Serce wskaże Ci odpowiedni… samochód

Poszukiwania samochodu to jednak wybór w 100% podejmowany sercem. Przynajmniej jeżeli mówimy o takim zakupie, który ma dać Ci poczucie radości.

Jasne. Możemy rozważać, dziesiątki opcji. Porównywać opcje wyposażenia, silniki i pojemność bagażników. Możemy sięgać po porównania w gazetach, testy na YouTube i recenzje na blogach.

Ale na koniec dnia i tak wybierzemy sercem.

Przełkniemy przyspieszenie gorsze o sekundę od konkurenta. Wytłumaczymy sobie brak kilku litrów bagażnika względem Skody. I wmówimy sobie, że nasz egzemplarz nie będzie miał problemów jak opisywana gdzieś testówka.

Bo chcemy. Chcemy wymarzonego samochodu.

I to jest piękne!

Nie ma złych samochodów

Obecnie szukając samochodu trzeba się postarać aby znaleźć samochód wykonany tragicznie. Po prostu producenci nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Dlatego też nie jest ważne czy kupimy markę A czy B. Będą prowadzić się podobnie, będą mieć podobne opcje wyposażenia, rozmiary i cenę.

Będziemy szukać natomiast tego, kto nam się bardziej spodoba. Którą markę postrzegamy za lepszą, mniej awaryjną lub bardziej pasującą do nas. Natomiast są cholernie trudne rzeczy do sparametryzowania i porównania w prosty sposób.

I to jest piękne!

Na tym etapie wykreśliłem z listy Opla, Subaru i Forda.

Piękno detali

I są takie rzeczy, które potrafią zachwycić. Gadżety na wyposażeniu. To może być parasol w Superbie. To może być przycisk na konsoli, który łatwo pozwala wyłączyć system Start/Stop. Albo układ komputera pokładowego, który bardziej wpasowuje się w nasze oczekiwania. Albo karta handsfree. To może być nawet czcionka w menu.

To może być cokolwiek o czym pomyślimy „jakie to jest fajne”. I właśnie ten detal będzie kiełkować nam w głowie i rozrośnie się do decyzji o zakupie konkretnego modelu.

I to jest piękne

Na tej ocenie odpadła Toyota, która nie potrafiła niczym mi zaimponować. Chociaż ma dobre rozwiązania, to żadne nie spowodowało tego „efektu WOW”.

Kompatybilność

Nawet nie wiecie jak wiele samochodów może nie pasować do Waszych tyłków. Będąc szczęśliwym poszukiwaczem samochodu dla siebie, sprawdziłem wszystkich konkurentów, o których pisałem. Bo chciałem i byłem ciekaw jak dana marka mnie obsłuży.

Natomiast czasem wsiada się do samochodu i wiesz, że po prostu będziesz mógł znaleźć to upragnione ustawienie fotela. Takie, które pozwoli sięgnąć ręką akurat na taką odległość jak Ci pasuje.

Czasem wsiadasz na fotel świetnego samochodu innej marki i wiesz, że chociaż Ci się podoba to nie będziesz czuć się dobrze.

W ten sposób w moim rankingu miejsce straciła Honda i VW.

 

Mój samochód

Moje oczekiwania były dość konkretne. Kombi w segmencie C, niekoniecznie z klasy premium. W miarę mocny silnik benzynowy oraz design i wyposażenie, które będą wpasowywać się choć trochę w moje oczekiwania.

Zauważcie, że cena nie grała roli jako pierwszorzędna. Bo mniej więcej to porównywalne samochody w klasie.

Oczywiście ideału nie ma. Ale było kilka opcji, które były bardzo blisko.

Oto na placu boju została dość nieoczekiwana mieszanka. Kia C’eed kombi, Peugeot 308 SW i Seat Leon ST.

Peugeot 308 SW GTKIA Ceed GT line kombiSeat Leon ST Cupra

  • ziggzi

    Patrząc na zdjęcia na końcu to nie pierdolisz się w wersje podstawowe:)

  • marcinwhite

    Kurcze, sam miałbym problem mając wybór z tych 3 aut. Ale osobiście chyba skończyłbym z Leonem, ale jeśli chodzi o wizualny aspekt kombiaków to z tych 3 Leon podoba mi się najmniej. Nie mogę sobię tylko skojarzyć kiedy widziałem na żywo ceed’a w tym nadwoziu.

    Dobra przeglądnąłem zdjęcia ;) wizualnie Ceed dla mnie. Z serca Leon(bo wizualnie w kombi mi jego linia nie leży), nie wiem jaki planujesz silnik ale wiem, że 1.8 (ma bodaj 180km) w 3 drzwiowym nadwoziu odpycha się i prowadzi całkiem przyjemnie. Z pozostałymi nie miałem do czynienia.

    • Pakiet stylistyczny GT line C’eed-a robi robotę. W czerwieni (widziałem na żywo kiedyś w trasie) tym bardziej rozwala system! Zupełna odwrotność wszechobecnej szarości na ulicach.

      Silnik 1.8 Leona testowałem kiedyś tu na blogu. Robi robotę i jest zupełnie wystarczającym wyborem dla większości. Jest odpowiednia pojemność plus turbo, co powoduje, że i tak nagle jesteś jednym z najszybszych na drodze.
      Natomiast na forum Seata czytałem, że bywają problemy ze skrzyniami manualnymi w tym silniku (w wersji 1.4 również).

      • marcinwhite

        No to bierz automat ;) znajomy ma z manualną, od ponad roku, zrobił jakieś 25kkm i nic się nie dzieje ;) 1.4 również? Czyżbyś tak mały silnik rozważał?

        • Nastawiam się na manual bo chcę pracować jeszcze nad techniką jazdy i bardziej angażować się w jazdę.

          Kwestia problemów skrzyni to przypadki, o których mówi się na forum. W sumie po to są takie miejsca. Mało kto chwali się bezawaryjnością – wyciągane są tylko trudne historie:)

          Nastawiłem się na 1.6 jako absolutne minimum. Celuję wyżej.

          • marcinwhite

            Tez zawsze wychodziłem z tego założenia, ale zawsze jest mozliwosc ręcznej zmiany (bo to dsg jak się nie myle), więc na korki masz automat, a do angażowania łopatki czy też lewarek ;) zwłaszcza że nie zawsze jest ochota i warunki na „sportową” jazdę. Skrzynia typu DSG jest dla mnie idealnym kompromisem.

          • DSG wymiata – jeździłem nią w Leonie, Golfie, Passacie i Octavii. Praktycznie przy spokojnej jeździe trudno ją zaskoczyć.

            Natomiast gdzieś w głowie mam kilka k pln oszczędności oraz jednak przekonanie, że wciąż lewa stopa będzie pracować:)

  • sama mam problem z wyborem samochodu, podobają mi się citroen c3, c4, peugeut, seat ;)

  • Mor

    Każda Multipla czeka na kupującego sercem!!1:)

    • :D:D:D

      Multipla ma u mnie zawsze szacun za nie przejmowanie się swoim wyglądem :)