Zimowy zlot mini

Kochać samochody to niebezpieczna pasja. Bo nie czujesz kiedy w portfelu zrobiła się dziura, przez którą wypadają wszystkie pieniądze. Bo zawsze można coś poprawić. Bo poświęcasz czas na spędzanie go z ludźmi, którzy mają ten sam problem. I wspólnie gadacie na temat samochodów, które często znacie na wylot.

I traktujecie się jak rodzina. Trochę patologiczna, ale jednak rodzina.

Zimowy Zlot MINI

Tu muszę podziękować za zaproszenie dla Filipa i forum MINImaniak za pozwolenie na dołączenie do Waszej rodziny na krótką chwilę przy okazji spotkania w Bawaria Motors Janki. Chociaż nie brałem udziału w imprezie, w grze miejskiej to jednak udało mi się przypomnieć jak to jest.

Bo muszę się przyznać, że dawniej, gdy aktywnie żyłem forum Barchetty to pochłaniało mnie to totalnie. Dyskusje, spotkania, wzajemna pomoc. Szczególny temat i szczególni ludzie.

I wiecie co jest najlepsze? Że ludzie zmieniają samochody, a pasja zostaje ta sama! Dlatego jakie było moje zdziwienia gdy na Zimowym Zlocie MINI spotkałem kumpelę, której nie widziałem 6 lat! A z którą byliśmy wspólnie na wyprawie do Włoch właśnie Barchettami. Z którą spotykaliśmy się w Trójmieście na spotach samochodowych. Tyle lat, a miłość do motoryzacji (w pięknym wydaniu) w każdym z nas wciąż bije.

MINI są piękne i muszę przyznać, że odwiedzając ten zlot trochę zakochałem się w tych pięknie wystylizowanych samochodach. Ale to ludzie tworzą atmosferę i magię dookoła samochodów.

Dziękuję Wam za przypomnienie właśnie tego.

 

Zimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINI

Zimowy Zlot MINI

Zimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINIZimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINI Zimowy Zlot MINIZimowy Zlot MINI