu mniej.

Oślepiają

Jeżeli jedziesz samochodem wysokości normalnego sedana lub wyższym pewnie nie doświadczasz tego o czym zaraz napiszę. Jeżeli jednak jeździsz samochodem zawieszonym nisko, gdzie bardziej leżysz niż siedzisz to zaraz pokiwasz głową i przyznasz mi rację.

W nocy każdy samochód z wysoko umiejscowionymi światłami oślepia.

Konstrukcyjnie zamontowane światła, na wysokości głowy drugiego samochodu, to coś czego nie widać w testach i katalogach ze zdjęciami. To coś co doświadcza się nocą na nieoświetlonej drodze.

Jedziesz i widzisz drogę oraz pobocze oświetlone twoimi światłami. Nagle zza zakrętu wyjeżdża SUV i wali światłami wprost w twoje gałki oczne. Kilkadziesiąt metrów pokonujesz jak kret, na nowo odszukując kształtów drogi. SUVy to cholernie egoistyczne samochody.

Może LEDowe światła w XC90 będą tutaj mniej uciążliwe. Trzeba będzie ocenić na żywo, ale dotychczasowe doświadczenia z LEDami w Audi czy Seacie są bardzo pozytywne pod tym względem.

SUVy oznaczają mniej miejsc parkingowych

To jasne, że długość SUVa jest porównywalna z dużym kombi. Dlatego w parkowaniu równoległym zajmują zazwyczaj tyle samo miejsca. Pod warunkiem, że ktoś nie jest dupą wołową i stawia pojazd (obojętnie jaki) na wyznaczonych miejscach, myśląc o innych. Może tylko na chodniku SUVy bywają szersze i mogą zmniejszać przestrzeń dla pieszych (zwłaszcza z wózkami, na co jestem ostatnio wyczulony z racji wiadomej).

Problem robi się głównie w parkowaniu prostopadłym, gdzie szerokość samochodu po prostu przekracza lub idealnie mieści się w wyznaczone miejsca parkingowe. Normą jest, że gdy mijam miejsca parkingowe w galeriach handlowych widzę po 1,5 miejsca zajęte przez SUVa bo kierowca nie potrafił (bądź coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie chciał) zmieścić się na wyznaczonej przestrzeni.

 

Ja większości SUVów nie lubię. Uważam, że można mieć ładniej zaprojektowane kombi, które będzie pozbawione tych wad (i niestety dodatkowego rzędu siedzeń, dlatego punkt dla XC90).

  • alexis

    Jako przedstawicielka płci pięknej domagam się jednak oddania sprawiedliwości, że duży samochód pomaga nam rywalizować na drodze jak równy z równym:)

    • Sprawiedliwość oddana:) Duży może czasem więcej:)

    • Clark Kent

      Może jeśli potrzebujesz większego SUV’a do kompensowania bycia „płcią piękną” to może nie powinnaś wcale jeździć.
      A co z równościa sugerowaną głównie przez feministki(zwykle kobiety)?

  • Kierowca

    Co do oślepiania w nocy na pozycji lusterka centralnego oraz luster pomocniczych to się zgadzam z opinią autora. To jest bardzo męczące i irytujące zarazem. W przypadku wystąpienia w/w sytuacji, będąc ofiarą oślepiania wstecznego należy przyjąć formę defensywną – zasygnalizować kierowcy za sobą iż jesteśmy oślepiani w znacznym stopniu, korzystając z funkcji świateł przeciwmgielnych (tylnych). Wówczas nasz oprawca zostaje poczęstowany sporą dawką lumenów w określonym odcinku czasu (nie narażamy się zbytnio lecz przerzucamy własną irytację na wroga). W tej dość trywialnej sytuacji kierowca za nami zaczyna uruchamiać proces myślowy (wymuszony uprzednio) i poszukuje sposobu wyjścia z niekomfortowej dla niego sytuacji. Reakcja kierowców; wyprzedzenie (często spotykane), rzucanie mięsa (irytujące dla pasażerów podróżujących wraz z delikwentem), obniżenie pozycji świateł w dół (rzadkość).

    Należy również zaznaczyć iż jeśli nie chcemy bawić się w nauczycieli zawszę możemy wybrać najprostszy wariant – zmiany pozycji lusterka centralnego oraz pomocniczych. Osobiście nie stosuje tego rozwiązania ponieważ jest niewygodne oraz ogranicza pole widzenia, ba powoduje utratę kontroli widzenia.

    Pamiętajmy, zawsze liczy się bezpieczeństwo na drodze oraz wyobraźnia kierujących.

    Pozdrawiam!

  • Jaroslaw Golebiowski

    Po pierwsze nikt Ci nie karze jechać 10 cm za suvem można trochę luzu zostawić będziesz wtedy więcej widział, po drugie światła w suvie jeśli auto jest po przeglądzie ustawione są tak samo wysoko jak w zwykłej osobówce nie ma osobnego wzorca do ustawiania świateł.

  • Jaroslaw Golebiowski

    ale jak rywalizować? tak z ciekawości… bo przeważnie jak widzę kobietę za kierownicą suv to tylko czubek głowy nad kierownice wystaje i zero pojęcia co się dzieje w koło pojazdu :)

  • Mirosław

    Jak kogoś nie stać na suva to właśnie pisze w ten sposób. Terenówki i suvy polecam wszystkim, jestem właścicielem tych jakże wspaniałych aut.

    • Drogi Mirku, powyższe zdanie mogła napisać tylko osoba, która nie jeździ na co dzień nisko zawieszonym samochodem.

      Wal się:) Odsyłam do regulaminu.

      • Edkk

        Ale miło… w taki sposób… przecież każdy ma prawo wyrazić swoją opinie, miałem dobre zdanie o tej stronie ale widocznie się pomyliłem.

        • @Edkk odsyłam do: http://motosoul.pl/regulamin/

          „Nie możesz obrażać nas i innych”

          • Marrianna

            Regulamin dotyczy wszystkich

          • Zabezpieczyłem się przed tym:)

            „Regulamin nie obowiązuje nas czyli autorów.”

  • esti

    ja za to uwielbiam SUVY! jezdze rav4 i lubie to uczucie prowadzenia z wysokosci… poza tym suvy sa swietne jesli chodzi o jazde w trasie, maja dobre przyspieszenie a jednoczesnie komfort jazdy jest bardzo wysoki.

  • Mikołaj Leszczuk

    A ja lubię siedzieć wysoko, więcej widzę. Czy dlatego, że ktoś lubi jeździć low-riderem, mam rezygnować z własnego bezpieczeństwa?
    Natomiast fakt, SUV w mieście nie ma dużego sensu w temacie parkowania. No chyba, że ma się własne miejsce.

    • Punkt widzenia zależy od tego gdzie sadzasz tyłek. Ja sadzam nisko to mi przeszkadza:)

      Pytanie czy to bezpieczeństwo nie jest pozorne zostawiam też otwarte.