Zawsze trochę się boję – short #2

Najpierw przyjeżdżasz pod bramę. Pukasz. Nikt nie otwiera Decydujesz się wejść. Stoi kilka kroków od Ciebie. Czeka na Ciebie niczym kat na ofiarę. Tylko zamiast katowskiego miecza, jego broń to pieczątka.

Specjalista ze stacji badań technicznych samochodu.
Zawsze mam tremę przed wjechaniem na badanie techniczne. Wydaje mi się, że utrzymuję samochód w dobrym stanie. Dbam o wymianę olejów,  a mój zaufany mechanik szczerze mówi kiedy należy już zmienić tarcze i klocki. Wiem jakie grzeszki skrywa podwozie mojego samochodu. Pomimo tego…

 

Zawsze boję się, że ON zacznie marudzić i znajdzie coś o czym nie wiedziałem wcześniej. Że będzie porównywał mój samochód, do tego, który wyjechał kilka minut wcześniej. Że będzie miał gorszy dzień bo ktoś się na niego wydarł dziś rano gdy miał zastrzeżenia do jakiegoś zardzewiałego grata.

I choć nigdy nie miałem problemów żeby przejść badanie. Chociaż zawsze dostawałem kolejną pieczątkę w dowodzie. To ten strach, że nie przejdziesz badań technicznych pozostaje.

 

I wiem, że ten strach powróci za rok.

 

przegląd techniczny

  • Chyba trochę przesadzasz, w Polsce badanie techniczne to farsa. Żeby go nie zaliczyć to samochód musi być już w bardzo kiepskim stanie. Porównaj to z badaniami technicznymi w cywilizowanych krajach zachodniej europy, gdzie żeby nie zaliczyć wystarczy lekka rozbieżność w składzie spalin lub powierzchowna korozja na podwoziu.

  • Takie szroty przechodzą badania, że strach za nimi jechać bo ma się wrażenie, że zaraz coś odpadnie a ty się martwisz dopieszczonym i utrzymanym w super stanie autem